Nad Niemnem - File Notes
Lato, Natura, Wieś
Ciepło i radość, pola porosłe zbożem, ptaki i owady śpiewają. Niewielkie wzgórza, brzeg Niemna, łąki.
Dworek
Dwór obszerny, szereg małych dworków, zgina się w półkole sznur siedlisk ludzkich. Dymy, okna, strzechy. Białe drogi.
Kwiaty, Natura, Rośliny
Miedze błękitne od bławatków, żółte od kamioły, różowe od dzięcieliny i smółek. Rumianki, kwiaty marchewnika, rohule, brodawniki, kurze ślepoty, skabiozy polne, mietlica, kwiaty babki. Żyto i pszenica, koniczyna, len, rzepak, owies i jęczmień.
Niedziela, Wieś, Chłop, Kobieta
Gromady wiejskich kobiet w czerwonych i żółtych chustach. Rozmowy, śmiechy, płacze niemowląt, pieśni, echa.
Ciało, Kobieta, Strój
Wysoka, chuda kobieta w staroświeckiej mantyli, czarnej spódnicy, grubych pończochach i kwiecistych pantoflach. Stary słomiany kapelusz.
Czas, Los, Oko
Mała, chuda, okrągła twarz ze skórą prawie brązową, z fałdowanym czołem, wpadłymi policzkami, wyrazem goryczy i złośliwości. Oczy ogniste i przenikliwe.
Kobieta, Pozycja społeczna, Strój
Wysoka, w czarnej wełnianej sukni, zdradza znajomość żurnalu mód i rękę krawca. Bez kapelusza, bez rękawiczek. Opalone ręce. Wyraz śmiałości i dumy. Uosobienie piękności kobiecej zdrowe i silne, lecz dumne i chmurne.
Natura
Młoda i świeża twarz, ale niespokojna i zamyślona. Długa i swobodna kąpiel w przyrodzie.
Kwiaty, Rośliny
Liliowe dzwonki leśne, gwoździki, pachnące smółki, liście młodych paproci, gałązki sośniny.
Wspomnienia, Ojciec, Córka
"Ot, tu, powiadam ci, w tym samym miejscu, pomiędzy tymi wzgórkami, te głu- pie chłopy wzięli mnie za cholerę… Może nie wierzysz? Słowo honoru, prawdę mówię! Jeszcześ wtedy nie była w Korczynie¹⁶, eszcze mała byłaś, bo było to właśnie wtedy, kiedy oczulek twó z tą Francuzicą romansował!
Wspomnienia
Z kościoła wracałam, tak ak i teraz, a śpieszyłam bardzo, bo Emilka była chora i goście mieli na obiad przyechać… Więc leciałam co tchu, wprost przez pole, które wtedy ugorem stało, przez puste zagony… Co dam krok, to półtora zagona prze- sadzę… Wprost akbym nad ziemią leciała…
Choroba, Wspomnienia, Wieś, Chłop, Kobieta
Cholera wtedy grasowała po świecie; w naszych stronach e eszcze nie było, ale ludzie lękali się, aby nie przyszła… Otóż, kiedy mnie chłopi wracaący z kościoła zobaczyli tak lecącą polem, ak narobią krzyku, płaczu…
Choroba, Wspomnienia, Chłop, Kobieta, Wierzenia
Ekonom, Bohatyrowicze perswadowali chłopom, że to nie była cholera, tylko panna Marta Korczyńska. Nie uwierzyli.
Głupota
Ludzka głupota to wielki i wieczny kamień. Większy on jeszcze od ludzkie złości.
Choroba, Kobieta
Czarne oczy Marty Korczyńskie sporzały ostro, prawie złościwie.