Rozdział 3 Podtytuł nr. 14
OBRONA WYBRZEŻA I DZIAŁANIA NA BAŁTYKU
Próbne wyprawy przerwania blokady Helu
Mimo blokady polskiego Wybrzeża przez Kriegsmarine, Polacy przeprowadzili kilka udanych prób przerwania blokady w wrześniu 1939 roku, co dzieliło się na kilka kluczowych wydarzeń w tym trudnym okresie.
1-2 września: Powrót jachtu „Wojewoda” z Kopenhagi do Gdyni poprzez Szwecję, co stanowiło odważny krok w obliczu nieprzyjaciela.
12 września: Jacht „Olga” dotarł z Gdyni do Karlskrony, potwierdzając zdolności Polaków do operowania na morzu mimo blokady.
W trzeciej dekadzie września, oficerowie Marynarki Wojennej, komandor por. Stanisław Hryniewiecki i kapitan Wiktor Łomidze, mieli za zadanie powtórzyć udaną próbę przerwania blokady, co wymagało dużej odwagi i precyzyjnego planowania.
Po dramatycznym zdarzeniu - zatopieniu „Gryfa” oraz upadku Oksywia, podjęli decyzję o przedostaniu się do Wielkiej Brytanii, co napotkało szereg trudności morskich i politycznych.
Po uzyskaniu zgody admirała Unruga, opuścili Hel na kutrze rybackim, skutecznie omijając linie blokadowe. Ostatecznie, po wielu perypetiach, dotarli do Łotwy, gdzie zostali sklasyfikowani jako internowani, a potem udało im się dotrzeć do Anglii, co stanowiło ważny element ich misji.
Szczegóły wyprawy Hryniewieckiego
Operacja, w której brał udział komandor por. Hryniewiecki, wykorzystała kuter „Albatros”, który wyruszył z Babich Dołów 12 września 1939 roku. Uczestnikami tej wyprawy byli:
Komandor por. Hryniewiecki
Kapitan mar. Wiktor Łomidze
Porucznik mar. Jerzy Koziołkowski
Porucznik mar. Stanisław Pohorecki
Podporucznik mar. inż. Stanisław Radogost-Uniechowski
Dwaj marynarze. Ciekawostką było to, że kuter był obsługiwany przez niemieckich właścicieli, co mogło znacząco pomóc w uniknięciu wykrycia przez niemieckie jednostki.
Dalsze próby przerwania blokady
W połowie trzeciej dekady września miała miejsce kolejna udana próba przedostania się przez blokadę, dokonana przez rybacki kuter z duńską flagą, co nie tylko podniosło morale Polaków, ale także przyczyniło się do sukcesu ich misji. Warto zaznaczyć, że niektóre dotychczasowe próby zakończyły się niepowodzeniem, co podkreślało niebezpieczeństwa tej operacji. Na przykład, ewakuacja szalupą nie powiodła się z powodu silnych fal, a przejazd motorówek straży granicznej zakończył się atakiem ze strony niemieckich okrętów, co tylko zwiększało napięcie tej dramatycznej sytuacji. Mimo zagrożeń, oficerowie i marynarze nieustraszenie podejmowali odważne próby przeciwko niemieckiej blokadzie.
Kapitan Mieczysław Jacynicz o planach
Plan ucieczki normalizował się według strategii, która zakładała unikanie obszarów patrolowanych przez niemieckie jednostki morskie oraz przejście w stronę Piławy, a następnie zmianę kursu na północ. Uciekinierzy doświadczali nie tylko emocji związanych z niepewnością, ale także strachu rudowatego otoczenia, który wpływał na ich morale oraz psychikę.
Niemieckie reakcje na próby ucieczki
Niemieckie okręty, w wyniku jednego z incydentów, mylnie klasyfikowały kutry jako okręty podwodne, co wzbudzało niepotrzebny alarm. Po zidentyfikowaniu kutrów, Niemcy otworzyli ogień, co zmusiło uciekinierów do odwrotu. Ta brutalna reakcja podkreśliła niebezpieczeństwo, z jakim mieli do czynienia Polacy w próbach przerwania blokady.
Ucieczka na „Batorym”
Pod koniec września, w nocy z 1 na 2 października 1939 roku, „Batory”, zbudowany w 1932 roku, stał się ostatnią nadzieją dla polskich marynarzy. Uczestniczyli w tej operacji:
Kapitan Jerzy Milisiewicz
Oficerowie marynarki
Cywile oraz stała załoga. Maszyna ruszyła z opóźnieniem z portu, zmuszona kierować się przez wody patrolowane przez Niemców. Załoga w trakcie rejsu musiała regularnie zmieniać kurs w odpowiedzi na nadciągające niemieckie jednostki, co stawiało ich w sytuacji nieustannego zagrożenia.
Internowanie w Szwecji
Po dotarciu do Klintehamn, kapitan Milisiewicz rozpoczął rozmowy z władzami szwedzkimi dotyczące internowania. Spornym punktem były kwestie związane z przypisaniem „Batorego” do Marynarki Wojennej, co rodziło ryzyko internowania załogi. Po złożeniu oficjalnego protestu, „Batory” został przeprowadzony z portu w Klintehamn na holu przez torpedowiec „Ragnar”. W Visby załoga musiała zmierzyć się z kolejnymi problemami administracyjnymi, co dodatkowo komplikowało ich sytuację.
Kapitulacja Helu
Moment, gdy „Batory” zdołał przebić się przez linie blokadowe, coincydował z intensywnymi przygotowaniami do opuszczania polskiego bastionu na Półwyspie Helskim. Dowódcy Marynarki Wojennej przyjmowali ostatnie raporty oraz żegnali się ze swoimi ludźmi, przed kapitulacją, która miała miejsce o godz. 11:00. Upadek Helu symbolizował poważne straty dla Polski zarówno militarnie, jak i strategicznie, a walka o przetrwanie miała wpływ na późniejsze wydarzenia II wojny światowej.