Sztuka, Artysta i Piśmiennictwo Historyczne w Średniowieczu i Renesansie
Status artysty jako rzemieślnika i sługi Bożego
W epoce średniowiecza rola osoby tworzącej sztukę była ściśle zdefiniowana poprzez pryzmat służby i rzemiosła. Często funkcje artystyczne powierzano członkom zakonów, przy czym chętniej wybierano braci zakonnych niż kler diecezjalny. Wykonywali oni swoją pracę jako część oficjów i codziennej służby. Bracia byli zobowiązani do śpiewania pieśni, określanych w transkrypcji jako słynne mury gregoriańskie. Osoby bardziej utalentowane muzycznie zajmowały się komponowaniem lub ćwiczeniem wykonania utworów ze współbraćmi. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku uzdolnień malarskich czy rzeźbiarskich – brat utalentowany w tych dziedzinach stawał się odpowiedzialny za ozdoby wnętrza świątyni. W skryptorium osoby zajmujące się pracą zdobniczą przy książkach wypełniały swój habituski obowiązek, dbając o odpowiedni wygląd dzieł, co należało do ich misji i zawodu. Przez całe wieki średnie artysta był uważany za rzemieślnika i dotyczyło to zarówno osób świeckich, jak i duchownych. System pracy opierał się na zleceniu: artysta miał wykonać zadanie najlepiej jak potrafił, ale nie według własnego „widzimisię”, lecz zgodnie z powszechnie obowiązującymi wzorcami estetycznymi.
Kanony estetyczne, rola światla i symbolika w architekturze sakralnej
Średniowieczne podejście do sztuki różniło się kolosalnie od nowożytnego rozumienia twórcy jako osoby natchnionej czy wyjątkowo utalentowanej, której „wolno więcej”. Praca artysty miała służyć przede wszystkim większej chwale Bożej lub pożytkowi człowieka, co rozumniano w sposób utylitarny, na przykład poprzez dostarczanie rozrywki na dworach (błazen rozśmieszający władcę, muzyka na życzenie). Potrzeby estetyczne istniały, ale schodziły na drugi plan względem celu nadrzędnego. Kanony estetyczne były stałe i nikt nie dążył do bulwersowania publiczności. Sztuka miała pobudzać do rozmyślań lub zachwycać. W i wieku katedry we Francji miały rozświetlać ciemności wiary i stanowić wyobrażenie ponadziemskiego światła. Średniowiecze rozkochało się w witrażach, które mieniły się barwami, czego przykładem jest witraż w Asyżu, najlepiej widoczny we wrześniu, odwołujący widza ponad ziemską rzeczywistość. W sztuce tej okresu mało było czysto ludzkiego zachwytu nad krajobrazem – ten element zaczął pojawiać się dopiero później, w malarstwie renesansowym. Charakterystyczne dla sztuki średniowiecznej było również eksponowanie postaci mecenasa lub fundatora. Stosowano wówczas specyficzną perspektywę, w której fundator (np. król budujący kościół czy święta Jadwiga) był przedstawiony jako równy wielkością budowli, co miało na celu oddanie mu hołdu i podkreślenie jego ważności względem samego obiektu.
Ewolucja samoświadomości twórczej: Od rzemieślnika do artysty
Z czasem w artystach zaczął kształtować się podskórny prąd uświadamiania sobie własnego znaczenia i wyjątkowości talentów, które pozwalają zaspokoić tęsknotę za piękniejszym życiem. Badacz kultury Georges-Lubi w książce „Czasyka” wskazuje na przełom, który nastąpił w Wenecji i Niderlandach. Symboliczny moment narodzin samoświadomości artysty wiąże się z mistrzem niderlandzkim, który postanowił namalować portret własnej żony bez żadnego zlecenia i zapłaty, jedynie z wewnętrznej potrzeby. Od tego momentu rzemieślnik staje się artystą, uświadamiając sobie swobodę twórczą. Wcześniej obowiązywało podejście rzemieślnicze: zlecenie musiało być wykonane bez żadnych odstępstw ( odstępstwa), pod rygorem braku zapłaty lub jej umniejszenia. Przykładem zmiany tego podejścia jest anegdota o Goi (z filmu „Demony Goi”), który wyceniał portret w zależności od tego, ile czasu poświęci na detale, podkreślając, że zależy to od woli artysty. W sferze religijnej tradycyjne podejście rzemieślnicze (np. zamówienie rzeźby świętego Józefa z konkretnymi atrybutami jak cypiel i ekierka) zakładało, że artysta jest jedynie wykonawcą instrukcji zleceniodawcy. Mimo że artyści często borykali się z problemem „złych sponsorów”, którzy nie płacili za wykonane dzieła, powoli wykształcali świadomość swoich praw.
Piśmiennictwo historyczne: Historiografia jako literatura i rozrywka
Historiografia była w średniowieczu, obok hagiografii, najpopularniejszą formą literacką. Dopiero w czasach oświecenia pisarstwo historyczne zostało usunięte z obszaru literatury pięknej na rzecz rygorystycznej nauki. Wcześniej dzieła historyczne miały być piękne i stanowić rozrywkę na wysokim poziomie, o czym wspominały listy dedykacyjne, nazywające lekturę historii najszlachetniejszym sposobem spędzania wolnego czasu. Średniowieczna historiografia kontynuowała tradycje rzymskie, greckie oraz biblijne (Księgi Kronik, Księgi Historyczne). Nowością była postać historii uniwersalnej, opisującej dzieje ludzkości od stworzenia świata do czasów współczesnych autorowi. Przykładem wybitnego historyka tego nurtu był Marcin Polak z Opawy (kandydat na arcybiskupa gnieźnieńskiego, zmarł przed objęciem urzędu), autor kroniki papieży i cesarzy. Jego dzieło miało formę spisu chronologicznego, gdzie po jednej stronie wymienieni byli cesarze, a po drugiej papieże, co służyło jako pomoc przy lekturze innych tekstów w celu orientacji w czasie.
Roczniki i Kroniki: Geneza, struktura i różnice gatunkowe
Podstawowymi gatunkami historiograficznymi były roczniki i kroniki. Rocznik w swojej pierwotnej postaci powstał na marginesach Tablic Paschalnych – kodeksów z datami Wielkanocy. Na wolnych miejscach dopisywano krótkie notatki o ważnych wydarzeniach, takich jak śmierć króla, ciężka zima, powódź czy inne zjawiska godne zapamiętania. Roczniki dzielą się na oryginalne (prowadzone na bieżąco) oraz kompilowane (przepisane z innych klasztorów, by zyskać autorytet, co widać po lukach w chronologii, np. przeskok z roku do ). Roczniki skupiały się na datach rocznych. Z kolei kronika (łac. nazwa w liczbie mnogiej) operowała datami dziennymi opartymi na kalendarzu liturgicznym (np. w Dzień Świętego Luciego, w przeddzień Bożego Narodzenia). Kroniki były bardziej swobodne w zachowaniu chronologii i miały charakter fabularny – zawierały dialogi, fikcyjne mowy i głębsze analizy. Przykładem jest dzieło Galla Anonima poświęcone Bolesławowi Krzywoustemu, gdzie narracja o bohaterze pojawia się dopiero w trzeciej księdze, a także formy „mare historiami” (morze historii) oferujące wyobrażenie świata.
Przykłady kronik lokalnych oraz ich wartość anegdotyczna
Kroniki miały różny zasięg terytorialny: uniwersalny, narodowy (np. dzieło Długosza lub „Historia Ecclesiastica Britannii” Bedy Czcigodnego), regionalny (kroniki śląskie, bawarskie) oraz lokalny (miejskie i klasztorne). Kroniki miejskie, jak ta pisarzy miasta Poznania, zawierają szczegółowe dane o lokalnych wydarzeniach: powodziach na Starym Rynku, owadach niszczących drzewa, bójkach obywateli (np. burmistrza kościelnego, który zmarł po pobiciu) czy spisach inwentaryzacyjnych wojska. Często o sprawach lokalnych pisano szerzej niż o śmierci króla ( zdanie o królu przy całym akapicie o burmistrzu). Opisywano radosne celebracje zwycięstw, podczas których przez dni i noce tuczono garnki. Kroniki klasztorne, jak ta konwentu żagańskiego, obfitowały w anegdoty: o bracie, który wymykając się do miasta, wpadł do komina, czy o zakonniku, który za karę za niedbałe odprawianie mszy był niemy przez lata. We Włoszech (np. w Siedzie Zielonomorskim) kroniki odnotowywały spory o źródła wody między miejscowościami.
Funkcje historiografii i przemiany w epoce renesansu oraz oświecenia
W późnym średniowieczu (- wiek) formy rocznika i kroniki zaczęły się zacierać. Jan Długosz nazwał swoje dzieło „Rocznii, czyli Kątki”, łącząc oba gatunki. W renesansie dzieła historyczne stały się bardziej fabularne i retoryczne, służąc jako lektura intelektualna. Charakterystyczne stały się fikcyjne mowy władców (np. Bolesława Chrobrego na łożu śmierci o utracie korony). Pojawiła się tendencja do doszukiwania się zacnych przodków (np. u Kadłubka Lesco poślubiający siostrę Juliusza Cezara, czy wywodzenie książąt głogowskich od Cezara). Cele historiografii były różne: od budowania świadomości obywatelskiej i patriotycznej, przez cele korekcyjno-wychowawcze (stawianie wzorów do naśladowania lub unikania), po funkcje propagandowe i publicystyczne w służbie dynastii czy miast. Z czasem kronikarze stali się protoplastami dziennikarzy, relacjonując wydarzenia na bieżąco. Renesans przyniósł również większy nacisk na studiowanie źródeł w celu zapewnienia wiarygodności przekazu, choć historyk nadal pozostawał w relacji zależności od zleceniodawcy lub protektora.