6. WCZESNA REPUBLIKA (1789–1828)
Część 1: PREZYDENTURA GEORGE'A WASHINGTONA (1789–1797)
WPROWADZENIE
Prezydentura George'a Washingtona stanowi jeden z najważniejszych okresów w historii Stanów Zjednoczonych – nie dlatego, że rozegrały się w nim spektakularne wojny czy podboje, lecz dlatego, że niemal każda decyzja podjęta w tych ośmiu latach tworzyła precedens na kolejne stulecia. Konstytucja z 1787 roku była dokumentem stosunkowo krótkim i ogólnikowym w wielu kwestiach dotyczących władzy wykonawczej. To Waszyngton i jego współpracownicy wypełnili ją treścią, nadali jej praktyczny kształt i zdecydowali, czym faktycznie będzie urząd prezydenta, jak będzie funkcjonował rząd federalny i jakie relacje będą łączyły poszczególne gałęzie władzy. Okres ten jest jednocześnie areną pierwszego wielkiego konfliktu ideologicznego w historii amerykańskiej republiki – starcia między wizją Aleksandra Hamiltona a wizją Thomasa Jeffersona, konfliktu, który doprowadził do narodzin systemu partyjnego i który w różnych formach rezonuje w amerykańskiej polityce do dziś.
1. USTANOWIENIE PRECEDENSÓW – TWORZENIE GABINETU I KSZTAŁTOWANIE URZĘDU PREZYDENCKIEGO
1.1. Inauguracja i symboliczny początek
30 kwietnia 1789 roku George Washington złożył przysięgę prezydencką na balkonie Federal Hall w Nowym Jorku, ówczesnej tymczasowej stolicy Stanów Zjednoczonych. Był to moment o ogromnym znaczeniu symbolicznym – pierwszy w historii nowożytnej przypadek, gdy republikańska głowa państwa obejmowała urząd na mocy pisanej konstytucji, wybrany w procesie wyborczym (choć wciąż ograniczonym do wąskiej grupy elektorów). Washington został wybrany jednomyślnie przez Kolegium Elektorów – zarówno w 1789, jak i w 1792 roku – co stanowi przypadek unikalny w dziejach amerykańskich wyborów prezydenckich. Ta jednomyślność nie była przypadkowa: Washington cieszył się autorytetem, który przekraczał podziały regionalne i ideologiczne, budowanym przez lata jako naczelny dowódca armii kontynentalnej, przewodniczący Konwencji Konstytucyjnej i – co równie ważne – jako człowiek, który po wojnie o niepodległość dobrowolnie zrezygnował z władzy wojskowej i wrócił do życia prywatnego w Mount Vernon.
John Adams, który otrzymał drugą co do wielkości liczbę głosów elektorskich, został wiceprezydentem – zgodnie z ówczesnymi zasadami, zmienionymi dopiero XII Poprawką w 1804 roku.
1.2. Problem tytułu – „Mr. President"
Jedną z pierwszych kwestii, z jakimi zmierzył się nowy rząd, była pozornie trywialna, ale w istocie głęboko polityczna sprawa: jak zwracać się do prezydenta. Debata ta, toczona głównie w Senacie w maju 1789 roku, ujawniła fundamentalne napięcie między pragnieniem nadania urzędowi odpowiedniej godności a republikańskim sprzeciwem wobec monarchicznych form.
Wiceprezydent John Adams, przewodniczący Senatu, opowiadał się za rozbudowanymi, quasi-monarchicznymi tytułami. Proponował między innymi: „His Highness, the President of the United States of America, and Protector of their Liberties" (Jego Wysokość, Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki i Obrońca ich Wolności). Adams argumentował, że bez odpowiednio majestatycznego tytułu urząd prezydenta nie będzie budził szacunku na arenie międzynarodowej, gdzie monarchowie posługiwali się rozbudowaną tytulaturą. Senat początkowo skłaniał się ku stanowisku Adamsa i powołał specjalny komitet do rozstrzygnięcia tej kwestii.
Izba Reprezentantów zajęła jednak stanowisko zdecydowanie odmienne. James Madison, wówczas jeden z najbardziej wpływowych członków Izby, przekonywał, że proste, republikańskie formy są bardziej stosowne dla demokratycznego urzędu. Izba uchwaliła, że jedynym tytułem będzie „President of the United States" – bez żadnych dodatkowych określeń honorowych. Zwracając się bezpośrednio do prezydenta, należało używać formy „Mr. President".
Sam Washington, choć nie wypowiedział się publicznie w tej debacie, prywatnie opowiadał się za prostotą. Zdawał sobie sprawę, że zbyt rozbudowane tytuły budziłyby skojarzenia monarchiczne i mogłyby podważyć republikański charakter nowego rządu. Ostatecznie Senat ustąpił wobec stanowiska Izby i forma „Mr. President" stała się obowiązującym standardem – precedensem, który przetrwał do dnia dzisiejszego.
Debata ta, choć może wydawać się powierzchowna, miała głębszy wymiar. Ujawniała rozbieżności w rozumieniu samej natury republiki: czy Stany Zjednoczone miały być czymś w rodzaju elekcyjnej monarchii z silnym, otoczonym splendorem przywódcą, czy też radykalnie nowym eksperymentem, w którym rządzący są jedynie czasowymi zarządcami, a nie władcami? Adams został za swoją postawę w tej sprawie wyśmiany – zyskał ironiczny przydomek „His Rotundity" (Jego Okrągłość) ze względu na swoją tuszę – co istotnie osłabiło jego polityczną pozycję w początkowym okresie administracji.
1.3. Tworzenie gabinetu
Konstytucja Stanów Zjednoczonych wspomina o „głównych urzędnikach departamentów wykonawczych" (principal officers of the executive departments) jedynie zdawkowo, w kontekście prawa prezydenta do żądania od nich pisemnych opinii (Artykuł II, Sekcja 2). Nie definiuje ani struktury gabinetu, ani sposobu jego funkcjonowania, ani relacji między sekretarzami departamentów a prezydentem. Stworzenie działającego rządu było więc w dużej mierze dziełem Washingtona, Kongresu i praktyki politycznej pierwszych lat republiki.
W 1789 roku Kongres uchwalił ustawy powołujące trzy departamenty wykonawcze: Departament Stanu (Department of State), Departament Skarbu (Department of the Treasury) i Departament Wojny (Department of War). Ustanowiono również urząd Prokuratora Generalnego (Attorney General), choć nie miał on wówczas własnego departamentu (Departament Sprawiedliwości powstał dopiero w 1870 roku).
Thomas Jefferson jako Sekretarz Stanu
Washington powierzył kierowanie Departamentem Stanu Thomasowi Jeffersonowi, który w momencie nominacji przebywał wciąż we Francji jako ambasador Stanów Zjednoczonych. Jefferson, autor Deklaracji Niepodległości, były gubernator Wirginii i jeden z najbardziej wszechstronnych intelektualistów swojej epoki, objął urząd w marcu 1790 roku.
Departament Stanu odpowiadał nie tylko za politykę zagraniczną, ale też za szereg spraw wewnętrznych – w tym za publikację ustaw, prowadzenie spisów ludności, nadzór nad patentami i wydawanie paszportów. Jefferson wniósł na to stanowisko doświadczenie dyplomatyczne zdobyte w Paryżu, głęboką sympatię dla rewolucji francuskiej (przynajmniej w jej wczesnej fazie) oraz nieufność wobec Wielkiej Brytanii, którą uważał za zagrożenie dla amerykańskiej niezależności.
Alexander Hamilton jako Sekretarz Skarbu
Kierownictwo nad Departamentem Skarbu Washington powierzył Alexanderowi Hamiltonowi, swojemu byłemu adiutantowi z czasów wojny o niepodległość. Hamilton, urodzony na wyspie Nevis na Karaibach, był prawnikiem z Nowego Jorku, współautorem Federalisty i jednym z najgorliwszych orędowników silnego rządu centralnego. W momencie nominacji miał zaledwie 34 lata.
Departament Skarbu był od początku największym i najbardziej rozbudowanym departamentem rządu federalnego. Hamilton nadzorował pobór ceł (główne źródło dochodów federalnych), zarządzanie długiem publicznym, obsługę służby celnej i straży przybrzeżnej (Revenue Cutter Service, przodek dzisiejszej Straży Przybrzeżnej). Pod jego kierownictwem departament zatrudniał więcej urzędników niż wszystkie inne departamenty razem wzięte.
Hamilton natychmiast przystąpił do opracowania ambitnego planu finansowego i gospodarczego, który miał fundamentalnie ukształtować relacje między rządem federalnym a stanami oraz wyznaczyć kierunek rozwoju gospodarczego kraju (o czym szerzej w dalszej części).
Henry Knox jako Sekretarz Wojny
Henry Knox, generał z wojny o niepodległość, odpowiadał za obronność, sprawy Indian (traktaty, negocjacje) i zarządzanie fortyfikacjami. Knox był lojalnym towarzyszem broni Washingtona od oblężenia Bostonu po Yorktown.
Edmund Randolph jako Prokurator Generalny
Edmund Randolph, były gubernator Wirginii i uczestnik Konwencji Konstytucyjnej, pełnił funkcję głównego doradcy prawnego prezydenta i rządu. Jego rola była wówczas znacznie skromniejsza niż dzisiejszego prokuratora generalnego – nie miał stałego personelu ani departamentu i łączył tę funkcję z prywatną praktyką prawniczą.
Funkcjonowanie gabinetu
Washington wypracował praktykę regularnych spotkań ze swoimi sekretarzami – zarówno indywidualnych, jak i zbiorowych. Te zbiorowe narady, które zaczęto nieformalnie nazywać „gabinetem" (cabinet), nie miały podstawy konstytucyjnej, ale szybko stały się stałym elementem amerykańskiego systemu rządów. Washington zasięgał opinii swoich doradców, słuchał ich argumentów, dopuszczał do sporu – ale ostateczne decyzje podejmował osobiście. Nie traktował gabinetu jako ciała kolegialnego, którego głosy się liczy; był to organ doradczy, a nie decyzyjny.
Ten model – gabinet jako zespół doradców prezydenta, nie zaś kolegialny rząd w europejskim sensie – stał się trwałym elementem amerykańskiego systemu politycznego. W odróżnieniu od brytyjskiego gabinetu, który jest odpowiedzialny zbiorowo przed parlamentem, amerykański gabinet jest odpowiedzialny wyłącznie przed prezydentem.
1.4. Inne precedensy ustrojowe
Washington ustanowił szereg dodatkowych precedensów, które ukształtowały urząd prezydenta:
Ograniczenie do dwóch kadencji – Washington dobrowolnie odmówił kandydowania na trzecią kadencję w 1796 roku, ustanawiając tradycję, której przestrzegano aż do Franklina D. Roosevelta (złamaną w 1940 roku i skodyfikowaną jako zakaz konstytucyjny XXII Poprawką w 1951 roku).
Prawo do usuwania urzędników – w 1789 roku Kongres debatował, czy prezydent może samodzielnie odwoływać sekretarzy departamentów, czy wymaga to zgody Senatu. Madison przekonał Izbę, że prawo do odwoływania jest inherentną częścią władzy wykonawczej. Senat przyjął tę interpretację minimalną większością głosów. Ta tzw. „Decision of 1789" (Decyzja z 1789 roku) ustanowiła ważny precedens dotyczący prezydenckiej kontroli nad aparatem wykonawczym.
Nominacje sędziowskie – Washington mianował wszystkich sześciu pierwszych sędziów Sądu Najwyższego, w tym Johna Jaya jako pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (Chief Justice). Mianował łącznie aż jedenastu sędziów Sądu Najwyższego (część w wyniku rozszerzenia składu), co stanowi rekord wśród prezydentów.
Veto prezydenckie – Washington używał prawa veta oszczędnie (zaledwie dwa razy w ciągu ośmiu lat), ale ustanowił zasadę, że prezydent może odrzucić ustawę nie tylko ze względów konstytucyjnych, ale też politycznych.
Executive privilege – choć termin ten pojawił się znacznie później, Washington ustanowił praktykę odmowy udostępniania Kongresowi pewnych dokumentów wykonawczych, powołując się na potrzebę poufności (np. w kontekście traktatu Jaya w 1795–1796 roku).
2. PROGRAM HAMILTONA – BANK NARODOWY, PRZEJĘCIE DŁUGÓW STANOWYCH, TARYFY CELNE I WIZJA INDUSTRIALIZACJI
2.1. Kontekst: kryzys finansowy młodej republiki
Aby zrozumieć program Hamiltona, trzeba uświadomić sobie skalę problemów finansowych, z jakimi borykały się Stany Zjednoczone na progu lat 90. XVIII wieku.
Dług publiczny, będący spadkiem po wojnie o niepodległość i nieefektywnym zarządzaniu w epoce Artykułów Konfederacji, wynosił łącznie około 79 milionów dolarów (kwota astronomiczna jak na owe czasy). Składały się na niego trzy kategorie:
Dług zagraniczny – ok. 11,7 miliona dolarów, zaciągnięty głównie u Francji, Holandii i Hiszpanii.
Dług krajowy rządu federalnego – ok. 40,4 miliona dolarów w postaci obligacji, certyfikatów żołnierskich, zaległych odsetek itp.
Długi stanowe – ok. 25 milionów dolarów zaciągniętych przez poszczególne stany na potrzeby wojenne.
Wartość rynkowa federalnych papierów dłużnych spadła do 15–25 centów za dolara wartości nominalnej. Rząd nie miał stałego systemu podatkowego (poza cłami), nie istniał system bankowy o zasięgu krajowym, a obiegające waluty stanowe i kontynentalne były w dużej mierze bezwartościowe. Kraj nie posiadał jednolitej waluty (choć Kongres ustanowił dolara jako jednostkę monetarną już w 1785 roku, jego rzeczywiste funkcjonowanie było ograniczone). Stany Zjednoczone były de facto bankrutem.
2.2. Raporty Hamiltona
Hamilton, natychmiast po objęciu urzędu, przystąpił do opracowania kompleksowego programu finansowego i gospodarczego. Przedstawił go Kongresowi w serii raportów, które stanowią jedne z najważniejszych dokumentów ekonomicznych w historii Stanów Zjednoczonych:
2.2.1. Pierwszy Raport o Kredycie Publicznym (styczeń 1790)
„Report on Public Credit" – złożony 14 stycznia 1790 roku – był fundamentem programu Hamiltona. Jego główne postulaty obejmowały:
a) Pełna spłata długu zagranicznego – ta propozycja nie budziła kontrowersji. Wszyscy zgadzali się, że dług wobec zagranicznych wierzycieli, zwłaszcza Francji, musi być honorowany, by zachować międzynarodową wiarygodność nowego państwa.
b) Spłata długu krajowego po wartości nominalnej (funding at par) – Hamilton postulował, by rząd federalny wykupił wszystkie zalegające obligacje i certyfikaty po ich pełnej wartości nominalnej, a nie po zdeprecjonowanej wartości rynkowej. Oznaczało to, że ktokolwiek posiadał obligację o wartości nominalnej 100 dolarów, otrzyma owe 100 dolarów (lub nowe obligacje o tej wartości), niezależnie od tego, ile za nią zapłacił.
Ta propozycja wywołała burzliwą debatę. Problem polegał na tym, że wielu pierwotnych posiadaczy papierów dłużnych – żołnierzy, dostawców, zwykłych obywateli – sprzedało je w międzyczasie za ułamek wartości nominalnej spekulantom, którzy masowo skupowali zdeprecjonowane obligacje. James Madison zaproponował kompromis: rozróżnienie (discrimination) między pierwotnymi a wtórnymi posiadaczami, z częściową spłatą obu grup. Hamilton kategorycznie odrzucił ten pomysł, argumentując, że:
byłoby to praktycznie niewykonalne (ustalenie, kto jest pierwotnym posiadaczem, byłoby logistycznym koszmarem),
zniszczyłoby rynkową wartość papierów dłużnych (nikt nie kupiłby obligacji rządu, który nie honoruje zobowiązań wobec aktualnego posiadacza),
podważyłoby fundamentalną zasadę zbywalności papierów wartościowych, bez której nie może funkcjonować nowoczesny rynek finansowy.
Hamilton wygrał tę debatę – Kongres przyjął spłatę po wartości nominalnej bez rozróżnienia. Krytycy, w tym Madison, uznali to za nagrodę dla spekulantów kosztem patriotów.
c) Przejęcie długów stanowych (assumption) – To była najbardziej kontrowersyjna część planu. Hamilton proponował, by rząd federalny przejął na siebie długi zaciągnięte przez poszczególne stany podczas wojny o niepodległość, wynoszące łącznie ok. 25 milionów dolarów.
Argumentacja Hamiltona była wielopoziomowa:
Długi stanowe zostały zaciągnięte na wspólny cel – wywalczenie niepodległości – więc powinny być wspólnym obciążeniem.
Przejęcie długów wzmocni lojalność wierzycieli wobec rządu federalnego zamiast stanowego, co jest kluczowe dla budowania jedności narodowej. Hamilton wprost argumentował, że „dług publiczny, o ile nie jest nadmierny, jest dla nas błogosławieństwem narodowym" (a national debt, if it is not excessive, will be to us a national blessing) – wierzyciele rządu staną się naturalnymi obrońcami Unii.
System, w którym zarówno stany, jak i rząd federalny konkurują o te same źródła dochodów w celu obsługi odrębnych długów, byłby chaotyczny i nieefektywny.
Opozycja wobec assumption była silna, zwłaszcza ze strony stanów południowych. Wirginia, Karolina Północna, Georgia i Maryland w dużej mierze spłaciły już swoje długi wojenne lub znacząco je zmniejszyły. Przejęcie długów oznaczałoby, że ich obywatele płaciliby podatki federalne na spłatę długów stanów północnych (zwłaszcza Massachusetts i Karoliny Południowej), które swoich zobowiązań nie uregulowały. Było to postrzegane jako fundamentalnie niesprawiedliwy transfer bogactwa z Południa na Północ.
Kompromis z 1790 roku – w czerwcu 1790 roku, gdy kwestia assumption utknęła w Kongresie, doszło do jednego z najsłynniejszych nieformalnych porozumień w historii amerykańskiej – tzw. Kompromisu przy kolacji (Dinner Table Bargain). Według relacji Jeffersona (której szczegóły są dyskutowane przez historyków), Hamilton spotkał go przypadkiem przed domem prezydenta i w rozmowie ujawnił swoją desperację – groził nawet secesją stanów północnych, jeśli assumption nie zostanie przyjęte. Jefferson zaaranżował kolację z udziałem Hamiltona i Madisona, podczas której wypracowano kompromis:
Stany południowe zaakceptują przejęcie długów stanowych.
W zamian stolica Stanów Zjednoczonych zostanie przeniesiona na Południe – nad rzekę Potomac, na pogranicze Wirginii i Marylandu (przyszły Dystrykt Kolumbii, Washington, D.C.), po dziesięcioletnim okresie przejściowym w Filadelfii.
Dokonano również pewnych korekt rachunkowych na korzyść Wirginii.
Ustawa o przejęciu długów (Assumption Act) oraz ustawa o lokalizacji stolicy (Residence Act) przeszły przez Kongres latem 1790 roku. Kompromis ten jest postrzegany jako modelowy przykład politycznego pragmatyzmu wczesnej republiki, ale też jako moment, w którym Jefferson i Madison zaczęli dostrzegać niebezpieczeństwa programu Hamiltona – Jefferson później twierdził, że Hamilton go „oszukał" i że nigdy by nie zgodził się na tę umowę, gdyby w pełni rozumiał jej konsekwencje.
2.2.2. Raport o Banku Narodowym (grudzień 1790)
W grudniu 1790 roku Hamilton przedłożył Kongresowi „Report on a National Bank", postulując utworzenie federalnej instytucji bankowej – Pierwszego Banku Stanów Zjednoczonych (First Bank of the United States).
Struktura proponowanego banku:
Kapitał zakładowy: 10 milionów dolarów (suma ogromna jak na owe czasy – równowartość ok. 25% całego PKB Stanów Zjednoczonych).
20% udziałów należałoby do rządu federalnego, 80% do prywatnych inwestorów.
Czarter (koncesja) na 20 lat.
Siedziba w Filadelfii z oddziałami w głównych miastach.
Prawo do emisji banknotów wymienialnych na kruszec.
Funkcje banku:
Pełnienie roli fiskalnego agenta rządu – przechowywanie depozytów rządowych, ułatwianie poboru podatków i transferów międzystanowych.
Emisja jednolitej waluty – banknoty Banku Narodowego miały stanowić stabilny, powszechnie akceptowany środek płatniczy.
Udzielanie kredytów – zarówno rządowi, jak i prywatnym przedsiębiorstwom, stymulując rozwój gospodarczy.
Regulowanie systemu bankowego – banknoty emitowane przez banki stanowe musiałyby być wymienialne na banknoty Banku Narodowego, co ograniczałoby nadmierną emisję pieniądza.
Debata konstytucyjna:
Propozycja Banku Narodowego wywołała pierwszą wielką debatę konstytucyjną w historii Stanów Zjednoczonych – debatę, która wykraczała daleko poza kwestie finansowe i dotyczyła fundamentalnego pytania: jak interpretować Konstytucję?
Jefferson i Randolph – ścisła interpretacja (strict construction):
Jefferson, poproszony przez Washingtona o opinię prawną, argumentował, że Konstytucja nigdzie nie przyznaje Kongresowi prawa do tworzenia banków. Wyliczenie kompetencji Kongresu w Artykule I, Sekcji 8 nie obejmuje takiego uprawnienia. X Poprawka (wówczas jeszcze nie ratyfikowana, ale już zaproponowana) rezerwuje wszystkie niewymienione kompetencje dla stanów. Jefferson odrzucał argument oparty na klauzuli „necessary and proper" (necessary and proper clause), twierdząc, że słowo „necessary" oznacza „niezbędny", a nie „wygodny" czy „użyteczny" – a bank nie jest niezbędny do wykonywania żadnej z wymienionych kompetencji Kongresu, choć może być użyteczny.
Hamilton – szeroka interpretacja (broad/loose construction):
Hamilton odpowiedział memorandum, które stało się jednym z najważniejszych dokumentów w historii amerykańskiej myśli konstytucyjnej – Opinion on the Constitutionality of a National Bank (luty 1791). Jego kluczowe argumenty:
Doktryna kompetencji dorozumianych (implied powers): Każdy rząd suwerenny posiada nie tylko uprawnienia wprost wymienione, ale także te, które są środkami do realizacji celów wymienionych. Klauzula „necessary and proper" nie oznacza „absolutnie niezbędny", lecz „użyteczny, właściwy, naturalnie powiązany z celem". Bank jest użytecznym środkiem do realizacji wymienionych w Konstytucji celów: pobierania podatków, regulowania handlu, prowadzenia polityki monetarnej, finansowania obrony narodowej.
Test konstytucyjności: Ustawa jest konstytucyjna, jeśli (a) cel jest dopuszczony przez Konstytucję, (b) środek jest naturalnie powiązany z tym celem i (c) nie jest wprost zakazany przez Konstytucję.
Klauzula „necessary and proper" jako źródło elastyczności: Hamilton przekonywał, że twórcy Konstytucji celowo sformułowali ją w sposób elastyczny, aby umożliwić rządowi dostosowanie się do zmieniających się okoliczności.
Washington, po wysłuchaniu obu stron, podpisał ustawę powołującą Bank Narodowy 25 lutego 1791 roku. Była to decyzja o przełomowym znaczeniu: prezydent opowiedział się za szeroką interpretacją Konstytucji, ustanawiając precedens, który w 1819 roku Sąd Najwyższy pod przewodnictwem Johna Marshalla potwierdził w przełomowej sprawie McCulloch v. Maryland.
Pierwszy Bank Stanów Zjednoczonych rozpoczął działalność w grudniu 1791 roku i funkcjonował z powodzeniem do wygaśnięcia jego czarteru w 1811 roku. Ustabilizował walutę, ułatwił operacje finansowe rządu i przyczynił się do wzrostu gospodarczego, ale pozostawał obiektem nieufności zwolenników praw stanowych i agrarystów.
2.2.3. Raport o manufakturach (grudzień 1791)
„Report on Manufactures" – złożony 5 grudnia 1791 roku – był najbardziej wizjonerskim, ale też najmniej wpływowym (w krótkim terminie) z raportów Hamiltona. Hamilton argumentował w nim, że Stany Zjednoczone powinny dążyć do dywersyfikacji gospodarki poprzez rozwój przemysłu wytwórczego, a nie opierać się wyłącznie na rolnictwie.
Główne tezy raportu:
Krytyka fizjokratyzmu: Hamilton odrzucił dominujące wówczas przekonanie (podzielane przez Jeffersona), że rolnictwo jest jedynym źródłem bogactwa i że przetwórstwo jest „bezpłodne". Argumentował, że przemysł powiększa produktywność społeczeństwa, tworzy rynki zbytu dla rolnictwa i zwiększa różnorodność zatrudnienia.
Argument bezpieczeństwa narodowego: Kraj zależny od importu towarów przemysłowych jest podatny na szantaż ekonomiczny i odcięcie dostaw w czasie wojny.
Ochrona „infant industries" (młodych gałęzi przemysłu): Hamilton argumentował, że początkujące amerykańskie manufaktury nie mogą konkurować z ugruntowanymi, korzystającymi z ekonomii skali producentami brytyjskimi. Potrzebują tymczasowej ochrony w postaci taryf celnych i subsydiów (bounties), które pozwolą im się rozwinąć do poziomu konkurencyjności.
Postulaty konkretne: taryfy ochronne (ale umiarkowane), subsydia dla strategicznych gałęzi przemysłu, premie za wynalazki i innowacje, zakaz eksportu surowców strategicznych, rozwój infrastruktury transportowej, imigracja wykwalifikowanych rzemieślników.
Recepcja raportu:
Kongres nie przyjął większości postulatów z Raportu o manufakturach. Opór wynikał z kilku źródeł:
Stany południowe, eksportujące surowce rolne (tytoń, ryż, indygo, bawełnę), były zainteresowane wolnym handlem, a nie protekcjonizmem. Taryfy podnosiły ceny importowanych towarów przemysłowych, z których Południe korzystało.
Ideologicznie, wizja Hamiltona kolidowała z agrarianizmem Jeffersona i dominującą wówczas koncepcją Ameryki jako republiki rolniczej.
Subsydia bezpośrednie budziły obawy o korupcję i uprzywilejowanie.
Mimo to raport okazał się proroczy: w XIX wieku Stany Zjednoczone faktycznie rozwinęły się jako potęga przemysłowa, a polityka protekcjonistyczna (zwłaszcza po wojnie secesyjnej) stała się jednym z filarów amerykańskiej polityki gospodarczej. Raport Hamiltona jest dziś uważany za jeden z najważniejszych dokumentów w historii amerykańskiej myśli ekonomicznej i za prekursorski tekst w teorii rozwoju gospodarczego.
2.3. Taryfy celne
Zanim Hamilton złożył swoje wielkie raporty, Kongres uchwalił Tariff Act of 1789 (4 lipca 1789) – pierwszą ustawę celną Stanów Zjednoczonych. Była to jednocześnie druga ustawa podpisana przez Washingtona (pierwsza dotyczyła przysięgi urzędników).
Ustawa wprowadzała cła na importowane towary na dwóch poziomach:
Stawki specyficzne (np. od galona rumu, od funta herbaty) na wybrane towary.
Ogólna stawka ad valorem w wysokości 5% na wszystkie inne towary.
Cła pełniły podwójną funkcję:
Fiskalna – stanowiły główne źródło dochodów rządu federalnego (przez ponad sto lat, aż do wprowadzenia podatku dochodowego w 1913 roku, cła były fundamentem budżetu federalnego).
Ochronna – chronienie rodzimych producentów przed zagraniczną konkurencją, choć ten aspekt był w 1789 roku drugorzędny.
Hamilton stopniowo lobbował za podwyższaniem stawek celnych, ale napotykał opór Południa. Stawki rosły umiarkowanie w latach 90., osiągając średnio ok. 12-15% ad valorem na przełomie XVIII i XIX wieku.
2.4. System podatkowy – akcyza
Aby sfinansować przejęcie długów stanowych, Hamilton potrzebował dodatkowych źródeł dochodu poza cłami. W marcu 1791 roku Kongres uchwalił akcyzę na destylowane alkohole (whiskey, brandy, rum) – pierwszy podatek wewnętrzny nałożony przez rząd federalny. Była to celowa decyzja: cła nie wystarczały na obsługę powiększonego długu, a Hamilton chciał również ustanowić precedens, że rząd federalny ma prawo nakładać podatki bezpośrednio na obywateli (co było kluczową kompetencją, której brakowało w Artykułach Konfederacji).
Podatek ten stał się jednak źródłem jednego z pierwszych poważnych kryzysów wewnętrznych nowej republiki – Whiskey Rebellion (o czym szerzej w dalszej części).
2.5. Wizja Hamiltona – synteza
Program Hamiltona nie był zbiorem przypadkowych propozycji finansowych – stanowił spójną wizję polityczną i ekonomiczną. Jego elementy wzajemnie się wzmacniały:
Dług publiczny tworzył wspólne zobowiązanie, wiążące elity finansowe z rządem federalnym.
Bank Narodowy zapewniał instytucjonalny mechanizm zarządzania tym długiem i stabilizacji waluty.
Taryfy celne generowały dochody na obsługę długu, jednocześnie chroniąc rodzimy przemysł.
Akcyza uzupełniała dochody i ustanawiała precedens suwerenności podatkowej rządu federalnego.
Protekcjonizm i wspieranie manufaktur miały przekształcić Stany Zjednoczone z peryferyjnego eksportera surowców w nowoczesne, zdywersyfikowane państwo przemysłowe.
Hamilton wzorował się częściowo na doświadczeniach brytyjskich – admirował brytyjski system finansowy, Bank Anglii, fundusz amortyzacyjny długu publicznego i merkantylną politykę wspierania przemysłu. Jego krytycy (zwłaszcza Jefferson) widzieli w tym dowód na to, że Hamilton chce stworzyć w Ameryce kopię skorumpowanego systemu brytyjskiego, opartego na długu publicznym, spekulacji finansowej i korupcji politycznej. Dla Jeffersona dług publiczny nie był „błogosławieństwem", lecz narzędziem zniewolenia przyszłych pokoleń.
3. OPOZYCJA JEFFERSONA – WIZJA REPUBLIKI AGRARNEJ I ŚCISŁA INTERPRETACJA KONSTYTUCJI
3.1. Filozofia agrarna
Thomas Jefferson reprezentował wizję Ameryki diametralnie odmienną od wizji Hamiltona. W jego przekonaniu, fundamentem zdrowej republiki są niezależni drobni właściciele ziemscy (yeoman farmers), których samodzielność ekonomiczna gwarantuje niezależność polityczną. Posiadanie ziemi daje człowiekowi autonomię – nie musi nikomu się kłaniać, nie jest zależny od pracodawcy, pana feudalnego ani systemu finansowego. Taki obywatel jest „cnotliwy" (virtuous) w republikańskim sensie – zdolny do myślenia o dobru wspólnym, bo jego prywatne interesy nie kłócą się z interesem publicznym.
W swoich „Notes on the State of Virginia" (1785) Jefferson pisał:
„Those who labour in the earth are the chosen people of God, if ever He had a chosen people, whose breasts He has made His peculiar deposit for substantial and genuine virtue."
(Ci, którzy uprawiają ziemię, są wybranym ludem Bożym, jeśli kiedykolwiek miał On lud wybrany, w którego sercach złożył swoją szczególną depozycję istotnej i prawdziwej cnoty.)
Jefferson z nieufnością patrzył na miasta, manufaktury i finanse. Robotnicy miejscy, zależni od pracodawców, pozbawieni własności ziemskiej, są – w jego ujęciu – podatni na manipulację, demagogię i korupcję. Są „wrzodami na ciele politycznym" (mobs of great cities add just so much to the support of pure government, as sores do to the strength of the human body). System finansowy oparty na długu publicznym, bankach i spekulacji tworzy klasę „papierowych arystokratów" (paper aristocracy), której bogactwo nie opiera się na pracy i ziemi, lecz na manipulacji pieniądzem – i która jest naturalnie skłonna do korupcji i tyranii.
3.2. Ścisła interpretacja Konstytucji
Jefferson traktował Konstytucję jako umowę między stanami, w której rząd federalny otrzymał ściśle określone, wyliczone kompetencje. Wszystko, co nie jest wprost wymienione, pozostaje w gestii stanów lub ludu (co potwierdza X Poprawka, ratyfikowana w 1791 roku jako część Karty Praw). Taka ścisła interpretacja (strict construction) była – zdaniem Jeffersona – jedyną gwarancją wolności: jeśli rząd federalny może rozciągać swoje kompetencje przez „dorozumienie" i elastyczną interpretację klauzul ogólnych, to nie ma żadnej granicy jego władzy, a Konstytucja staje się bezwartościowym kawałkiem papieru.
Sprzeciw Jeffersona wobec Banku Narodowego był modelowym przykładem tej filozofii: Konstytucja nie wymienia prawa do tworzenia banków, więc rząd federalny tego prawa nie ma. Proste.
3.3. Polityka zagraniczna
Jefferson, sympatyk rewolucji francuskiej i wieloletni ambasador w Paryżu, postrzegał Francję jako naturalnego sojusznika Stanów Zjednoczonych – oba kraje połączone są ideałami republikańskimi i wspólnym wrogiem: monarchistyczną Wielką Brytanią. Hamilton natomiast, admirator brytyjskiego systemu finansowego i handlowego, postrzegał Wielką Brytanię jako naturalnego partnera handlowego Stanów Zjednoczonych, a rewolucyjną Francję jako źródło niebezpiecznego radykalizmu.
Ten podział w kwestiach zagranicznych pogłębił się dramatycznie po wybuchu rewolucji francuskiej w 1789 roku, a zwłaszcza po ścięciu Ludwika XVI (styczeń 1793) i wybuchu wojny między rewolucyjną Francją a koalicją europejskich monarchii. Debata o neutralności, o obowiązywaniu sojuszu z Francją z 1778 roku i o polityce wobec Wielkiej Brytanii stała się jednym z głównych osi konfliktu między Hamiltonem a Jeffersonem – i między powstającymi partiami politycznymi.
3.4. Paradoksy Jeffersona
Trzeba zauważyć fundamentalny paradoks pozycji Jeffersona. Obrońca wolności, równości i niezależnego farmerstwa był jednocześnie właścicielem kilkuset niewolników. Jego wizja republiki agrarnej opierała się – zwłaszcza w warunkach południowych – na plantacyjnym systemie niewolniczej pracy. „Niezależny farmer" z Wirginii był niezależny między innymi dlatego, że ciężką pracę fizyczną wykonywali za niego zniewoleni ludzie. Jefferson zdawał sobie sprawę z tej sprzeczności – pisał o niewolnictwie jako o „moralnym i politycznym deprawowaniu" i postulował stopniową emancypację, ale nigdy nie wyzwolił większości swoich niewolników ani nie podjął zdecydowanych kroków politycznych w tej sprawie. Ta sprzeczność miała prześladować republikańską wizję Jeffersona przez kolejne dziesięciolecia, aż do wybuchowej kulminacji w wojnie secesyjnej.
Podobnie, Jeffersonowska wizja ścisłej interpretacji okazywała się trudna do utrzymania w praktyce. Jako prezydent (1801–1809), Jefferson sam wielokrotnie przekroczył wąskie ramy ścisłej interpretacji – najsłynniejszym przykładem jest zakup Luizjany w 1803 roku, którego Konstytucja w żaden sposób wprost nie autoryzowała.
4. POWSTANIE PARTII POLITYCZNYCH – FEDERALIŚCI VS. DEMOKRATYCZNI REPUBLIKANIE
4.1. Paradoks: partyjność jako „zło"
Jednym z najbardziej fascynujących aspektów wczesnej republiki amerykańskiej jest fakt, że system dwupartyjny powstał wbrew intencjom swoich twórców. Niemal wszyscy Ojcowie Założyciele – Washington, Adams, Jefferson, Madison, Hamilton – oficjalnie potępiali partie polityczne (factions) jako zagrożenie dla republiki. Zgodnie z dominującą XVIII-wieczną teorią polityczną, partie (zwane wówczas „frakcjami" lub „fakcjami") były przejawem egoistycznych interesów grupowych, które podkopują dobro wspólne. W Federaliście nr 10, Madison analizował niebezpieczeństwa fakcji i argumentował, że wielka, zróżnicowana republika jest najlepszym sposobem na ich neutralizację – ale nie na ich wyeliminowanie.
A jednak w ciągu zaledwie kilku lat od inauguracji Washingtona, ci sami ludzie, którzy potępiali partyjność, stworzyli dwie rywalizujące ze sobą partie polityczne. Proces ten był stopniowy, niezamierzony, ale nieodwracalny.
4.2. Geneza podziału
Linie podziału zaczęły się kształtować w Kongresie już w 1790 roku, wokół programu ekonomicznego Hamiltona. Głosowania nad przejęciem długów stanowych i Bankiem Narodowym tworzyły coraz wyraźniejsze koalicje: jedni konsekwentnie popierali program Hamiltona, inni konsekwentnie mu się sprzeciwiali.
Początkowo podział przebiegał wewnątrz gabinetu Washingtona – między Hamiltonem a Jeffersonem. Obaj sekretarze prowadzili coraz bardziej otwartą rywalizację, obejmującą:
Debaty gabinetowe – coraz bardziej zjadliwe, zwłaszcza w kwestiach finansowych i zagranicznych.
Prasę – obie strony założyły lub wspierały gazety partyjne. Hamilton stał za „Gazette of the United States" Johna Fenno, Jefferson i Madison za „National Gazette" Philipa Freneau (którego Jefferson zatrudnił na posadzie rządową w Departamencie Stanu, jednocześnie zachęcając do wydawania antyhamiltońskiej gazety – co było jawnym konfliktem interesów).
Kuluary Kongresu – Madison, początkowo bliski współpracownik Hamiltona (obaj byli współautorami Federalisty), stopniowo stawał się jego głównym oponentem w Izbie Reprezentantów, organizując opozycyjną koalicję.
4.3. Federaliści
Partia Federalistów wyrosła z koalicji zwolenników ratyfikacji Konstytucji, ale szybko ewoluowała w coś więcej – w stronnictwo o spójnym programie politycznym i gospodarczym.
Lider: Alexander Hamilton (faktyczny przywódca, choć nigdy nie piastował oficjalnego stanowiska partyjnego). John Adams był najważniejszym politykiem federalistycznym po Washingtonie, ale jego relacje z Hamiltonem były napięte.
Program i przekonania:
Silny rząd federalny z szeroką interpretacją Konstytucji.
System finansowy oparty na długu publicznym, banku narodowym i stabilnej walucie.
Protekcjonizm i wspieranie handlu i manufaktur.
Sympatia wobec Wielkiej Brytanii (partner handlowy, model stabilnego rządu) i nieufność wobec rewolucyjnej Francji.
Elitaryzm – przekonanie, że rządzić powinni „najlepsi" (the better sort), ludzie wykształceni, zamożni, kompetentni. Nieufność wobec „motłochu" i nadmiernej demokracji.
Silna władza wykonawcza i sądownicza jako przeciwwaga dla legislatywy.
Baza społeczna:
Kupcy, bankierzy, finansiści, prawnicy w wielkich miastach portowych (Boston, Nowy Jork, Filadelfia, Charleston).
Zamożni plantatorzy w niektórych rejonach Południa.
Kongregacjonaliści Nowej Anglii.
Ogólnie – Północ, miasta, elity handlowe i finansowe.
4.4. Demokratyczni Republikanie (Republikanie Jeffersonowscy)
Liderzy: Thomas Jefferson i James Madison.
Program i przekonania:
Ograniczony rząd federalny ze ścisłą interpretacją Konstytucji.
Silne rządy stanowe jako bastion wolności.
Sprzeciw wobec Banku Narodowego, długu publicznego i „spekulantów".
Wizja republiki agrarnej – rolnicy jako filar społeczeństwa.
Sympatia wobec rewolucyjnej Francji (siostrzana republika walcząca z monarchiczną tyranią) i nieufność wobec Wielkiej Brytanii.
Większe zaufanie do „ludu" i procesów demokratycznych (choć ograniczone wciąż do białych, zamożnych mężczyzn).
Wolność prasy, wolność słowa, prawa indywidualne.
Baza społeczna:
Drobni farmerzy, zwłaszcza na pograniczu zachodnim i w stanach południowych.
Wielcy plantatorzy Wirginii i Karoliny Południowej (paradoksalnie – wielcy właściciele niewolników byli częścią „demokratycznej" opozycji).
Rzemieślnicy i robotnicy miejscy w niektórych ośrodkach (zwłaszcza Nowy Jork, Filadelfia).
Ogólnie – Południe, pogranicze zachodnie, grupy nieangielskie (Irlandczycy, Niemcy).
4.5. Organizacja i kampania
Partie lat 90. XVIII wieku różniły się zasadniczo od współczesnych partii politycznych. Nie miały formalnych struktur, komitetów centralnych, zjadów partyjnych ani oficjalnych programów. Były raczej luźnymi koalicjami, organizowanymi wokół konkretnych osobowości i kwestii, koordynowanymi przez korespondencję między liderami. Prasa partyjna pełniła kluczową rolę mobilizacyjną.
Jednak w latach 90. XVIII wieku partyjność stawała się coraz bardziej zorganizowana. Demokratyczni Republikanie tworzyli Democratic-Republican Societies – kluby polityczne wzorowane na francuskich towarzystwach jakobińskich, które organizowały debaty, kampanie petycyjne i demonstracje. Washington publicznie potępił te towarzystwa po Whiskey Rebellion, widząc w nich zagrożenie dla porządku publicznego.
Wybory kongresowe 1792 i 1794 roku miały już w znacznej mierze charakter partyjny, choć sam Washington stał ponad podziałami (oficjalnie nie należał do żadnej partii, choć jego przekonania i polityka były bliskie Federalistom).
5. WHISKEY REBELLION (1794) – DEMONSTRACJA SIŁY RZĄDU FEDERALNEGO
5.1. Geneza buntu
Akcyza na destylowane alkohole, uchwalona w marcu 1791 roku, uderzyła nieproporcjonalnie w zachodnią granicę (frontier) – tereny za Appalachami, zwłaszcza zachodnią Pensylwanię, zachodnią Wirginię, Kentucky i Karolinę Północną.
Dlaczego zachód cierpiał szczególnie? Z kilku powodów:
Brak infrastruktury transportowej: Farmerzy z zachodu nie mogli ekonomicznie transportować zboża (kukurydzy, żyta) na wschodnie rynki – drogi były fatalne, a Appalachy stanowiły barierę. Zamiana zboża w whiskey radykalnie zmniejszała objętość i wagę transportowanego towaru, jednocześnie podnosząc jego wartość. Whiskey było de facto skoncentrowaną formą zboża, łatwiejszą do transportu i sprzedaży. W regionach zachodnich whiskey pełniło nawet funkcję środka wymiany – quasi-waluty w gospodarce barterowej.
Regresywność podatku: Akcyza była naliczana od galona wyprodukowanego alkoholu, niezależnie od skali produkcji. Mali producenci (farmerzy posiadający niewielkie przydomowe gorzelnie) płacili efektywnie wyższą stawkę niż duzi, komercyjni producenci ze wschodu, którzy mogli rozłożyć koszty stałe na większą produkcję.
Brak gotówki: Na zachodzie chroniczny był niedobór monety kruszcowej. Podatek trzeba było płacić w gotówce, której farmerzy nie posiadali.
Nieufność wobec rządu federalnego: Mieszkańcy pogranicza czuli się zaniedbywani i lekceważeni przez rząd federalny. Ich główne skargi dotyczyły braku ochrony przed atakami Indian (rząd nie zapewniał wystarczającej obrony granicy), zamknięcia Missisipi przez Hiszpanię (uniemożliwiającego eksport towarów drogą rzeczną) i dominacji politycznej elit wschodniego wybrzeża.
5.2. Eskalacja
Opór wobec akcyzy rozpoczął się niemal natychmiast po jej uchwaleniu. Przez trzy lata (1791–1794) przybierał stopniowo na sile:
Odmowa płacenia podatku – wielu farmerów po prostu ignorowało ustawę.
Zastraszanie poborców podatkowych – smoła i pierze (tarring and feathering), groźby, niszczenie mienia, bojkot społeczny osób współpracujących z rządem.
Petycje i zgromadzenia protestacyjne – legalne formy oporu, odwołujące się do tradycji sprzeciwu wobec tyrańskich podatków (analogia do sprzeciwu wobec brytyjskich podatków przed rewolucją).
Punkt kulminacyjny nastąpił latem 1794 roku:
W lipcu 1794 roku zbrojny tłum zaatakował dom Johna Nevillea, głównego inspektora podatkowego w zachodniej Pensylwanii. Neville był znienawidzony jako symbol federalnego ucisku. Po dwudniowym oblężeniu, podczas którego doszło do strzelaniny (zginął jeden z napastników), dom Nevillea został spalony.
Poborcy podatkowi zostali siłą wypędzeni z regionu.
Rebelianci zorganizowali zgromadzenie na Braddock's Field pod Pittsburghiem (1 sierpnia 1794), na którym zebrało się ok. 7 000 ludzi – mówiono o marszu na Pittsburgh i o potrzebie oderwania się od Stanów Zjednoczonych.
Pojawiły się groźby secesji zachodnich hrabstw i przyłączenia do Hiszpanii lub utworzenia niepodległego państwa.
5.3. Reakcja Washingtona
Washington i Hamilton potraktowali Whiskey Rebellion jako egzystencjalne zagrożenie dla rządu federalnego i Konstytucji. Jeśli rząd pozwoli, by obywatele bezkarnie ignorowali federalne prawo podatkowe i atakowali federalnych urzędników, autorytet Unii zostanie zniszczony – a Stany Zjednoczone powtórzą los bezsilnej Konfederacji.
Hamilton, który postrzegał bunt jako okazję do demonstracji siły nowego rządu, lobbował za zdecydowaną reakcją militarną. Jefferson (który ustąpił z gabinetu w grudniu 1793 roku) i Demokratyczni Republikanie uważali, że Hamilton celowo prowokuje konflikt, by wzmocnić rząd centralny kosztem praw obywatelskich.
Washington podjął następujące kroki:
Proklamacja prezydencka (7 sierpnia 1794) – wezwanie buntowników do rozejścia się i zaprzestania oporu.
Komisja pokojowa – Washington wysłał negocjatorów, by dali buntownikom szansę na pokojowe rozwiązanie.
Mobilizacja milicji – gdy negocjacje nie przyniosły rezultatów, Washington powołał milicje z czterech stanów (Pensylwanii, New Jersey, Maryland i Wirginii), formując armię ok. 13 000 żołnierzy – siły większe od tych, którymi dowodził w większości bitew wojny o niepodległość.
W październiku 1794 roku Washington osobiście poprowadził armię na zachód – stając się jedynym prezydentem w historii USA, który dowodził wojskiem w polu jako urzędujący szef państwa. Hamilton towarzyszył mu jako faktyczny zastępca dowódcy.
5.4. Rozwiązanie i konsekwencje
Gdy federalna armia dotarła w region buntu, opór rozpłynął się bez walki. Buntownicy nie mieli szans wobec 13-tysięcznej armii i nie zamierzali walczyć zbrojnie z rządem Stanów Zjednoczonych. Aresztowano ok. 150 osób, z których 24 postawiono przed sądem federalnym. Dwóch skazano na karę śmierci za zdradę stanu, ale Washington ułaskawił obu – demonstrując jednocześnie siłę i łaskawość.
Znaczenie Whiskey Rebellion:
Demonstracja supremacji rządu federalnego: Po raz pierwszy nowy rząd federalny użył siły militarnej do wyegzekwowania prawa na własnym terytorium. To fundamentalnie odróżniało Konstytucję od Artykułów Konfederacji – rząd pod rządami Artykułów nie miał zdolności do takiego działania (czego dowodem była bezradność wobec Shays' Rebellion w 1786–1787 roku).
Kontrast z rewolucją: Buntownicy powoływali się na prawo do oporu wobec tyrańskich podatków – to samo prawo, które uzasadniało rewolucję amerykańską. Ale Washington i Hamilton argumentowali, że jest fundamentalna różnica między oporem wobec podatków narzuconych przez odległy parlament, w którym kolonie nie mają reprezentacji (taxation without representation), a oporem wobec podatków uchwalonych przez demokratycznie wybrany Kongres Stanów Zjednoczonych. W republice, drogą do zmiany niesprawiedliwego prawa jest głosowanie, petycja i debata – nie przemoc.
Paliwo dla opozycji: Demokratyczni Republikanie wykorzystali Whiskey Rebellion do przedstawiania Washingtona i Hamiltona jako autorytarnych centralistów, którzy użyli armii przeciwko własnym obywatelom – prostym farmerom, których jedyną winą było to, że nie mogli sobie pozwolić na niesprawiedliwy podatek. Bunt umocnił poparcie dla Demokratycznych Republikanów na zachodzie.
Precedens użycia siły: Zdarzenie ustanowiło precedens, że rząd federalny ma prawo i zdolność do użycia siły militarnej (milicji stanowych pod komendą federalną) do egzekwowania prawa federalnego – uprawnienie, które miało być wielokrotnie powoływane w przyszłości.
6. POŻEGNALNE ORĘDZIE WASHINGTONA (1796) – OSTRZEŻENIE PRZED PODZIAŁAMI PARTYJNYMI I UWIKŁANIEM W SOJUSZE ZAGRANICZNE
6.1. Kontekst
We wrześniu 1796 roku, po dwóch kadencjach prezydentury, Washington ogłosił swoją decyzję o nieprzystępowaniu do wyborów prezydenckich w 1796 roku. Jego Pożegnalne Orędzie (Farewell Address) – opublikowane 19 września 1796 roku w filadelfijskiej gazecie „American Daily Advertiser" – nie zostało wygłoszone publicznie, lecz wydane w formie pisemnej jako otwarty list do narodu.
Orędzie to, pisane przy znaczącym udziale Hamiltona (który skomponował dużą część tekstu na podstawie notatek i szkiców Washingtona, włączając elementy wcześniejszego, niezrealizowanego projektu pożegnalnego z 1792 roku autorstwa Madisona), stało się jednym z najważniejszych dokumentów w historii amerykańskiej myśli politycznej. Do dziś jest corocznie odczytywane w Senacie Stanów Zjednoczonych w rocznicę urodzin Washingtona (22 lutego).
6.2. Główne przesłania
6.2.1. Ostrzeżenie przed partyjnością
Washington poświęcił znaczną część orędzia ostrzeżeniom przed „duchem partyjności" (the spirit of party), który uważał za jedno z największych zagrożeń dla republiki.
Jego argumentacja była wielowymiarowa:
Partyjność jest „najgorszym wrogiem" rządu republikańskiego. Dzieli obywateli na wrogie obozy, stawia lojalność partyjną ponad lojalność wobec kraju, rozbudza „sztuczne i nadzwyczajne" namiętności i otwiera drzwi dla demagogii.
Partyjność prowadzi do „alternatywnej dominacji jednej frakcji nad drugą, zaostrzonej duchem zemsty naturalnym dla podziałów partyjnych" – cyklu rewanżu, w którym każda partia, dochodząc do władzy, mści się na poprzednikach, co pogłębia podziały i destabilizuje rząd.
Partyjność jest szczególnie niebezpieczna, gdy nakłada się na podziały geograficzne – gdy partia jednego regionu staje się antagonistą partii innego regionu. Washington widział zalążki takiego podziału w konflikcie Północ-Południe i Wschód-Zachód.
Skrajne skutki partyjności mogą prowadzić do despotyzmu: „Ruina, które [partie] czynią, stopniowo skłaniają umysły ludzi do szukania bezpieczeństwa i spokoju we władzy absolutnej jednostki" – innymi słowy, partyjny chaos stwarza grunt dla dyktatury.
Washington zdawał sobie sprawę, że skłonność do tworzenia partii jest naturalna – wynika z ludzkiej natury i z naturalnej różnicy opinii w wolnym społeczeństwie. Nie postulował więc ich formalnego zakazu, lecz apelował o czujność i moderację.
Paradoksalnie, samo orędzie Washingtona zostało odczytane w kontekście partyjnym – Demokratyczni Republikanie postrzegali je jako zawoalowany atak na ich partię (co w pewnym sensie było prawdą, gdyż Washington w istocie utożsamiał „partyjność" głównie z opozycją Jeffersona i Madisona, nie ze stronictwem Hamiltona).
6.2.2. Ostrzeżenie przed sojuszami zagranicznymi
Drugą centralną osią orędzia była polityka zagraniczna. Washington sformułował zasadę, która kształtowała amerykańską politykę zagraniczną przez ponad sto lat:
„It is our true policy to steer clear of permanent alliances with any portion of the foreign world."
(Naszą prawdziwą polityką jest unikanie stałych sojuszy z jakąkolwiek częścią świata zagranicznego.)
Kontekst tej rady był bardzo konkretny. Przez całą dekadę lat 90. Stany Zjednoczone były rozrywane między lojalnością wobec Francji (sojusznika z wojny o niepodległość, z którym obowiązywał traktat sojuszniczy z 1778 roku) a pragmatyzmem nakazującym dobre relacje z Wielką Brytanią (głównym partnerem handlowym). Rewolucja francuska i europejskie wojny koalicyjne po 1792 roku zmuszały Stany Zjednoczone do ciągłych wyborów, które dzieliły kraj.
W 1793 roku, po wybuchu wojny między rewolucyjną Francją a koalicją europejskich mocarstw, Washington wydał Proklamację Neutralności – deklarując, że Stany Zjednoczone nie wezmą udziału w konflikcie, mimo sojuszu z Francją. Decyzja ta – gorąco wspierana przez Hamiltona i potępiana przez Jeffersona – była de facto zawieszeniem sojuszu z 1778 roku, choć nie jego formalnym zerwaniem.
W 1794 roku Hamilton wynegocjował (za pośrednictwem Johna Jaya) traktat z Wielką Brytanią (Jay Treaty), który rozwiązywał niektóre spory z Londynem (wycofanie wojsk brytyjskich z zachodnich posterunków, częściowe otwarcie handlu z Indiami Zachodnimi), ale za cenę znacznych ustępstw (brak odszkodowań za niewolników uprowadzonych podczas wojny, ograniczone prawa handlowe). Traktat Jaya wywołał burzę – Demokratyczni Republikanie postrzegali go jako upokarzającą kapitulację wobec Brytanii i zdradę sojusznika francuskiego. W całym kraju palono kukły Jaya; Hamilton został obrzucony kamieniami, gdy próbował bronić traktatu na wiecu w Nowym Jorku.
Washington argumentował, że Stany Zjednoczone – młode, słabe militarnie, zależne handlowo – nie mogą pozwolić sobie na uwikłanie w europejskie konflikty. Ameryka powinna handlować ze wszystkimi, nie wiążąc się na stałe z żadnym mocarstwem. Czasowe sojusze w sytuacjach nadzwyczajnych są dopuszczalne, ale stałe powiązania (permanent alliances) sprzeczne są z amerykańskim interesem.
Warto zauważyć, że Washington nie użył wyrażenia „entangling alliances" (wikłające sojusze) – ta słynna fraza pochodzi z inauguracyjnego przemówienia Jeffersona z 1801 roku. Ale idea jest ta sama i tradycja przypisuje ją Washingtonowi.
6.2.3. Inne przesłania
Orędzie zawierało również:
Pochwałę Unii jako najważniejszego fundamentu amerykańskiego bezpieczeństwa i dobrobytu. Washington ostrzegał przed wszelkimi próbami jej podważenia – przez regionalizm, separatyzm czy lojalność wobec sekcji (Północ, Południe, Wschód, Zachód) kosztem jedności narodowej.
Apel o moralność i religię jako filary porządku społecznego. Washington argumentował, że republikański rząd wymaga od obywateli cnoty – a cnota wymaga religii i edukacji. „Niech nie odwołujemy się do tych, którzy twierdzą, że moralność może istnieć bez religii" – pisał.
Ostrożność fiskalną – zachętę do unikania nadmiernego zadłużenia i ostrzegał przed skłonnością do przerzucania kosztów na przyszłe pokolenia.
Wzmocnienie obrony narodowej – przekonanie, że gotowość do wojny jest najlepszą gwarancją pokoju.
6.3. Dziedzictwo orędzia
Pożegnalne Orędzie Washingtona wywarło ogromny wpływ na amerykańską myśl polityczną i praktykę. Przez ponad sto lat zasada unikania stałych sojuszy – często mylnie nazywana izolacjonizmem, choć Washington nie postulował izolacji od świata, lecz jedynie unikanie wiążących paktów wojskowych – kształtowała amerykańską politykę zagraniczną. Dopiero wejście do I wojny światowej w 1917 roku, a zwłaszcza utworzenie NATO w 1949 roku, definitywnie zerwało z tą tradycją.
Ostrzeżenie przed partyjnością okazało się prorocze, ale bezskuteczne – system dwupartyjny utrwalił się trwale w amerykańskiej polityce, a zjawiska, przed którymi ostrzegał Washington (polaryzacja, rewanżyzm partyjny, przedkładanie lojalności partyjnej nad dobro kraju), powracają z regularnością w amerykańskiej historii.
Precedens dwóch kadencji przetrwał 144 lata (do 1940) i został skonstytucjonalizowany w 1951 roku.
PODSUMOWANIE: ZNACZENIE PREZYDENTURY WASHINGTONA
Prezydentura George'a Washingtona (1789–1797) ukształtowała amerykański system polityczny w stopniu, który trudno przecenić. Niemal każdy aspekt funkcjonowania rządu federalnego – od struktury gabinetu, przez relacje między gałęziami władzy, po politykę fiskalną i zagraniczną – nosi piętno decyzji podjętych w tych ośmiu latach.
Najważniejsze dziedzictwo tej prezydentury obejmuje:
Precedensy ustrojowe – forma urzędu prezydenckiego, gabinet, prawo do usuwania urzędników, executive privilege, dwukadencyjność.
System finansowy – dług publiczny, Bank Narodowy, taryfy celne, akcyza – fundamenty, na których zbudowano amerykańską potęgę gospodarczą.
Debata konstytucyjna – ścisła vs. szeroka interpretacja Konstytucji, która trwa do dziś i kształtuje każdą istotną decyzję Sądu Najwyższego.
System partyjny – Federaliści vs. Demokratyczni Republikanie, przodkowie wszystkich późniejszych formacji politycznych.
Polityka zagraniczna – neutralność, unikanie stałych sojuszy, priorytet handlu nad polityką.
Autorytet rządu federalnego – Whiskey Rebellion jako demonstracja, że rząd ma zarówno prawo, jak i zdolność do egzekwowania swoich ustaw.
Model pokojowego transferu władzy – Washington odszedł dobrowolnie, oddając władzę następcy wybranemu w demokratycznych wyborach. Król Jerzy III miał podobno powiedzieć, że jeśli Washington rzeczywiście zrezygnuje z władzy, będzie „najwspanialszym człowiekiem na świecie". Zrezygnował – i tym aktem rezygnacji ustanowił być może najważniejszy precedens ze wszystkich.
Część 2: JOHN ADAMS I KRYZYSY WCZESNEJ REPUBLIKI (1797–1801)
WPROWADZENIE
Prezydentura Johna Adamsa stanowi jeden z najbardziej dramatycznych i kontrowersyjnych okresów w historii wczesnej republiki amerykańskiej. Adams, który objął urząd po Washingtonie, zmierzył się z wyzwaniami, które mogły zniszczyć młode państwo: niedeklarowaną wojną z niedawnym sojusznikiem (Francją), głębokimi podziałami partyjnymi, które rozrywały nawet jego własny gabinet, oraz pokusą użycia władzy państwowej do uciszenia opozycji politycznej. Jego prezydentura zakończyła się wyborczą porażką – ale ta porażka paradoksalnie stała się jednym z największych triumfów amerykańskiego eksperymentu republikańskiego: pierwszym w historii nowożytnej pokojowym przekazaniem władzy między rywalizującymi partiami politycznymi.
Adams był człowiekiem o niezwykłych kwalifikacjach i równie niezwykłych wadach charakteru. Prawnik z Massachusetts, jeden z najbardziej zasłużonych Ojców Założycieli – delegat na Kongres Kontynentalny, autor konstytucji Massachusetts, dyplomata w Paryżu, Londynie i Hadze, pierwszy wiceprezydent Stanów Zjednoczonych przez osiem lat – był jednocześnie człowiekiem próżnym, drażliwym, niecierpliwym i niezdolnym do budowania koalicji politycznych. Jego kadencja ujawniła wszystkie napięcia, które narastały od początku republiki – i pozostawiła po sobie dziedzictwo zarówno ostrzegawcze (Alien and Sedition Acts), jak i inspirujące (pokojowy transfer władzy w 1801 roku).
1. KONTEKST: WYBORY 1796 I POCZĄTEK PREZYDENTURY
1.1. Pierwsze partyjne wybory prezydenckie
Wybory prezydenckie 1796 roku były pierwszymi prawdziwie rywalizacyjnymi wyborami w historii Stanów Zjednoczonych. W 1788 i 1792 roku Washington wygrywał jednomyślnie – nie było alternatywy ani kampanii w dzisiejszym rozumieniu. W 1796 roku Washington odmówił kandydowania na trzecią kadencję, co otworzyło pole do otwartej rywalizacji między partiami.
Federaliści poparli Johna Adamsa jako naturalnego następcę Washingtona – wiceprezydenta przez osiem lat, weterana rewolucji i dyplomacji. Demokratyczni Republikanie wysunęli Thomasa Jeffersona, który po ustąpieniu z gabinetu Washingtona w 1793 roku wycofał się do Monticello, ale pozostawał duchowym przywódcą opozycji.
System wyborczy z 1796 roku różnił się istotnie od dzisiejszego. Każdy elektor głosował na dwóch kandydatów (bez rozróżnienia na prezydenta i wiceprezydenta). Kandydat z największą liczbą głosów zostawał prezydentem, drugi – wiceprezydentem. System ten, zaprojektowany z założeniem, że nie będzie partii politycznych, nie sprawdzał się w warunkach rywalizacji partyjnej.
Wynik wyborów 1796 roku: Adams zdobył 71 głosów elektorskich, Jefferson 68. Adams został prezydentem, Jefferson – wiceprezydentem. Po raz pierwszy (i ostatni, bo system zmieniono XII Poprawką w 1804 roku) prezydent i wiceprezydent reprezentowali różne partie polityczne. Ta paradoksalna sytuacja oznaczała, że oficjalny następca prezydenta był jednocześnie liderem opozycji.
1.2. Problemy kadrowe i polityczne
Adams przejął urząd w wyjątkowo trudnych warunkach. Gabinet, który odziedziczył w większości po Washingtonie, składał się w dużej mierze z lojalnych Hamiltonowców – Timothy Pickering (sekretarz stanu), Oliver Wolcott Jr. (sekretarz skarbu) i James McHenry (sekretarz wojny) byli bardziej lojalni wobec Hamiltona niż wobec nowego prezydenta. Hamilton, choć formalnie prywatny obywatel po ustąpieniu z gabinetu w 1795 roku, pozostawał faktycznym przywódcą partii federalistycznej i próbował sterować polityką rządu za kulisami, często podważając decyzje Adamsa.
Adams, dumny i niezależny, niechętnie zmieniał gabinet, częściowo z poczucia lojalności wobec spuścizny Washingtona, częściowo z przekonania, że partyjne intrygi są poniżej jego godności. Ta niechęć okazała się kosztowna – przez większość kadencji Adams nie mógł w pełni zaufać własnym współpracownikom.
1.3. Sytuacja międzynarodowa: Francja jako zagrożenie
Dominującym problemem prezydentury Adamsa były relacje z Francją. Rewolucyjna Francja, początkowo siostra republika, przekształciła się pod rządami Dyrektoriatu w agresywne mocarstwo, które traktowało Stany Zjednoczone z rosnącą wrogością.
Przyczyny francuskiego gniewu:
Proklamacja neutralności z 1793 roku – Francuzi postrzegali ją jako zdradę sojuszu z 1778 roku. Stany Zjednoczone odmówiły wspólnego stanięcia przeciwko Wielkiej Brytanii, mimo że Francja wspierała Amerykę w wojnie o niepodległość.
Traktat Jaya (1794) – porozumienie z Wielką Brytanią było dla Francji dowodem, że Stany Zjednoczone de facto opowiedziały się po stronie wroga. Francuzi argumentowali, że traktat narusza ich prawa jako sojusznika.
Odmowa spłaty długów – Stany Zjednoczone twierdziły, że długi zaciągnięte u monarchii Ludwika XVI nie obowiązują wobec rewolucyjnego rządu, który ową monarchię obalił i ściął króla.
Francja odpowiedziała represjami gospodarczymi: dekret z 1796 roku autoryzował zatrzymywanie i konfiskatę amerykańskich statków handlujących z Wielką Brytanią i jej koloniami. Do końca 1796 roku Francuzi przejęli setki amerykańskich statków. Ponadto Dyrektoriat odmówił przyjęcia nowego amerykańskiego ambasadora, Charlesa Coteswortha Pinckneyego, i wydalił go z Francji w grudniu 1796 roku – bezprecedensowa zniewaga dyplomatyczna.
2. QUASI-WAR Z FRANCJĄ (1798–1800) – NIEDEKLAROWANY KONFLIKT MORSKI
2.1. Afera XYZ (1797–1798)
Adams, mimo napięć z Francją, dążył do rozwiązania dyplomatycznego. W maju 1797 roku wysłał do Paryża specjalną misję dyplomatyczną w składzie: Charles Cotesworth Pinckney (ten sam, którego wcześniej wydalono), John Marshall (przyszły prezes Sądu Najwyższego) i Elbridge Gerry (przyjaciel Adamsa, jedyny Demokratyczny Republikanin w delegacji).
Misja okazała się katastrofą – nie z winy Amerykanów, lecz z powodu zachowania Francuzów. Dyrektoriat odmówił oficjalnego przyjęcia delegacji. Zamiast tego, trzej pośrednicy – których Adams w oficjalnych depeszach oznaczył jako X, Y i Z (w rzeczywistości byli to Jean-Conrad Hottinguer, Pierre Bellamy i Lucien Hauteval, działający na polecenie ministra spraw zagranicznych Charlesa Maurice'a de Talleyranda) – przedstawili warunki rozpoczęcia negocjacji:
Oficjalne przeprosiny za antyfrancuskie wypowiedzi prezydenta Adamsa w jego przemówieniu do Kongresu.
Pożyczka dla Francji w wysokości 32 milionów guldenów holenderskich.
Łapówka dla Talleyranda i członków Dyrektoriatu w wysokości 250 000 dolarów (ok. 50 000 funtów).
Według relacji, Pinckney odpowiedział na te żądania słowami: „No, no, not a sixpence!" – choć bardziej znana, legendarna wersja brzmi: „Millions for defense, but not one cent for tribute!" (Miliony na obronę, ale ani centa na haracz!) – ta fraza stała się mottem całego kryzysu, choć prawdopodobnie jest późniejszą stylizacją.
Negocjacje załamały się. Marshall i Pinckney wrócili do Stanów Zjednoczonych latem 1798 roku (Gerry pozostał nieco dłużej, próbując kontynuować rozmowy, co przyniosło mu oskarżenia o nielojalność ze strony Federalistów).
2.2. Reakcja w Stanach Zjednoczonych
Adams początkowo chciał zachować szczegóły misji w tajemnicy, ale pod presją Demokratycznych Republikanów w Kongresie (którzy podejrzewali, że Adams sabotuje pokój z Francją) opublikował depesze XYZ w kwietniu 1798 roku.
Efekt był piorunujący. Amerykańska opinia publiczna, która jeszcze niedawno była podzielona w kwestii Francji (Demokratyczni Republikanie sympatyzowali z rewolucją francuską), zjednoczyła się w oburzeniu. Żądanie łapówki było postrzegane jako skrajna zniewaga dla honoru młodej republiki. Fala patriotycznego oburzenia przetoczyła się przez kraj:
Pieśń „Hail, Columbia" stała się nieoficjalnym hymnem narodowym.
Hasło „Millions for defense, but not one cent for tribute!" pojawiało się na transparentach i w gazetach.
Popularność Adamsa i Federalistów gwałtownie wzrosła.
Demokratyczni Republikanie, kojarzeni z profrancuską orientacją, znaleźli się w defensywie.
2.3. Przygotowania wojenne i działania morskie
Kongres, zdominowany przez Federalistów, przystąpił do przygotowań wojennych. W serii ustaw z wiosny i lata 1798 roku:
Rozbudowa marynarki wojennej
Utworzono Department of the Navy (Departament Marynarki) jako odrębny od Departamentu Wojny – pierwszy nowy departament gabinetowy od 1789 roku. Pierwszym sekretarzem marynarki został Benjamin Stoddert.
Autoryzowano budowę i zakup nowych okrętów wojennych.
Przywrócono do służby fregaty USS Constitution, USS United States i USS Constellation (budowane od 1794 roku, ale ich budowa została spowolniona).
Autoryzowano budowę lub zakup dodatkowych okrętów – łącznie marynarka wojenna rozrosła się do ok. 50 jednostek.
Armia lądowa
Autoryzowano utworzenie Provisional Army (Armii Tymczasowej) liczącej 10 000 żołnierzy oraz możliwość rozszerzenia do 50 000 w razie potrzeby.
Washington został poproszony o objęcie stanowiska naczelnego dowódcy. Zgodził się pod warunkiem, że Alexander Hamilton będzie jego faktycznym zastępcą (inspektorem generalnym). Adams, który nie ufał Hamiltonowi i widział w nim rywala, niechętnie zaakceptował ten warunek – co pogłębiło konflikt wewnątrz partii federalistycznej.
Upoważnienie do działań ofensywnych
Kongres autoryzował działania ofensywne amerykańskich okrętów wojennych i uzbrojonych statków prywatnych (kaprów) przeciwko francuskim okrętom.
Zawieszono sojusz z 1778 roku oraz konwencję konsularną.
Wprowadzono embargo na handel z Francją i jej koloniami.
2.4. Przebieg Quasi-War (1798–1800)
Quasi-War (Quasi-War with France) – nazwa oddająca niedeklarowany, nieoficjalny charakter konfliktu – był wojną morską prowadzoną głównie na Karaibach i wzdłuż wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych.
Charakter konfliktu
Kongres nigdy formalnie nie wypowiedział wojny Francji. Działania wojenne prowadzono na podstawie serii ustaw autoryzujących użycie siły przeciwko konkretnym celom (francuskim okrętom atakującym amerykańskie statki handlowe), a nie na podstawie deklaracji wojny. Był to precedens dla późniejszych konfliktów zbrojnych prowadzonych przez USA bez formalnego wypowiedzenia wojny (Korea, Wietnam, itd.).
Główne działania
Ochrona konwojów handlowych – głównym zadaniem amerykańskiej marynarki była eskorta statków handlowych na Karaibach i Atlantyku.
Starcia z francuskimi okrętami – doszło do szeregu potyczek morskich, z których najsłynniejsze to:
USS Constellation vs. L'Insurgente (9 lutego 1799) – amerykańska fregata pod dowództwem kapitana Thomasa Truxtuna przechwyciła i zdobyła francuską fregatę w pobliżu wyspy Nevis. Było to pierwsze znaczące zwycięstwo młodej marynarki amerykańskiej.
USS Constellation vs. La Vengeance (1 lutego 1800) – kolejna fregata Truxtuna stoczyła pięciogodzinną bitwę nocną z cięższą fregatą francuską. Obie strony poniosły ciężkie straty, Francuzi wycofali się do portu.
USS Boston vs. Le Berceau (12 października 1800) – zdobycie francuskiej korwety.
Kaperstwo – uzbrojone statki prywatne na mocy licencji rządowych (letters of marque) atakowały francuskie statki handlowe.
Bilans
W ciągu dwóch lat Quasi-War amerykanie:
Zdobyli lub zatopili ponad 80 francuskich okrętów (głównie mniejszych jednostek i kaprów).
Stracili jedynie około 20 statków handlowych (wobec setek utraconych przed 1798 rokiem).
Skutecznie ochronili amerykański handel karaibski.
Amerykańska marynarka wojenna wyłoniła się z konfliktu jako skuteczna siła bojowa, a Quasi-War stała się jej „chrztem bojowym". Oficerowie tacy jak Thomas Truxtun, Stephen Decatur Sr. czy Richard Dale zdobyli doświadczenie, które okazało się bezcenne w późniejszych konfliktach.
2.5. Droga do pokoju – Konwencja z 1800 roku
Decyzja Adamsa
Mimo sukcesów wojskowych i popularności polityki twardej ręki, Adams od początku traktował Quasi-War jako środek dyplomatyczny, nie cel sam w sobie. Wierzył, że demonstracja siły skłoni Francję do negocjacji na honorowych warunkach. Pod koniec 1798 roku zaczęły nadchodzić sygnały z Paryża, że Dyrektoriat jest gotów do rozmów – Talleyrand, przestraszony amerykańską determinacją i uwikłany w wojny europejskie, dawał do zrozumienia przez nieoficjalne kanały, że nowa misja zostanie przyjęta z szacunkiem.
W lutym 1799 roku Adams podjął najbardziej kontrowersyjną decyzję swojej prezydentury: bez konsultacji z gabinetem ogłosił nominację Williama Vansa Murraya (ambasadora w Holandii) jako posła do Francji w celu negocjacji pokojowych.
Opozycja Federalistów
Decyzja wywołała burzę w partii federalistycznej. Hamilton i jego zwolennicy w gabinecie (Pickering, Wolcott, McHenry) byli wściekli. Wielu Federalistów widziało w Quasi-War okazję do:
Ostatecznego rozgromienia Demokratycznych Republikanów – profrancuska opozycja była zdyskredytowana, przedłużanie kryzysu osłabiało ją dalej.
Budowy potężnej armii stałej – Hamilton, jako inspektor generalny, marzył o armii, którą mógłby użyć nie tylko przeciw Francji, ale potencjalnie do podboju hiszpańskich kolonii w Ameryce (Luizjana, Floryda) czy nawet do stłumienia wewnętrznej opozycji.
Umocnienia władzy federalnej – stan quasi-wojny uzasadniał nadzwyczajne środki, takie jak Alien and Sedition Acts.
Adams, świadomy tych kalkulacji, był zdegustowany. Później pisał, że wysłanie misji pokojowej było „najważniejszym i najbardziej bezinteresownym aktem jego życia" – wiedział, że dzieli partię i prawdopodobnie kosztuje go reelekcję, ale wierzył, że pokój jest w interesie narodowym.
Negocjacje i Konwencja z Mortefontaine
Po dalszych perturbacjach (Adams pod presją Federalistów rozszerzył misję do trzech negocjatorów: Murray, Oliver Ellsworth i William Richardson Davie), delegacja dotarła do Francji w marcu 1800 roku. Napoleon Bonaparte, który w międzyczasie obalił Dyrektoriat i przejął władzę jako Pierwszy Konsul (przewrót 18 brumaire'a, listopad 1799), był zainteresowany zakończeniem konfliktu z USA, by skoncentrować siły na Europie.
Konwencja z 1800 roku (zwana też Traktatem z Mortefontaine), podpisana 30 września 1800 roku, kończyła konflikt:
Zakończenie stanu quasi-wojny – przywrócenie pokojowych relacji handlowych i dyplomatycznych.
Anulowanie sojuszu z 1778 roku – obie strony zgodziły się, że traktaty z 1778 roku (sojusz i traktat handlowy) zostają unieważnione. Stany Zjednoczone były odtąd wolne od zobowiązań sojuszniczych wobec Francji – realizując postulat Washingtona o unikaniu stałych sojuszy.
Kwestia odszkodowań odłożona – amerykańskie roszczenia za skonfiskowane statki i francuskie kontr-roszczenia zostały odłożone do przyszłych negocjacji (ostatecznie USA przejęły te roszczenia i spłacały je własnym obywatelom przez dziesięciolecia).
Konwencja została ratyfikowana przez Senat z poprawkami w lutym 1801 roku – już po porażce Adamsa w wyborach. Napoleon zaakceptował poprawki, i traktat wszedł w życie. Quasi-War dobiegła końca.
2.6. Znaczenie Quasi-War
Narodziny US Navy – marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych ukształtowała się jako skuteczna siła bojowa. Departament Marynarki przetrwał jako stała instytucja.
Precedens niedeklarowanej wojny – Quasi-War ustanowiła model, w którym Kongres autoryzuje użycie siły bez formalnego wypowiedzenia wojny. Model ten dominował w amerykańskiej praktyce wojennej przez następne dwa stulecia.
Koniec sojuszu z Francją – Stany Zjednoczone uwolniły się od jedynego stałego sojuszu i przez ponad 150 lat (do NATO w 1949) nie zawierały tego typu przymierzy.
Podziały federalistyczne – decyzja Adamsa o pokoju rozbiła partię federalistyczną. Hamilton publicznie zaatakował Adamsa w pamflecie tuż przed wyborami 1800 roku, przyczyniając się do porażki wyborczej obu.
3. ALIEN AND SEDITION ACTS (1798) – KONTROWERSYJNE USTAWY OGRANICZAJĄCE WOLNOŚĆ SŁOWA I PRAWA IMIGRANTÓW
3.1. Kontekst: strach i paranoja
Latem 1798 roku, w szczytowym momencie kryzysu z Francją, Kongres zdominowany przez Federalistów uchwalił serię czterech ustaw znanych łącznie jako Alien and Sedition Acts. Ustawy te stanowią jeden z najbardziej kontrowersyjnych epizodów w historii amerykańskich wolności obywatelskich – i zarazem ostrzeżenie przed niebezpieczeństwami, jakie niesie strach w czasach kryzysu.
Oficjalnym uzasadnieniem ustaw było zagrożenie bezpieczeństwa narodowego. Federaliści argumentowali, że:
Tysiące francuskich uchodźców i imigrantów z San Domingo (Haiti) oraz irlandzkich radykałów mogą być agentami wpływu lub szpiegami.
Prasa opozycyjna szerzy kłamstwa i podważa zaufanie do rządu w czasie wojny.
Demokratyczni Republikanie to de facto „francuska partia", której lojalność wobec Stanów Zjednoczonych jest wątpliwa.
Rzeczywiste motywacje były jednak w znacznej mierze partyjne. Imigranci – zwłaszcza Irlandczycy, Francuzi i Niemcy – głosowali w przeważającej większości na Demokratycznych Republikanów. Prasa opozycyjna bezlitośnie krytykowała Adamsa, Hamiltona i Federalistów. Alien and Sedition Acts były narzędziem do osłabienia opozycji politycznej pod pretekstem obrony bezpieczeństwa narodowego.
3.2. Cztery ustawy
3.2.1. Naturalization Act (18 czerwca 1798)
Ustawa wydłużała okres wymagany do uzyskania obywatelstwa amerykańskiego z 5 do 14 lat. Wcześniej, ustawa z 1795 roku wymagała 5-letniego pobytu; teraz wymóg ten niemal potroił się.
Motywacja: Imigranci, po uzyskaniu obywatelstwa, mieli prawo głosu. Ponieważ głosowali głównie na Demokratycznych Republikanów, wydłużenie okresu naturalizacji odwlekało moment, w którym mogliby wzmocnić opozycję.
3.2.2. Alien Friends Act (25 czerwca 1798)
Ustawa dawała prezydentowi prawo do deportacji każdego cudzoziemca (nie-obywatela), którego uznał za „niebezpiecznego dla pokoju i bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych" – bez procesu sądowego, bez podania przyczyny, bez możliwości odwołania.
Charakter: Ustawa ta przyznawała prezydentowi niemal absolutną, dyskrecjonalną władzę nad los cudzoziemców. Nie wymagała żadnego dowodu winy – wystarczyło prezydenckie przekonanie o „niebezpieczeństwie". Była to władza głęboko sprzeczna z tradycją due process (należytego procesu prawnego).
Ograniczenie czasowe: Ustawa miała wygasnąć po dwóch latach (w 1800 roku) i rzeczywiście wygasła.
3.2.3. Alien Enemies Act (6 lipca 1798)
Ustawa autoryzowała prezydenta do zatrzymywania, internowania lub deportowania obywateli wrogiego państwa w czasie wojny lub groźby inwazji.
Różnica: W odróżnieniu od Alien Friends Act, ta ustawa dotyczyła wyłącznie obywateli państw, z którymi USA były w stanie wojny, i była ograniczona do sytuacji rzeczywistego konfliktu zbrojnego.
Trwałość: Ta ustawa, jako jedyna z czterech, nie wygasła i pozostaje w mocy do dziś (z modyfikacjami). Była podstawą internowania Japończyków, Niemców i Włochów podczas II wojny światowej.
3.2.4. Sedition Act (14 lipca 1798)
Najbardziej kontrowersyjna z ustaw. Ustawa o podburzaniu (Sedition Act) kryminalizowała:
„...writing, printing, uttering or publishing any false, scandalous and malicious writing or writings against the government of the United States, or either house of the Congress of the United States, or the President of the United States, with intent to defame...or to bring them...into contempt or disrepute; or to excite against them...the hatred of the good people of the United States."
Innymi słowy: kryminalizowano krytykę rządu, Kongresu i prezydenta, jeśli była „fałszywa, skandaliczna i złośliwa" i miała na celu „zbezczeszczenie" lub wywołanie „nienawiści" czy „pogardy".
Kary: grzywna do 2000 dolarów (suma ogromna jak na owe czasy) i więzienie do dwóch lat.
Pozorne zabezpieczenia: Ustawa zawierała pewne gwarancje, które jej twórcy przedstawiali jako postępowe:
Prawda była obroną – jeśli oskarżony mógł udowodnić prawdziwość swoich twierdzeń, powinien być uniewinniony.
Ława przysięgłych decydowała zarówno o faktach, jak i o prawie.
Jednak w praktyce zabezpieczenia te były iluzoryczne. Sędziowie federalni, niemal wyłącznie Federaliści, interpretowali ustawę w sposób maksymalnie restrykcyjny. Udowodnienie „prawdy" opinii politycznej jest z natury niemożliwe.
Znaczące pominięcie: Ustawa chroniła prezydenta, Kongres i rząd – ale nie wiceprezydenta. Thomasa Jeffersona, lidera opozycji i wiceprezydenta, można było legalnie krytykować. To pominięcie jaskrawo odsłaniało partyjny charakter ustawy.
Wygaśnięcie: Ustawa miała wygasnąć 3 marca 1801 roku – dzień przed końcem kadencji Adamsa. Federaliści chcieli mieć narzędzie represji na czas własnych rządów, nie ryzykując, że Jefferson (jeśli wygra wybory) użyje go przeciwko nim.
3.3. Egzekwowanie ustaw
Alien Acts w praktyce
Adams nigdy nie podpisał nakazu deportacji na podstawie Alien Friends Act. Samo istnienie ustawy jednak wywarło efekt mrożący – wielu cudzoziemców opuściło Stany Zjednoczone dobrowolnie, obawiając się arbitralnej deportacji. Szacuje się, że kilkuset Francuzów wyjechało z kraju.
Sedition Act w praktyce
Sedition Act był aktywnie egzekwowany. Administracja Adamsa wszczęła co najmniej 26 postępowań na podstawie tej ustawy, z czego 15-17 zakończyło się aktem oskarżenia, a 10-14 skazaniami (liczby różnią się w zależności od źródła).
Ofiara typowa: Niemal wszyscy oskarżeni byli dziennikarzami lub wydawcami powiązanymi z Demokratycznymi Republikanami. Wśród najgłośniejszych spraw:
1. Matthew Lyon (1798)
Kongreswan z Vermont, urodzony w Irlandii, znany z ostrej retoryki anty-federalistycznej. Lyon został oskarżony za list opublikowany w gazecie, w którym krytykował Adamsa za „niepohamowaną żądzę śmiesznych splendorów, głupiej pompy i samolubnej chciwości". Skazany na 4 miesiące więzienia i 1000 dolarów grzywny. Podczas pobytu w więzieniu został ponownie wybrany do Kongresu – wyborcy Vermont wyrazili w ten sposób protest przeciwko ustawie.
2. James Callender (1800)
Dziennikarz, autor pamfletu „The Prospect Before Us", w którym nazwał Adamsa „odrażającym pędrą" (repulsive pedant) i „ohydnym hermafrodytą bez charakteru i zasad". Sędzią przewodniczącym był Samuel Chase, skrajny Federalista (później oskarżony przez Izbę Reprezentantów, choć uniewinniony przez Senat). Callender został skazany na 9 miesięcy i 200 dolarów grzywny. Ironicznie, po wyjściu z więzienia Callender zwrócił się przeciwko Jeffersonowi i ujawnił jego związek z Sally Hemings.
3. Benjamin Franklin Bache (1798)
Wnuk Benjamina Franklina, wydawca wpływowej „Philadelphia Aurora", głównego organu Demokratycznych Republikanów. Oskarżony, ale zmarł na żółtą febrę przed procesem.
4. Thomas Cooper (1800)
Angielski radykał, prawnik i naukowiec. Skazany na 6 miesięcy za artykuł krytykujący Adamsa.
Sędziowie jako narzędzie represji
Sądy federalne, obsadzone niemal wyłącznie sędziami nominowanymi przez Federalistów, traktowały procesy na podstawie Sedition Act jako okazję do politycznych pouczeń. Sędzia Samuel Chase słynął z napaśliwych pouczeń ławników, w których atakował Demokratycznych Republikanów jako zdrajców i jakobinów. Procesy były farsą – wyroki skazujące były przesądzone.
3.4. Reakcja opozycji: Virginia and Kentucky Resolutions
Demokratyczni Republikanie nie mogli skutecznie przeciwstawić się Alien and Sedition Acts na poziomie federalnym – Kongres był zdominowany przez Federalistów, prezydent był Federalistą, sądy federalne były obsadzone Federalistami. Obrócili się więc ku legislaturom stanowym jako bastionom oporu.
Kentucky Resolutions (1798, 1799)
Autor: Thomas Jefferson (anonimowo – autorstwo wyszło na jaw dopiero po latach).
Rezolucje Kentucky z listopada 1798 roku (i uzupełniające z 1799 roku) przedstawiały radykalną teorię konstytucyjną:
Teoria kompaktu (compact theory): Konstytucja jest umową (kompaktem) między suwerennymi stanami, które delegowały część swoich uprawnień rządowi federalnemu. Rząd federalny jest zatem agentem stanów, nie ich zwierzchnikiem.
Prawo do interpretacji: Skoro stany są stronami umowy, mają prawo oceniać, czy rząd federalny przekroczył delegowane mu uprawnienia. Nie ma żadnej neutralnej instancji rozstrzygającej – Sąd Najwyższy, jako organ rządu federalnego, jest stroną w sporze, nie może więc być bezstronnym arbitrem.
Nullifikacja: Jefferson użył w rezolucji z 1798 roku terminu „nullification" (unieważnienie) – prawo stanu do uznania aktu federalnego za nieważny i niestosowanie się do niego na swoim terytorium. W rezolucji z 1799 roku Kentucky poszło dalej, explicite nazywając nullifikację „właściwym środkiem zaradczym".
Virginia Resolutions (1798)
Autor: James Madison (również anonimowo).
Rezolucje Wirginii z grudnia 1798 roku były bardziej umiarkowane w języku, ale przekazywały podobne przesłanie:
Stany mają prawo „interponować się" (interpose) dla powstrzymania postępów zła, gdy rząd federalny przekracza swoje uprawnienia.
Alien and Sedition Acts są niekonstytucyjne, stanowią naruszenie I Poprawki (wolność słowa i prasy) i X Poprawki (kompetencje rezerwowane dla stanów).
Madison unikał słowa „nullifikacja", używając łagodniejszego „interpozycja" – ale implikacje były podobne.
Reakcja innych stanów
Jefferson i Madison liczyli, że inne stany przyłączą się do protestu, tworząc front stanowy przeciwko nadużyciom federalnym. Przeliczyli się. Legislatury pozostałych stanów (głównie kontrolowane przez Federalistów, zwłaszcza w Nowej Anglii) odrzuciły rezolucje Virginia i Kentucky, często z ostrą krytyką:
Stany północne argumentowały, że Sąd Najwyższy, nie legislatury stanowe, jest właściwym arbitrem konstytucyjności.
Niektóre stany nazwały doktrynę nullifikacji zagrożeniem dla Unii.
Rezolucje pozostały izolowanym protestem, bez bezpośrednich skutków prawnych. Alien and Sedition Acts pozostały w mocy aż do wygaśnięcia w 1800–1801 roku.
3.5. Dziedzictwo Alien and Sedition Acts i Rezolucji Virginia/Kentucky
Ocena Alien and Sedition Acts
Historycy i prawnicy niemal jednomyślnie oceniają Alien and Sedition Acts – zwłaszcza Sedition Act – jako głębokie naruszenie wolności obywatelskich i zasad republikańskich. Ustawy te:
Kryminalizowały krytykę rządu, co jest fundamentalnie sprzeczne z ideą wolnej debaty publicznej.
Były selektywnie egzekwowane przeciwko opozycji politycznej, nie przeciwko rzeczywistym zagrożeniom.
Były wykorzystywane do zastraszania i uciszania prasy opozycyjnej.
Sąd Najwyższy nigdy formalnie nie orzekł o konstytucyjności Sedition Act – ustawa wygasła, zanim mogła dotrzeć do najwyższej instancji. Jednak w XX wieku Sąd Najwyższy wielokrotnie odwoływał się do tej historii jako przykładu negatywnego. W sprawie New York Times Co. v. Sullivan (1964) sędzia William Brennan napisał, że „atak na ważność Sedition Act uzyskał sankcję sądu historii" i że ustawa ta była sprzeczna z I Poprawką.
Dziedzictwo doktryny nullifikacji
Rezolucje Virginia i Kentucky miały znacznie dłuższą i bardziej złowieszczą historię. Doktryna „praw stanów" (states' rights) i „nullifikacji" stała się fundamentem ideologicznym dla:
Kryzysu nullifikacyjnego 1832–1833 – Karolina Południowa próbowała unieważnić federalne taryfy celne, powołując się wprost na rezolucje Jeffersona i Madisona.
Secesji i wojny secesyjnej – stany Konfederacji uzasadniały swoje oderwanie się od Unii teorią kompaktu stanowego.
Ironicznie, Jefferson i Madison pisali rezolucje w obronie wolności słowa i praw jednostki przeciwko represyjnym ustawom federalnym. Ich argumenty zostały później wykorzystane do obrony instytucji niewolnictwa. Obaj, gdyby dożyli, byliby prawdopodobnie przerażeni konsekwencjami swojej teorii.
Madison w latach 30. XIX wieku, już jako starszy mąż stanu, aktywnie dystansował się od interpretacji nullifikacyjnej. Argumentował, że „interpozycja" miała być protestem politycznym, nie prawnym unieważnieniem – ale było już za późno, by kontrolować użycie języka, który wprowadził do debaty.
4. POKOJOWE PRZEKAZANIE WŁADZY (1801) – „REWOLUCJA 1800"
4.1. Wybory 1800 – kontekst i kampania
Wybory prezydenckie 1800 roku były najbardziej zaciekłą, najbardziej gorzką i najbardziej niebezpieczną rywalizacją wyborczą, jaką Stany Zjednoczone przeżyły do czasów wyborów 1860 roku.
Sytuacja polityczna
Federaliści wchodzili w wybory osłabieni i podzieleni:
Rozłam Adams–Hamilton sięgnął zenitu. Hamilton opublikował pamflet atakujący Adamsa (Letter from Alexander Hamilton, Concerning the Public Conduct and Character of John Adams, Esq.), w którym zarzucał prezydentowi próżność, emocjonalną niestabilność i brak kwalifikacji. Pamflet miał być rozpowszechniany tylko wśród zaufanych Federalistów, ale wyciekł do prasy opozycyjnej – kompromitując zarówno Hamiltona (jako intryganta), jak i Adamsa (jako człowieka krytykowanego przez własną partię).
Alien and Sedition Acts okazały się politycznie kosztowne – wyborcy postrzegali je jako tyrańskie nadużycie.
Podatki wojenne – nowe podatki federalne (w tym podatek od domów, wywołujący nawet tzw. Fries's Rebellion w Pensylwanii w 1799) były niepopularne.
Demobilizacja armii – Adams, po zawarciu pokoju z Francją, rozwiązał Provisional Army, co rozsierdziło Hamiltona i konserwatywnych Federalistów.
Demokratyczni Republikanie, pod zjednoczonym przywództwem Jeffersona i Aarona Burra (kandydata na wiceprezydenta z Nowego Jorku), prowadzili skuteczną kampanię:
Krytykowali Alien and Sedition Acts jako tyrańskie.
Obiecywali oszczędny rząd, niskie podatki, redukcję armii i marynarki.
Apelowali do stanów i regionów zaniedbywanych przez Federalistów (Południe, Zachód, imigranci).
Brutalność kampanii
Kampania 1800 roku była wyjątkowo brutalna, nawet według ówczesnych (niskich) standardów:
Ataki na Jeffersona:
Prasa federalistyczna nazywała go ateistą, jakobinem, radykałem, który (jeśli wygra) wprowadzi we Ameryce terror na wzór francuski.
„Gazeta Connecticut Courant" ostrzegała: „Morderstwa, rabunki, gwałty, cudzołóstwa i kazirodztwo będą publicznie nauczane i praktykowane" pod rządami Jeffersona.
Atakowano jego deistyczne poglądy religijne – propaganda twierdziła, że za rządów Jeffersona Biblie będą konfiskowane i palone.
Ataki na Adamsa:
Prasa demokratyczno-republikańska nazywała go monarchistą, tyranem, wariatem.
James Callender (zanim trafił do więzienia za Sedition Act) opisywał Adamsa jako „odrażającą hybrydę hermafrodytyczną".
Mechanizm wyborczy i rola stanów
Wybory prezydenckie 1800 roku nie były wyborami powszechnymi w dzisiejszym rozumieniu. W większości stanów elektorzy byli wybierani przez legislatury stanowe, nie przez bezpośrednie głosowanie ludowe. Kampania toczyła się więc w dużej mierze o kontrolę nad legislaturami.
Kluczowe okazało się zwycięstwo Demokratycznych Republikanów w wyborach do legislatury Nowego Jorku w kwietniu 1800 roku – wynik zawdzięczany głównie geniuszowi organizacyjnemu Aarona Burra. Nowy Jork, dotąd bastion Federalistów, przeszedł na stronę opozycji, co radykalnie zmieniło równowagę elektorską.
4.2. Wynik wyborów i kryzys konstytucyjny
Wynik głosowania elektorów
Głosowanie elektorów (w grudniu 1800 roku) przyniosło następujący wynik:
Thomas Jefferson: 73 głosy
Aaron Burr: 73 głosy
John Adams: 65 głosów
Charles Cotesworth Pinckney: 64 głosy
John Jay: 1 głos
Demokratyczni Republikanie wygrali – ale pojawił się nieoczekiwany problem. System konstytucyjny nie przewidywał odrębnego głosowania na prezydenta i wiceprezydenta. Każdy elektor głosował na dwóch kandydatów, bez rozróżnienia. Demokratyczno-republikańscy elektorzy głosowali zgodnie z instrukcjami partii na Jeffersona i Burra – ale żaden z nich nie wstrzymał się od oddania jednego głosu na Burra, by zapewnić Jeffersonowi pierwszeństwo.
Wynik: remis między Jeffersonem a Burrem – obaj po 73 głosy.
Rozstrzygnięcie w Izbie Reprezentantów
Konstytucja (przed XII Poprawką) przewidywała, że w przypadku remisu w Kolegium Elektorów, wyboru prezydenta dokonuje Izba Reprezentantów, głosując stanami (każdy stan ma jeden głos, niezależnie od liczby kongresmenów). Potrzebna jest większość stanów (wówczas 9 z 16) do wyboru.
Problem: Izba Reprezentantów, która miała rozstrzygać wybory, była jeszcze Izbą z poprzedniej kadencji – zdominowaną przez Federalistów. Nowa, demokratyczno-republikańska Izba miała zebrać się dopiero w marcu 1801. Federaliści mogli więc wpłynąć na wybór między Jeffersonem a Burrem.
Dylemat Federalistów
Wielu Federalistów – nienawidząc Jeffersona jako ideologicznego wroga – skłaniało się ku poparciu Aarona Burra, którego postrzegali jako człowieka bez zasad, skłonnego do transakcji i możliwego do manipulowania. Burr, choć oficjalnie kandydował na wiceprezydenta, nie wycofał się z rywalizacji i nie zadeklarował lojalności wobec Jeffersona – pozostawiając otwartą możliwość, że zostanie prezydentem.
Alexander Hamilton – mimo głębokiej niechęci do Jeffersona – był kategorycznie przeciwny Burrowi. Hamilton i Burr byli rywalami w polityce nowojorskiej od lat. Hamilton pisał do federalistycznych kongresmenów, ostrzegając, że Burr jest „najbardziej niebezpiecznym człowiekiem w Ameryce", człowiekiem bez zasad, gotowym do wszystkiego. „Jefferson ma przynajmniej pozory szacunku dla reputacji i honoru" – argumentował Hamilton. Ta rada okazała się decydująca.
Tydzień głosowań
Izba Reprezentantów zaczęła głosować 11 lutego 1801 roku. Przez siedem dni odbyło się 35 głosowań – żaden kandydat nie uzyskał wymaganej większości 9 stanów:
Jefferson konsekwentnie zdobywał 8 stanów.
Burr konsekwentnie zdobywał 6 stanów.
2 stany (Maryland i Vermont) były podzielone i wstrzymywały się.
W miarę upływu dni atmosfera stawała się coraz bardziej napięta. Pojawiały się pogłoski o zbrojnych interwencjach:
Gubernatorzy Pensylwanii i Wirginii (James Monroe) rzekomo mobilizowali milicje stanowe, gotowe maszerować na Washington, jeśli Federaliści odmówią uznania demokratycznego wyniku.
Mówiono o możliwości, że Federaliści mogą nie wybrać żadnego kandydata i przekazać władzę tymczasowo któremuś z federalistycznych urzędników (np. sekretarzowi stanu), co Demokratyczni Republikanie traktowali jako zamach stanu.
Przełom: 36. głosowanie (17 lutego 1801)
Ostatecznie, James Bayard, jedyny kongressman z Delaware (a więc człowiek kontrolujący głos całego stanu), przełamał impas. Bayard, Federalista, był pod wpływem argumentów Hamiltona i narastającego niebezpieczeństwa kryzysu konstytucyjnego. Nawiązał nieoficjalny kontakt z przedstawicielem Jeffersona i uzyskał (według niektórych relacji) nieformalne zapewnienia, że Jefferson nie przeprowadzi radykalnej czystki urzędników federalnych, nie zniszczy systemu finansowego Hamiltona i nie wycofa się z rozbudowy marynarki.
W 36. głosowaniu, 17 lutego 1801 roku:
Bayard oddał pusty głos (Delaware wstrzymało się).
Federaliści z Marylandu i Vermont również wstrzymali się lub oddali puste głosy.
Jefferson uzyskał 10 stanów – większość wymaganą do wyboru.
Thomas Jefferson został wybrany trzecim prezydentem Stanów Zjednoczonych.
4.3. Inauguracja i pokojowy transfer władzy
4 marca 1801 roku
Inauguracja Jeffersona, 4 marca 1801 roku, była wydarzeniem o ogromnym znaczeniu symbolicznym. Po raz pierwszy w historii nowożytnej:
Władza przeszła pokojowo z jednej partii politycznej do drugiej.
Partia przegrana zaakceptowała wynik i oddała władzę bez przemocy, aresztowań czy zamachu stanu.
Nowy prezydent objął urząd bez wojska, bez gwardzistów, bez obawy o własne życie.
John Adams nie uczestniczył w inauguracji – wyjechał z Washingtonu wcześnie rano, zanim Jefferson złożył przysięgę. Był to jedyny przypadek (do 2021 roku) nieobecności ustępującego prezydenta na inauguracji następcy – choć wówczas nie było jeszcze ustalonej tradycji udziału. Motywacje Adamsa były mieszanką osobistej urazy, politycznej niechęci i zwykłej logistyki (chciał zdążyć do Massachusetts).
Przemówienie inauguracyjne Jeffersona
Jefferson wygłosił jedno z najważniejszych przemówień inauguracyjnych w historii amerykańskiej. Jego ton był pojednawczy, nie triumfalistyczny:
„We are all Republicans, we are all Federalists."
(Wszyscy jesteśmy Republikanami, wszyscy jesteśmy Federalistami.)
Słowa te – często cytowane – były wezwaniem do narodowego pojednania po brutalnej kampanii. Jefferson deklarował:
Wolność słowa i prasy dla wszystkich, w tym dla opozycji.
Poszanowanie praw mniejszości – większość musi rządzić, ale „mniejszość posiada swoje równe prawa, których prawo równe musi chronić".
Ograniczony rząd, niskie podatki, wolny handel, unikanie „wikłających sojuszy" (entangling alliances).
Przemówienie inauguracyjne Jeffersona ustanawiało ton demokratycznej polityki opartej na tolerancji dla opozycji – choć praktyka jego prezydentury nie zawsze odpowiadała tej retoryce.
4.4. Znaczenie „Rewolucji 1800"
Czy to była „rewolucja"?
Jefferson nazywał swoje zwycięstwo „Rewolucją 1800", twierdząc, że była tak samo znacząca jak rewolucja 1776 roku – ale dokonana „piórem, nie mieczem". Czy to uzasadniona ocena?
Argumenty „za":
Radykalna zmiana ideologiczna – od wizji silnego rządu centralnego do wizji ograniczonego rządu.
Demokratyzacja polityki – wzrost udziału „zwykłych obywateli" w procesie wyborczym, odejście od elitaryzmu federalistycznego.
Koniec epoki „Ojców Założycieli u władzy" – pierwsze pokolenie rewolucjonistów (Washington, Adams) ustępowało miejsca nowemu.
Trwała zmiana równowagi sił – Federaliści nigdy nie odzyskali prezydentury, a po 1816 roku de facto przestali istnieć jako partia ogólnokrajowa.
Argumenty „przeciw":
Ciągłość instytucjonalna – Jefferson nie zlikwidował Banku Narodowego, nie anulował długu publicznego, nie rozwiązał marynarki wojennej. Większość systemu stworzonego przez Hamiltona przetrwała.
Ciągłość społeczna – elity pozostały przy władzy, niewolnictwo nie zostało zakwestionowane, struktura społeczna nie uległa radykalnej zmianie.
Ewolucja, nie rewolucja – zmiana dokonała się w ramach istniejących instytucji konstytucyjnych, nie przez ich obalenie.
Najbardziej trafna wydaje się ocena pośrednia: 1800 rok był przełomem politycznym i ideologicznym, ale nie rewolucją społeczną. Znaczenie tego przełomu polegało przede wszystkim na tym, że dokonał się pokojowo, w ramach konstytucyjnych procedur.
Pokojowy transfer władzy jako precedens
Historyczne znaczenie „Rewolucji 1800" nie leży więc w radykalności zmian, ale w metodzie ich dokonania. Pokojowe przekazanie władzy między partiami – zjawisko, które dziś wydaje się oczywiste – było wówczas bezprecedensowe.
W dotychczasowej historii świata, zmiana rządzącej grupy politycznej niemal zawsze oznaczała przemoc: zamach stanu, rewolucję, wojnę domową, egzekucje. Federaliści przez lata oskarżali Jeffersona o jakobinizm i groźby jakobińskiego terroru – gilotyny i czystek. Demokratyczni Republikanie oskarżali Federalistów o monarchizm i przygotowywanie tyranii. A jednak, gdy przyszło co do czego:
Federaliści, choć z oporem, zaakceptowali wynik wyborów.
Jefferson, choć mógł mścić się na przeciwnikach (np. wznawiając procesy na podstawie common law lub innych ustaw), ułaskawił wszystkich skazanych na mocy Sedition Act i nie prowadził politycznych polowań na czarownice.
Instytucje konstytucyjne – Kongres, sądy, urząd prezydenta – przetrwały transfer władzy bez uszczerbku.
Ten precedens – że przegrana wyborcza nie oznacza katastrofy, że partia u władzy może stać się opozycją i odwrotnie, że można przegrać i żyć, by walczyć dalej – był fundamentem stabilności amerykańskiej demokracji przez następne dwa stulecia.
XII Poprawka
Kryzys wyborczy 1800 roku ujawnił poważną wadę systemu konstytucyjnego – możliwość remisu między kandydatami na prezydenta i wiceprezydenta z tej samej partii. Kongres szybko podjął działania naprawcze.
XII Poprawka, ratyfikowana w 1804 roku, zmieniała procedurę wyborczą:
Elektorzy głosują oddzielnie na prezydenta i wiceprezydenta.
Nie ma więc możliwości remisu między kandydatami z tego samego biletu.
Jeśli żaden kandydat na prezydenta nie uzyska większości, Izba Reprezentantów wybiera spośród trzech (nie pięciu) kandydatów z największą liczbą głosów.
Poprawka ta była bezpośrednią konsekwencją chaosu z 1800 roku i obowiązuje do dziś.
5. OCENA PREZYDENTURY ADAMSA
5.1. Adams w oczach współczesnych
John Adams odchodził z urzędu jako przegrany i niepopularny. Federaliści obarczali go winą za rozłam partii i porażkę wyborczą. Demokratyczni Republikanie uważali go za tyrana, który podpisał Alien and Sedition Acts. Sam Adams czuł się zgorzkniały i niedoceniony – wrócił do Massachusetts, gdzie spędził ostatnie 25 lat życia, pisząc listy, broniąc swojej reputacji i (ostatecznie) godząc się ze starym rywalem Jeffersonem.
5.2. Ocena historyczna
Ocena Adamsa przez historyków uległa znacznej rewizji in plus na przestrzeni stuleci. Współcześnie historycy zwracają uwagę na:
Zasługi:
Pokój z Francją – decyzja o wysłaniu misji pokojowej w 1799 roku, wbrew presji własnej partii, była aktem mężności państwowej. Adams przedłożył interes narodowy nad interes partyjny i własne szanse reelekcyjne. Uniknął wojny, która mogła być katastrofalna dla młodej republiki.
Niepodległość wobec Hamiltona – Adams, mimo wszystkich wad, nie pozwolił się zdominować Hamiltonowi. Jego decyzja o demobilizacji armii tymczasowej zapobiegła potencjalnemu niebezpieczeństwu pretoriańskiemu – armii kontrolowanej przez ambitnego generała.
Pokojowy transfer władzy – choć Adams wyjechał przed inauguracją Jeffersona, zaakceptował wynik wyborów i nie podjął żadnych kroków, by utrzymać się przy władzy. W kontekście epoki było to dalekie od oczywistości.
Nominacje sędziowskie – Adams mianował Johna Marshalla na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego w styczniu 1801 roku (jedną z tzw. „midnight appointments" – nominacji dokonanych w ostatnich tygodniach urzędowania). Marshall służył przez 34 lata i ukształtował amerykańskie prawo konstytucyjne bardziej niż jakikolwiek inny sędzia w historii.
Błędy:
Alien and Sedition Acts – Adams podpisał te ustawy i nigdy się ich nie wyrzekł. Choć egzekwowanie Sedition Act było głównie dziełem gorliwych federalistycznych prokuratorów i sędziów, odpowiedzialność ostatecznie spoczywa na prezydencie.
Zarządzanie gabinetem – niezdolność Adamsa do kontrolowania własnych sekretarzy, tolerowanie ich nielojalności przez lata, świadczyła o słabości politycznej.
Izolacja i drażliwość – Adams spędził znaczną część prezydentury z dala od stolicy, w Massachusetts. Jego drażliwość i próżność utrudniały budowanie koalicji.
5.3. Dziedzictwo
Prezydentura Johna Adamsa pozostawiła mieszane dziedzictwo:
Ostrzeżenie przed pokusami autorytaryzmu – Alien and Sedition Acts pozostają przykładem, jak strach i partyjność mogą prowadzić do nadużyć władzy, nawet w demokracji.
Model pokojowego transferu władzy – paradoksalnie, porażka Adamsa i jego (ostateczna) akceptacja wyniku stała się fundamentem amerykańskiej tradycji demokratycznej.
Rola niezależności prezydenta – Adams, na swój nieporadny sposób, bronił prezydentury jako instytucji niezależnej od frakcji partyjnych – nawet od własnej partii.
Ostrzeżenie przed podziałami – losy partii federalistycznej po 1800 roku (stopniowy upadek, marginalizacja, zanik) pokazują, że partie mogą nie przetrwać głębokich wewnętrznych podziałów.
Część 3: ERA JEFFERSONA I MADISONA (1801–1817)
WPROWADZENIE
Szesnaście lat rządów Thomasa Jeffersona (1801–1809) i Jamesa Madisona (1809–1817) stanowi odrębną epokę w historii Stanów Zjednoczonych – okres określany często mianem „dynastii wirgińskiej" lub „ery republikańskiej". Po burzliwych latach Adamsa, Demokratyczni Republikanie przejęli kontrolę nad wszystkimi gałęziami władzy federalnej i utrzymali ją przez niemal ćwierć wieku, kształtując charakter amerykańskiego państwa w sposób trwały, choć często paradoksalny.
Era ta obfitowała w wydarzenia o przełomowym znaczeniu: podwojenie terytorium kraju przez zakup Luizjany, ustanowienie zasady sądowej kontroli konstytucyjności w sprawie Marbury v. Madison, heroiczną ekspedycję Lewisa i Clarka przez nieznane terytoria kontynentu, zmagania z europejskimi mocarstwami o poszanowanie amerykańskiej neutralności, katastrofalne embargo handlowe i wreszcie wojnę z Wielką Brytanią w 1812 roku. To okres, w którym teoretyczne ideały Jeffersona zderzały się z praktycznymi wymogami rządzenia – i w którym autor Deklaracji Niepodległości wielokrotnie musiał działać wbrew własnym wcześniejszym przekonaniom.
Paradoksy tej epoki są uderzające: apostoł ścisłej interpretacji Konstytucji dokonał największego rozszerzenia władzy federalnej w historii wczesnej republiki; obrońca praw stanów wzmocnił rząd centralny; zwolennik wolnego handlu wprowadził najbardziej restrykcyjne embargo w amerykańskiej historii; pacyfista doprowadził kraj do wojny. Te sprzeczności nie świadczą o hipokryzji, lecz o fundamentalnym napięciu między ideologią a rzeczywistością, które definiuje całą erę.
1. ZAKUP LUIZJANY (1803) – PODWOJENIE TERYTORIUM USA
1.1. Kontekst: znaczenie Nowego Orleanu i Missisipi
Aby zrozumieć wagę zakupu Luizjany, trzeba uświadomić sobie strategiczne znaczenie doliny Missisipi i Nowego Orleanu dla młodych Stanów Zjednoczonych.
Pod koniec XVIII wieku zachodnia granica amerykańskiego osadnictwa przesuwała się coraz dalej na zachód, poza Appalachy. Stany Kentucky (przyjęty do Unii w 1792) i Tennessee (1796) oraz terytoria Ohio, Indiana i Missisipi (przyszłe stany) były zamieszkane przez dziesiątki tysięcy amerykańskich farmerów. Ci osadnicy mieli fundamentalny problem: jak dostarczyć swoje produkty na rynek?
Transport lądowy przez góry był kosztowny i niepraktyczny – przewiezienie beczki mąki czy beli bawełny na wozie przez Appalachy do Filadelfii czy Nowego Jorku pochłaniało więcej, niż ładunek był wart. Jedyną ekonomicznie sensowną trasą był transport rzeczny w dół Missisipi do Nowego Orleanu, a stamtąd statkami morskimi na rynki wschodnie lub europejskie.
Nowy Orlean był więc bramą dla całego handlu zachodniego. Ktokolwiek kontrolował Nowy Orlean, kontrolował gospodarczą przyszłość amerykańskiego Zachodu. A Nowy Orlean nie należał do Stanów Zjednoczonych.
Od 1762 roku Luizjana (ogromne terytorium obejmujące zachodnią część dorzecza Missisipi) była własnością Hiszpanii. Hiszpanie, słabi i niezainteresowani agresywną polityką kolonialną w tym regionie, byli tolerowanymi sąsiadami. W 1795 roku traktat Pinckneyów (Pinckney's Treaty / Treaty of San Lorenzo) przyznał Amerykanom prawo do składowania towarów (right of deposit) w Nowym Orleanie – mogli tam przechowywać towary przed przeładunkiem na statki morskie, bez opłat celnych. To prawo było fundamentem zachodniego handlu.
1.2. Tajna cesja i kryzys (1800–1802)
1 października 1800 roku Napoleon Bonaparte, w tajnym traktacie z San Ildefonso, wymusił na Hiszpanii retrocesję Luizjany Francji. Napoleon marzył o odbudowie francuskiego imperium kolonialnego w Ameryce Północnej – Luizjana miała być spichlerzem dla bogatej kolonii cukrowej na Saint-Domingue (Haiti).
Wieści o tajnym traktacie zaczęły docierać do Waszyngtonu w 1801 roku, wywołując głęboki niepokój. Jefferson, który tradycyjnie sympatyzował z Francją i był nieufny wobec Wielkiej Brytanii, zupełnie zmienił perspektywę. Francja Napoleona była zupełnie inna niż rewolucyjna republika, którą Jefferson podziwiał – było to agresywne, ekspansjonistyczne mocarstwo pod rządami ambitnego dyktatora.
Jefferson napisał do Roberta R. Livingstona, ambasadora w Paryżu, słynny list (kwiecień 1802):
„There is on the globe one single spot, the possessor of which is our natural and habitual enemy. It is New Orleans... The day that France takes possession of New Orleans... we must marry ourselves to the British fleet and nation."
(Na globie jest jedno jedyne miejsce, którego posiadacz jest naszym naturalnym i zwyczajowym wrogiem. To Nowy Orlean... W dniu, gdy Francja obejmie w posiadanie Nowy Orlean... musimy poślubić brytyjską flotę i naród.)
Jefferson, wieloletni francofil i anglofob, rozważał sojusz z Wielką Brytanią przeciwko Francji – tak poważne było zagrożenie.
Sytuacja stała się krytyczna w październiku 1802 roku, gdy hiszpański intendant w Nowym Orleanie (Hiszpania wciąż administrowała terytorium w imieniu Francji) cofnął Amerykanom prawo do składowania towarów. Zachodni farmerzy byli wściekli – grożono nawet secesją zachodnich stanów, jeśli rząd federalny nie rozwiąże problemu. Federaliści wzywali do natychmiastowego zajęcia Nowego Orleanu siłą.
1.3. Misja Jamesa Monroe
Jefferson zdecydował się na rozwiązanie dyplomatyczne. W styczniu 1803 roku wysłał Jamesa Monroe jako specjalnego posła do Paryża, by wspomógł ambasadora Livingstona w negocjacjach. Kongres autoryzował 2 miliony dolarów na zakup – celem było nabycie Nowego Orleanu i Florydy Zachodniej (wschodni brzeg dolnego Missisipi). Nikt w Waszyngtonie nie myślał o całej Luizjanie.
Instrukcje dla Monroe i Livingstona przewidywały kilka scenariuszy:
Kupno Nowego Orleanu i Floryd (najlepszy wariant).
Kupno tylko prawa do składowania i żeglugi (minimum).
Jeśli Francja odmówi wszelkich ustępstw – nawiązanie rozmów z Wielką Brytanią o sojuszu.
1.4. Decyzja Napoleona
Monroe przybył do Paryża w kwietniu 1803 roku – i zastał sytuację diametralnie odmienną od oczekiwanej. Napoleon właśnie zdecydował się sprzedać całą Luizjanę.
Przyczyny decyzji Napoleona:
Katastrofa na Saint-Domingue (Haiti): Napoleon wysłał na Haiti armię ekspedycyjną pod dowództwem swojego szwagra, generała Charlesa Leclerca, by stłumić powstanie niewolników pod wodzą Toussainta Louverture'a i odzyskać kontrolę nad kolonią. Ekspedycja zakończyła się katastrofą – żółta febra i opór Haitańczyków zniszczyły armię. Z 40 000 żołnierzy przeżyło kilka tysięcy. Leclerc zmarł w 1802 roku. Bez Haiti jako kolonii cukrowej, Luizjana jako spichlerz traciła sens.
Nadchodząca wojna z Wielką Brytanią: Pokój z Amiens (1802) był kruchy; Napoleon wiedział, że wojna z Brytanią wkrótce wybuchnie ponownie. W takim wypadku Luizjana byłaby nieobronna – Brytyjczycy z Kanady i amerykańscy osadnicy mogliby ją zająć, a Napoleon nie miałby środków, by jej bronić (flota francuska była słabsza od Royal Navy).
Potrzeba pieniędzy: Kampanie wojenne wymagały funduszy. Sprzedaż Luizjany Stanom Zjednoczonym przyniosłaby gotówkę i jednocześnie wzmocniła potencjalnego rywala Wielkiej Brytanii w Ameryce Północnej.
Pragmatyzm: Napoleon powiedział: „Zrzekam się Luizjany. To nie tylko Nowy Orlean, który ustępuję; to cała kolonia, bez wyjątków." I dodał profetycznie: „Ta sprzedaż umocni na zawsze potęgę Stanów Zjednoczonych i dam Anglii rywala morskiego, który prędzej czy później upokorzy jej dumę."
1.5. Negocjacje i traktat
11 kwietnia 1803 roku, zanim Monroe oficjalnie rozpoczął negocjacje, minister spraw zagranicznych Talleyrand zaskoczył Livingstona pytaniem: „Ile Stany Zjednoczone zapłaciłyby za całą Luizjanę?"
Livingston był zdumiony – nie miał uprawnień do negocjowania zakupu całego terytorium. Ale szybko zorientował się, że to okazja, której nie można przegapić.
Przez następne dwa tygodnie Monroe i Livingston negocjowali z François Barbé-Marbois, ministrem skarbu Francji. 30 kwietnia 1803 roku podpisano traktat cesji:
Warunki zakupu:
Cena: 15 milionów dolarów (11,25 miliona za terytorium, 3,75 miliona na spłatę roszczeń amerykańskich obywateli wobec Francji).
Terytorium: cała Luizjana – ok. 828 000 mil kwadratowych (2,14 miliona km²).
Cena za akr: około 3 centy (4 centy za akr, wliczając roszczenia) – jedna z najlepszych transakcji nieruchomościowych w historii.
Co dokładnie kupiono?
Granice Luizjany były celowo pozostawione niejasne. Traktat mówił jedynie, że Stany Zjednoczone nabywają „terytorium Luizjany z tymi samymi granicami, jakie miało, gdy Francja je posiadała, i jakie powinno mieć po traktatach zawartych między Hiszpanią a innymi państwami". Nikt nie wiedział dokładnie, gdzie te granice przebiegają – ani na zachodzie (czy sięgają do Gór Skalistych?), ani na wschodzie (czy obejmują Florydę Zachodnią?).
Ta niejasność była celowa ze strony Francji (by uniknąć sporów z Hiszpanią) i korzystna dla USA (które mogły interpretować granice ekspansywnie). Ostatecznie Luizjana obejmowała tereny dzisiejszych stanów: Luizjana, Arkansas, Missouri, Iowa, Oklahoma, Kansas, Nebraska, większość Dakoty Północnej i Południowej, znaczna część Minnesoty, Montany, Wyoming, Kolorado oraz skrawki Nowego Meksyku i Teksasu.
1.6. Dylemat konstytucyjny Jeffersona
Zakup Luizjany postawił Jeffersona przed fundamentalnym dylematem konstytucyjnym – dylematem, który obnażał napięcie między jego wcześniejszymi przekonaniami a wymogami odpowiedzialnego rządzenia.
Problem:
Jefferson przez całe życie polityczne głosił ścisłą interpretację Konstytucji. W debacie o Banku Narodowym w 1791 roku argumentował, że rząd federalny może robić tylko to, co Konstytucja wprost mu pozwala – a tworzenie banków nie jest wprost wymienione, więc rząd nie ma takiego prawa.
Ale Konstytucja nigdzie nie wspomina o prawie rządu federalnego do nabywania nowych terytoriów od obcych państw, a już na pewno nie o prawie do inkorporowania obcych poddanych (francuskich i hiszpańskich mieszkańców Luizjany) jako obywateli amerykańskich.
Jeśli ścisła interpretacja jest prawidłowa, zakup Luizjany jest niekonstytucyjny.
Rozterki Jeffersona:
Jefferson był tego świadomy i rozważał różne rozwiązania:
Poprawka konstytucyjna: Początkowo Jefferson chciał przeprowadzić poprawkę do Konstytucji, która explicite upoważniłaby rząd do nabywania terytoriów. Sporządził nawet projekt takiej poprawki.
Odrzucenie zakupu?: Teoretycznie można było odmówić ratyfikacji – ale konsekwencje byłyby katastrofalne. Napoleon mógł zmienić zdanie; Nowy Orlean pozostałby w rękach Francji; okazja przepadłaby na zawsze.
Pragmatyczne milczenie: Ostatecznie Jefferson zdecydował się nie poruszać kwestii konstytucyjności i po prostu przeprowadzić traktat przez Senat.
W liście do Johna Breckinridge'a z sierpnia 1803 roku Jefferson pisał z charakterystyczną szczerością:
„The Constitution has made no provision for our holding foreign territory, still less for incorporating foreign nations into our Union. The executive... have done an act beyond the Constitution. The Legislature... must... throw themselves on their country for doing for them unauthorized what we know they would have done for themselves had they been in a situation to do it."
(Konstytucja nie przewiduje posiadania przez nas obcego terytorium, a tym bardziej włączenia obcych narodów do naszej Unii. Władza wykonawcza... dokonała aktu poza Konstytucją. Legislatura... musi... zdać się na naród za uczynienie nieautoryzowanego, o którym wiemy, że sam by to uczynił, gdyby był w sytuacji, by to zrobić.)
Jefferson przyznawał wprost, że działanie jest pozakonstytucyjne – ale argumentował, że interes narodowy wymaga takiego działania, a naród je zaaprobuje.
Doradcy Jeffersona (w tym Madison i Gallatin, sekretarz skarbu) przekonali go, by nie wspominać o poprawce konstytucyjnej – to tylko wywołałoby debatę i opóźnienia, podczas gdy Napoleon mógł zmienić zdanie w każdej chwili.
Ratyfikacja:
Senat ratyfikował traktat 24 października 1803 roku stosunkiem głosów 24:7. Federaliści, paradoksalnie, przeciwstawiali się zakupowi – częściowo z zasadniczych powodów (konstytucyjność), częściowo z partyjnych (sukces Jeffersona), częściowo z obaw regionalnych (nowe terytoria zachodnie osłabiłyby polityczną pozycję Nowej Anglii).
20 grudnia 1803 roku Stany Zjednoczone formalnie przejęły Luizjanę w ceremonii w Nowym Orleanie. Flaga francuska (która zastąpiła hiszpańską zaledwie 20 dni wcześniej) została opuszczona, a amerykańska wciągnięta.
1.7. Znaczenie zakupu Luizjany
1. Podwojenie terytorium:
Stany Zjednoczone powiększyły się o ponad 100% – z ok. 890 000 mil kwadratowych do ok. 1 720 000 mil kwadratowych. Za jednym zamachem USA stały się jednym z największych terytorialnie państw świata.
2. Kontrola nad Missisipi:
Cały bieg Missisipi – od źródeł (wówczas niezbadanych) po ujście – znalazł się w granicach amerykańskich. Nowy Orlean był amerykański. Problem zachodnich farmerów został rozwiązany.
3. Usunięcie europejskiej obecności:
Francja została usunięta z Ameryki Północnej na stałe. Hiszpania, która wciąż kontrolowała Florydę i terytoria na zachód od Luizjany (Teksas, Nowy Meksyk, Kalifornia), była słaba i nie stanowiła poważnego zagrożenia.
4. Otwarcie Zachodu:
Zakup otworzył drogę do ekspansji na zachód. Przez następne sto lat amerykańska ekspansja – Destynacja Manifestu (Manifest Destiny) – będzie kształtować dzieje kontynentu.
5. Precedens konstytucyjny:
Jefferson, apostoł ścisłej interpretacji, de facto zaakceptował szeroką interpretację Konstytucji, gdy wymagał tego interes narodowy. Ten precedens – że Konstytucja musi być wystarczająco elastyczna, by pozwalać na działania konieczne dla dobra kraju – był ironicznym triumfem filozofii Hamiltona, nie Jeffersona.
6. Problem niewolnictwa:
Zakup Luizjany otworzył nowe terytoria – ale otworzył też pytanie: czy niewolnictwo będzie tam legalne? To pytanie miało rozdzierać Amerykę przez następne sześć dekad, aż do wojny secesyjnej.
2. WYPRAWA LEWISA I CLARKA (1804–1806) – EKSPLORACJA ZACHODU
2.1. Geneza wyprawy
Jefferson od dawna marzył o eksploracji zachodnich krańców kontynentu północnoamerykańskiego. Jeszcze przed zakupem Luizjany, w styczniu 1803 roku, uzyskał od Kongresu tajną aprobatę na wyprawę badawczą do źródeł Missisipi i dalej, do Oceanu Spokojnego. Oficjalnym celem było zbadanie możliwości handlu z Indianami i znalezienie wodnej drogi do Pacyfiku; tajnym – rozpoznanie terytoriów, które (wówczas jeszcze) należały do Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.
Po zakupie Luizjany wyprawa nabrała nowego znaczenia – stała się eksploracją amerykańskiego terytorium, dokumentacją zasobów naturalnych, ludów indiańskich, flory i fauny, oraz poszukiwaniem praktycznej drogi handlowej na Zachód.
2.2. Meriwether Lewis i William Clark
Jefferson osobiście wybrał Meriwethera Lewisa (1774–1809), swojego prywatnego sekretarza, na dowódcę wyprawy. Lewis był oficerem armii, weteranem tłumienia Whiskey Rebellion, człowiekiem o szerokich zainteresowaniach przyrodniczych i niezwykłej wytrzymałości fizycznej. Jefferson przygotowywał go do misji, organizując szkolenia z botaniki, zoologii, astronomii, medycyny i technik konserwacji okazów.
Lewis poprosił o współdowództwo swojego przyjaciela z czasów wojskowych, Williama Clarka (1770–1838), młodszego brata generała George'a Rogersa Clarka, bohatera wojny o niepodległość na pograniczu zachodnim. Clark był doświadczonym żołnierzem pogranicza, utalentowanym kartografem i człowiekiem o niezwykłych zdolnościach przywódczych. Lewis i Clark współdowodzili wyprawą na równych prawach – choć formalnie Lewis był wyższy rangą, w praktyce wszystkie decyzje podejmowali wspólnie.
2.3. Corps of Discovery
Korpus Odkrywców (Corps of Discovery) został sformowany w obozie zimowym w Camp Dubois (naprzeciwko ujścia Missouri do Missisipi) zimą 1803/1804. Ostatecznie składał się z około 33 stałych członków (plus czasowi pomocnicy na początkowym odcinku):
Lewis i Clark jako dowódcy
Około 27 żołnierzy-ochotników, wybranych spośród setek kandydatów za wytrzymałość, umiejętności i charakter
York – zniewolony Afroamerykanin, służący Clarka od dzieciństwa, który uczestniczył w całej wyprawie na równych prawach (choć formalnie pozostawał własnością Clarka)
Toussaint Charbonneau – francuski-kanadyjski traper, zatrudniony jako tłumacz
Sacagawea – szoszońska kobieta, żona Charbonneaua, która odegrała kluczową rolę
2.4. Przebieg wyprawy
Etap I: Missouri (maj 1804 – listopad 1804)
14 maja 1804 roku wyprawa wyruszyła z Camp Dubois, płynąc w górę Missouri trzema łodziami (keelboat i dwie pirogi). Podróż rzeką była wyczerpująca – płynęli pod prąd, często holując łodzie, walcząc z rwącym nurtem, mieliznami i pniami drzew.
Po drodze spotykali liczne plemiona indiańskie: Oto, Missouria, Yankton Sioux, Teton Sioux (spotkanie prawie zakończyło się konfliktem zbrojnym), Arikara, Mandan, Hidatsa. Wymieniali prezenty, przekazywali wiadomości od „Wielkiego Ojca" w Waszyngtonie, zbierali informacje geograficzne i etnograficzne.
Październik-listopad 1804: Wyprawa dotarła do wiosek Mandanów i Hidatsów w dzisiejszej Dakocie Północnej, gdzie postanowiono spędzić zimę. Zbudowano Fort Mandan – drewnianą palisadę chroniącą przed zimnem (temperatury spadały do -40°C) i potencjalnie wrogimi Indianami.
Spotkanie z Sacagaweą
W Fort Mandan Lewis i Clark zatrudnili Toussainta Charbonneaua, francuskiego trapera mieszkającego wśród Hidatsów. Charbonneau nie był szczególnie wartościowy – nie znał języków, które byłyby przydatne dalej na zachód. Ale jego młoda żona, Sacagawea (ok. 1788–1812), była Szoszonką – porwaną jako dziecko przez Hidatsów z terenów przy Górach Skalistych.
Sacagawea była w ciąży – w lutym 1805 roku urodziła syna, Jeana Baptiste'a Charbonneaua (którego Clark nazywał „Pompy" lub „Pomp"). Z dwumiesięcznym dzieckiem na plecach wyruszyła z ekspedycją na zachód.
Etap II: Do Gór Skalistych (kwiecień 1805 – sierpień 1805)
7 kwietnia 1805 roku wyprawa ruszyła dalej w górę Missouri. Keelboat odesłano w dół rzeki do St. Louis z raportami, okazami i mapami; dalej płynięto pirogami i kajakami.
Podróż przez Wielkie Równiny była pełna niezwykłych odkryć:
Grizzly – niedźwiedzie szare, znacznie większe i agresywniejsze niż niedźwiedzie wschodnie; kilka razy niemal zabiły członków wyprawy.
Ogromne stada bizonów – Lewis szacował, że widział stada liczące dziesiątki tysięcy sztuk.
Antylopy widłorogie, kojoty, psy preriowe – zwierzęta nieznane nauce europejskiej.
Czerwiec 1805: Wyprawa dotarła do Great Falls of the Missouri (dzisiejsza Montana) – serii wodospadów i kaskad, które wymagały 18-dniowego przenoszu (portage) łodzi i ładunków przez skaliste tereny. Było to najbardziej wyczerpujące wyzwanie całej podróży.
Sierpień 1805: Wyprawa dotarła do źródeł Missouri i przekroczyła Continental Divide (dział wodny kontynentu) przez przełęcz Lemhi Pass. Po drugiej stronie znajdowały się wody spływające do Pacyfiku.
Rola Sacagawei
Na terenach Szoszonów Sacagawea okazała się bezcenna:
Rozpoznała krajobraz – potwierdziła, że są blisko jej ojczystych terenów.
Spotkanie z bratem: W dramatycznej scenie Sacagawea rozpoznała w wodzu Szoszonów, Camehwaicie, swojego rodzony brata, od którego została oddzielona jako dziecko. To emocjonalne spotkanie zapewniło wyprawie przyjazne przyjęcie i kluczową pomoc.
Zakup koni: Szoszonowie sprzedali wyprawie konie niezbędne do przekroczenia Gór Skalistych.
Symbol pokojowych intencji: Sama obecność kobiety z dzieckiem sygnalizowała plemionom, że wyprawa nie jest partią wojenną.
Etap III: Góry i Pacyfik (wrzesień 1805 – listopad 1805)
Przekroczenie Gór Skalistych przez Bitterroot Range było koszmarem. Wyprawa przedarła się przez zaśnieżone przełęcze, niemal umierając z głodu (musieli jeść własne konie i psy). Przewodnikami byli Indianie Nez Perce, którzy wskazali drogę.
Po wyjściu z gór wyprawa zbudowała canoe i spłynęła w dół rzek Clearwater, Snake i Columbia. 7 listopada 1805 roku Clark zapisał w dzienniku słynne (błędnie przeliterowane) słowa:
„Ocian in view! O! The joy!"
Dotarli do Oceanu Spokojnego.
Zimowisko: Fort Clatsop
Wyprawa spędziła zimę 1805/1806 w Fort Clatsop (dzisiejszy Oregon), zbudowanym nad zatoką Columbia. Zima była deszczowa i ponura – niemal codziennie padało, ubrania gniły, żywność pleśniała. Członkowie wyprawy polowali, preparowali okazy, rysowali mapy i czekali na wiosnę.
Etap IV: Powrót (marzec 1806 – wrzesień 1806)
23 marca 1806 roku wyprawa ruszyła w drogę powrotną. Na pewnym etapie Lewis i Clark podzielili się, by zbadać różne szlaki – Lewis eksplorował rzekę Marias na północy, Clark Yellowstone na południu. Ponownie połączyli się nad Missouri i 23 września 1806 roku triumfalnie powrócili do St. Louis – po 28 miesiącach nieobecności.
Większość Amerykanów uważała ich za zmarłych.
2.5. Osiągnięcia wyprawy
1. Kartografia i geografia:
Lewis i Clark sporządzili pierwszą dokładną mapę zachodnich Stanów Zjednoczonych, obejmującą systemy rzeczne Missouri, Columbia i ich dopływów. Udowodnili, że nie istnieje łatwa droga wodna do Pacyfiku (szukany „Northwest Passage" przez środek kontynentu) – Góry Skaliste stanowiły potężną barierę.
2. Dokumentacja przyrodnicza:
Wyprawa opisała i zebrała okazy 178 roślin i 122 zwierząt nieznanych wcześniej nauce europejskiej, w tym: grizzly, kozę śnieżną, widłoroga, wilka preriowego, kondora kalifornijskiego, łososia tęczowego i dziesiątki innych gatunków.
3. Dokumentacja etnograficzna:
Szczegółowe opisy ponad 50 plemion indiańskich – ich języków, zwyczajów, struktur politycznych, technik łowieckich, strojów, mieszkań. Choć pisane z perspektywy europejskiej, dzienniki Lewisa i Clarka pozostają bezcennym źródłem wiedzy o kulturach tubylczych sprzed załamania populacyjnego.
4. Roszczenia terytorialne:
Wyprawa wzmocniła amerykańskie roszczenia do terytorium Oregon (dzisiejszy Oregon, Waszyngton, Idaho), które było przedmiotem sporów z Wielką Brytanią. Pierwsi Amerykanie dotarli lądem na wybrzeże Pacyfiku.
5. Otwarcie szlaku handlowego:
Choć trasa Lewisa i Clarka nie była praktyczna dla normalnego transportu, wyprawa otworzyła erę handlu futrami na Górnym Missouri i w Górach Skalistych.
2.6. Losy uczestników
Meriwether Lewis został gubernatorem Terytorium Luizjany, ale popadł w depresję, problemy finansowe i prawdopodobnie alkoholizm. Zmarł w 1809 roku – oficjalnie samobójstwo, choć niektórzy historycy podejrzewają morderstwo.
William Clark został nadzorcą ds. Indian (Superintendent of Indian Affairs), a potem gubernatorem Terytorium Missouri. Żył do 1838 roku, otoczony szacunkiem.
Sacagawea – jej losy są niepewne. Według większości źródeł zmarła na gorączkę w 1812 roku w Fort Manuel (Dakota Południowa), mając ok. 25 lat. Niektóre tradycje plemienne twierdzą, że żyła znacznie dłużej.
York – Clark obiecywał mu wolność, ale nie dotrzymał słowa przez wiele lat. Według różnych źródeł York został ostatecznie wyzwolony w latach 1811–1816 i prawdopodobnie zmarł ok. 1832 roku.
Jean Baptiste Charbonneau („Pomp") – został zaadoptowany przez Clarka, wykształcony, podróżował do Europy, a potem pracował jako traper i przewodnik na Zachodzie. Zmarł w 1866 roku.
3. SPRAWA MARBURY V. MADISON (1803) – USTANOWIENIE JUDICIAL REVIEW
3.1. Kontekst polityczny
Sprawa Marbury v. Madison (1803) jest uważana za najważniejszą sprawę w historii amerykańskiego prawa konstytucyjnego. Ustanowiła zasadę sądowej kontroli konstytucyjności (judicial review) – prawo sądów do badania, czy ustawy Kongresu są zgodne z Konstytucją, i unieważniania tych, które są niezgodne.
Geneza sprawy leży w gorączkowych ostatnich tygodniach prezydentury Johna Adamsa.
„Midnight Judges" – sędziowie o północy
Po przegranej Adamsa w wyborach 1800 roku Federaliści, wciąż kontrolujący Kongres do marca 1801 roku, podjęli działania, by zabezpieczyć swoją pozycję w jedynej gałęzi władzy, która im pozostanie: sądownictwie.
Judiciary Act of 1801 (luty 1801):
Zmniejszył liczbę sędziów Sądu Najwyższego z 6 do 5 (uniemożliwiając Jeffersonowi natychmiastową nominację).
Utworzył 16 nowych sądów apelacyjnych (circuit courts) z nowymi sędziami.
Adams pośpiesznie mianował Federalistów na wszystkie nowe stanowiska.
Organic Act for the District of Columbia (27 lutego 1801):
Utworzył sądy pokoju (justices of the peace) dla Dystryktu Kolumbii.
Adams mianował 42 sędziów pokoju, podpisując nominacje dosłownie w ostatnich godzinach przed końcem kadencji – stąd przydomek „midnight judges" (sędziowie o północy).
John Marshall jako Sekretarz Stanu i Prezes Sądu Najwyższego:
Adams mianował Johna Marshalla na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego (Chief Justice) w styczniu 1801 roku. Marshall jednocześnie wciąż pełnił funkcję sekretarza stanu – to on odpowiadał za dostarczenie nominacji sędziowskich (tzw. commissions) nowo mianowanym sędziom.
W chaosie ostatnich dni kadencji niektóre nominacje zostały podpisane i opieczętowane, ale nie zostały fizycznie dostarczone odbiorcom przed 4 marca 1801 roku.
William Marbury
William Marbury był jednym z 42 mianowanych sędziów pokoju dla Dystryktu Kolumbii. Jego nominacja została podpisana przez Adamsa i opieczętowana wielką pieczęcią Stanów Zjednoczonych przez Marshalla – ale nie została dostarczona przed końcem kadencji.
Gdy Jefferson objął urząd, nakazał swojemu sekretarzowi stanu, Jamesowi Madisonowi, wstrzymać niedostarczone nominacje. Jefferson uważał „midnight judges" za próbę kradzieży sądownictwa przez pokonanych Federalistów.
Marbury pozwał Madisona, domagając się, by Sąd Najwyższy wydał nakaz (writ of mandamus) zmuszający Madisona do dostarczenia nominacji.
3.2. Dylemat Marshalla
John Marshall, jako Prezes Sądu Najwyższego, znalazł się w niezwykle delikatnej sytuacji:
Konflikt interesów:
Marshall sam był odpowiedzialny za niedostarczenie nominacji – to on, jako sekretarz stanu Adamsa, powinien był zadbać, by wszystkie commissions dotarły do adresatów. Teraz miał orzekać we własnej sprawie. (Dziś zostałby wyłączony; wówczas standardy były inne.)
Dylemat polityczny:
Jeśli Sąd Najwyższy wyda nakaz zmuszający Madisona do dostarczenia nominacji, Jefferson i Madison prawdopodobnie zignorują wyrok. Administracja Jeffersona już dawała do zrozumienia, że nie uzna jurysdykcji Sądu w tej sprawie. Sąd Najwyższy byłby upokorzony – wyrok bez egzekucji ujawniłby bezsilność sądownictwa.
Jeśli Sąd po prostu odmówi Marbury'emu bez wyraźnego uzasadnienia, będzie wyglądało na to, że Federalistyczny sąd tchórzliwie ustąpił przed Republikańskim prezydentem.
Marshall znalazł genialne wyjście z tego dylematu – rozwiązanie, które dało Jeffersonowi krótkoterminowe zwycięstwo, ale ustanowiło fundamentalną władzę sądownictwa na wieczność.
3.3. Orzeczenie (24 lutego 1803)
Marshall napisał jednogłośną opinię Sądu Najwyższego, która odpowiadała na trzy pytania:
Pytanie 1: Czy Marbury ma prawo do nominacji?
Odpowiedź: TAK.
Marshall orzekł, że nominacja była kompletna w momencie, gdy prezydent ją podpisał, a sekretarz stanu opieczętował. Dostarczenie commission jest jedynie formalnością – prawo do urzędu powstaje z momentem nominacji, nie dostarczenia dokumentu.
„The commission being signed, the subsequent duty of the secretary of state is prescribed by law, and not to be guided by the will of the President."
To była ostra krytyka administracji Jeffersona – Marshall wprost stwierdził, że Jefferson i Madison bezprawnie odmówili Marbury'emu należnego mu urzędu.
Pytanie 2: Czy istnieje środek prawny (remedy)?
Odpowiedź: TAK.
Marshall argumentował, że w państwie prawa każde prawo musi mieć ochronę – jeśli komuś odmawia się tego, do czego ma prawo, prawo musi zapewnić środek naprawczy. Rząd Stanów Zjednoczonych jest „rządem prawa, nie ludzi".
To kolejna krytyka Jeffersona – Marshall sugerował, że administracja zachowuje się jak arbitralna tyrania, a nie rząd prawa.
Pytanie 3: Czy Sąd Najwyższy może wydać ten środek (nakaz mandamus)?
Odpowiedź: NIE.
Tu następuje mistrzowski manewr Marshalla.
Marbury złożył pozew bezpośrednio do Sądu Najwyższego, powołując się na Judiciary Act of 1789, który przyznawał Sądowi Najwyższemu jurysdykcję pierwotną (original jurisdiction) do wydawania nakazów mandamus wobec urzędników federalnych.
Ale Konstytucja, w Artykule III, enumeratywnie wylicza, w jakich sprawach Sąd Najwyższy ma jurysdykcję pierwotną: sprawy dotyczące ambasadorów, konsulów i sprawy, w których stroną jest stan. Wszystkie inne sprawy trafiają do Sądu Najwyższego jako apelacje, nie jako pierwotna jurysdykcja.
Marshall orzekł, że Judiciary Act of 1789, przyznając Sądowi Najwyższemu jurysdykcję pierwotną w sprawach mandamus, rozszerzył jurysdykcję poza zakres określony w Konstytucji. A Kongres nie może ustawą rozszerzać jurysdykcji konstytucyjnej.
Zatem: Judiciary Act of 1789 w tej części jest niezgodny z Konstytucją i nieważny.
A skoro Sąd Najwyższy nie ma jurysdykcji w tej sprawie, nie może rozstrzygać merytorycznie – sprawa musi być oddalona.
3.4. Zasada judicial review
Sedno orzeczenia – i powód, dla którego Marbury v. Madison jest tak przełomowe – leży w uzasadnieniu, dlaczego Sąd Najwyższy może unieważnić ustawę Kongresu.
Marshall sformułował zasadę sądowej kontroli konstytucyjności (judicial review):
„It is emphatically the province and duty of the judicial department to say what the law is."
(Do właściwości i obowiązku władzy sądowniczej należy kategorycznie orzekanie, czym jest prawo.)
Argumentacja Marshalla:
Konstytucja jest najwyższym prawem kraju – żadna ustawa nie może być sprzeczna z Konstytucją.
Sędziowie przysięgają wierność Konstytucji – nie ustawom. Gdyby sędzia miał stosować ustawę sprzeczną z Konstytucją, łamałby przysięgę.
Ktoś musi rozstrzygać konflikty między Konstytucją a ustawami – a „orzekanie, czym jest prawo" jest fundamentalną funkcją sądów.
Zatem: Sąd Najwyższy (i sądy federalne ogólnie) ma prawo i obowiązek badać zgodność ustaw z Konstytucją i odmawiać stosowania ustaw, które są niekonstytucyjne.
3.5. Geniusz polityczny orzeczenia
Marshall osiągnął wszystko, czego chciał, oddając pozornie wszystko, o co prosił Jefferson:
Marbury przegrał – nie otrzymał swojej nominacji. Jefferson i Madison wygrali sprawę.
Ale: Marshall ustanowił supremację Sądu Najwyższego jako ostatecznego interpretatora Konstytucji – władzę, której Konstytucja wprost nie przyznaje, i której Jefferson kategorycznie nie uznawał.
Marshall publicznie skrytykował Jeffersona i Madisona za bezprawie – stwierdził, że mieli rację, ale Jefferson nie mógł nic zrobić, bo formalnie wygrał.
Jefferson nie miał pretekstu, by atakować Sąd Najwyższy – w końcu dostał to, czego chciał.
Jefferson rozumiał, co Marshall zrobił, i był wściekły – ale nie miał jak odpowiedzieć. Napisał później, że doktryna Marshalla czyni Konstytucję „woskową figurą, którą sąd może ugniatać w dowolny kształt".
3.6. Długoterminowe znaczenie
Marbury v. Madison ustanowiło fundamentalną zasadę amerykańskiego konstytucjonalizmu: Sąd Najwyższy jest ostatecznym arbitrem tego, co Konstytucja oznacza.
Przez następne 54 lata Sąd Najwyższy nie unieważnił żadnej ustawy federalnej (następna to Dred Scott v. Sandford w 1857 roku). Ale zasada była ustanowiona i czekała na zastosowanie.
Dziś judicial review jest tak fundamentalną częścią amerykańskiego systemu, że trudno wyobrazić sobie rząd bez niej. Ale w 1803 roku nie była oczywista – Konstytucja jej wprost nie przewiduje, a wielu Ojców Założycieli (w tym Jefferson i Madison) uważało, że każda gałąź władzy powinna sama interpretować Konstytucję w zakresie swoich kompetencji.
Marshall, przez pozorną porażkę w sprawie Marbury'ego, wygrał coś znacznie większego: uczynił sądownictwo równorzędną, a w pewnym sensie najwyższą gałęzią władzy w kwestiach konstytucyjnych.
4. HANDEL NIEWOLNIKAMI – ZAKAZ IMPORTU (1808) I WEWNĘTRZNE PRZETRWANIE INSTYTUCJI
4.1. Konstytucyjny kompromis z 1787 roku
Konstytucja z 1787 roku zawierała kompromis dotyczący handlu niewolnikami – jeden z najbardziej moralnie obciążających elementów dokumentu. Artykuł I, Sekcja 9, Klauzula 1 stanowiła:
„The Migration or Importation of such Persons as any of the States now existing shall think proper to admit, shall not be prohibited by the Congress prior to the Year one thousand eight hundred and eight..."
Innymi słowy: Kongres nie mógł zakazać importu niewolników (określonych eufemistycznie jako „takie osoby, jakie którekolwiek ze stanów obecnie istniejących uzna za stosowne wpuścić") przed rokiem 1808. Po tej dacie mógł – ale nie musiał – to zrobić.
Ten 20-letni okres ochronny był ceną, jaką stany północne zapłaciły za zgodę stanów głębokiego Południa (Karolina Południowa i Georgia) na ratyfikację Konstytucji. Delegaci z tych stanów zagrozili, że nie przystąpią do Unii bez gwarancji kontynuacji handlu niewolnikami.
4.2. Debata i uchwalenie zakazu (1806–1807)
Gdy zbliżał się rok 1808, prezydent Jefferson – sam właściciel setek niewolników, ale oficjalnie przeciwny handlowi niewolnikami jako instytucji – zaproponował Kongresowi uchwalenie zakazu przy najwcześniejszej możliwej dacie.
W swoim dorocznym orędziu do Kongresu (grudzień 1806) Jefferson stwierdził:
„I congratulate you, fellow-citizens, on the approach of the period at which you may interpose your authority constitutionally to withdraw the citizens of the United States from all further participation in those violations of human rights which have been so long continued on the unoffending inhabitants of Africa."
(Gratuluję wam, współobywatele, zbliżania się okresu, w którym możecie zgodnie z konstytucją użyć waszej władzy, by odwieść obywateli Stanów Zjednoczonych od dalszego uczestnictwa w tych naruszeniach praw człowieka, które tak długo były kontynuowane wobec niewinnych mieszkańców Afryki.)
Act Prohibiting Importation of Slaves został uchwalony przez Kongres 2 marca 1807 roku i wszedł w życie 1 stycznia 1808 roku – najwcześniejszy możliwy termin dozwolony przez Konstytucję.
Postanowienia ustawy:
Zakaz importu niewolników do Stanów Zjednoczonych z zagranicy.
Zakaz wyposażania statków do handlu niewolnikami.
Kary: grzywny (do 20 000 dolarów), konfiskata statków, więzienie.
Przemyceni niewolnicy mieli być skonfiskowani – ale o ich losie decydowały stany, co prowadziło do paradoksów (niektóre stany południowe „konfiskowały" ich do pracy na plantacjach stanowych lub sprzedawały na aukcjach).
Egzekwowanie:
Egzekwowanie zakazu było słabe. Marynarka wojenna USA była mała, granica morska ogromna, a zyski z przemytu wysokie. Szacuje się, że od 1808 do 1860 roku ok. 50 000 niewolników zostało nielegalnie przywiezionych do Stanów Zjednoczonych (głównie przez Florydę, Teksas i Luizjanę). To ułamek w porównaniu z ok. 400 000 przywiezionych legalnie przed 1808 rokiem, ale wciąż znacząca liczba.
4.3. Przetrwanie i rozrost niewolnictwa wewnętrznego
Zakaz importu nie oznaczał końca niewolnictwa – oznaczał jedynie zakończenie legalnego przywozu nowych niewolników z Afryki. Instytucja niewolnictwa nie tylko przetrwała, ale rozkwitła po 1808 roku.
Przyczyny ekspansji:
1. Naturalny przyrost:
Populacja niewolników w Stanach Zjednoczonych rosła przez naturalny przyrost szybciej niż gdziekolwiek indziej na półkuli zachodniej. O ile na Karaibach i w Brazylii śmiertelność niewolników przewyższała urodzenia (wymagając ciągłego importu), o tyle w Stanach Zjednoczonych warunki (relatywnie, w porównaniu z cukrowniami karaibskimi) pozwalały na wzrost populacji. W 1790 roku było ok. 700 000 niewolników; w 1810 – ok. 1,2 miliona; w 1860 – prawie 4 miliony.
2. Ekspansja bawełny:
Wynalezienie odziarniaki do bawełny (cotton gin) przez Eli Whitneya w 1793 roku zrewolucjonizowało gospodarkę Południa. Przed cotton gin krótkowłóknista bawełna (upland cotton), jedyna odmiana rosnąca w głębi lądu, była nieopłacalna – ręczne oddzielanie włókien od nasion było niezmiernie pracochłonne. Cotton gin rozwiązał ten problem, czyniąc bawełnę najważniejszym towarem eksportowym Stanów Zjednoczonych.
Produkcja bawełny eksplodowała: z ok. 1,5 miliona funtów w 1790 roku do 85 milionów funtów w 1810 i ponad miliarda funtów w 1850. „King Cotton" (Król Bawełna) stał się podstawą gospodarki Południa – a uprawa bawełny wymagała masowej siły roboczej, którą zapewniało niewolnictwo.
3. Wewnętrzny handel niewolnikami:
Zamknięcie importu zewnętrznego spowodowało rozwój wewnętrznego handlu niewolnikami (domestic slave trade). Stany „górnego Południa" (Wirginia, Maryland, Kentucky), gdzie gleby były wyczerpane i zapotrzebowanie na pracę niewolniczą malało, stały się eksporterami niewolników do stanów „głębokiego Południa" (Alabama, Missisipi, Luizjana, Teksas), gdzie nowe plantacje bawełny i cukru wymagały rąk do pracy.
Szacuje się, że między 1790 a 1860 rokiem ok. miliona niewolników zostało sprzedanych z górnego na głębokie Południe – rozrywając rodziny, oddzielając dzieci od rodziców, mężów od żon. Richmond w Wirginii i Alexandria stały się centrami tego handlu; kolumny skutych niewolników, prowadzonych na południe, były powszechnym widokiem na drogach.
4. Ekspansja terytorialna:
Zakup Luizjany otworzył ogromne nowe terytoria, na których można było zakładać plantacje. Floryda (przejęta od Hiszpanii w 1819), Teksas (anektowany w 1845), Nowy Meksyk i Kalifornia (1848) – ekspansja terytorialna wciąż stawiała pytanie: czy niewolnictwo będzie tam legalne? To pytanie zdominuje amerykańską politykę przez kolejne pół wieku.
4.4. Jefferson i niewolnictwo – paradoks
Thomas Jefferson pozostaje jedną z najbardziej sprzecznych postaci w historii amerykańskiej w kwestii niewolnictwa.
Słowa Jeffersona:
Potępił handel niewolnikami jako „okrucieństwo przeciwko naturze ludzkiej" (fragment usunięty z Deklaracji Niepodległości przez Kongres Kontynentalny).
Pisał o niewolnictwie jako „moralnym i politycznym złu".
Postulował (teoretycznie) stopniową emancypację i kolonizację wyzwolonych niewolników poza granicami USA.
Podpisał zakaz importu niewolników w 1807 roku.
Czyny Jeffersona:
Przez całe życie posiadał ok. 600 niewolników (w różnych momentach) i wyzwolił zaledwie kilku (głównie członków rodziny Hemings).
Korzystał z pracy niewolników w Monticello, na polach i w domu.
Prawdopodobnie utrzymywał wieloletni związek z Sally Hemings, zniewolona kobietą, z którą miał prawdopodobnie sześcioro dzieci (co potwierdzają badania DNA z 1998 roku).
Nigdy nie podjął znaczących kroków politycznych przeciwko niewolnictwu jako instytucji po 1787 roku.
Prywatnie wyrażał rasistowskie poglądy o biologicznej niższości Afroamerykanów (w „Notes on the State of Virginia").
Jefferson jest symbolem tragicznej sprzeczności amerykańskiego eksperymentu: naród założony na zasadach wolności i równości, który przez niemal sto lat tolerował i rozszerzał najbardziej brutalną formę niewoli. „Wszystkich ludzi stworzono równymi" – pisał Jefferson – posiadając jednocześnie setki ludzi jako własność.
5. NAPIĘCIA MORSKIE – IMPRESSMENT I BRYTYJSKIE NARUSZENIA
5.1. Kontekst: wojny napoleońskie i amerykańska neutralność
Przez większość prezydentury Jeffersona i Madisona Europa pogrążona była w wojnach napoleońskich (1803–1815) – serii konfliktów między rewolucyjną/napoleońską Francją a kolejnymi koalicjami mocarstw europejskich, z Wielką Brytanią jako głównym przeciwnikiem Francji.
Stany Zjednoczone, jako państwo neutralne, próbowały handlować z obiema stronami – i obie strony postrzegały to jako sprzeczne ze swoimi interesami:
Wielka Brytania kontrolowała morza (Royal Navy była niekwestionowanym hegemonem oceanów) i dążyła do ekonomicznego zduszenia Francji przez blokadę. Amerykańskie statki handlujące z Francją i jej koloniami były postrzegane jako naruszenie blokady.
Napoleońska Francja odpowiedziała własnymi dekretami, zakazującymi handlu z Wielką Brytanią (System kontynentalny). Amerykańskie statki handlujące z Brytanią były konfiskowane, jeśli wpadły w ręce Francuzów.
Amerykanie znaleźli się między młotem a kowadłem – obie strony naruszały ich neutralność. Ale to naruszenia brytyjskie były bardziej odczuwalne i bardziej oburzające dla amerykańskiej opinii publicznej.
5.2. Impressment – wcielanie marynarzy
Impressment (dosłownie: wcielanie, werbowanie pod przymusem) była praktyką, w której Royal Navy porywała marynarzy z obcych statków (lub z brytyjskich portów i ulic) i zmuszała ich do służby w marynarce wojennej.
Mechanizm:
Brytyjskie okręty wojenne zatrzymywały amerykańskie statki handlowe na otwartym morzu, dokonywały „wizytacji" (visitation), przeszukiwały załogę i zabierały marynarzy, których uznawały za poddanych brytyjskich – dezerterów z Royal Navy lub po prostu Brytyjczyków (a Wielka Brytania nie uznawała naturalizacji amerykańskiej: „raz Brytyjczyk, zawsze Brytyjczyk").
Problem:
Brytyjska marynarka wojenna potrzebowała desperacko ludzi – służba była ciężka, dyscyplina brutalna, płaca niska, a śmiertelność wysoka. Wielu brytyjskich marynarzy uciekało przy pierwszej okazji, często na lepiej płatne statki amerykańskie. Royal Navy twierdziła, że ma prawo odzyskiwać swoich dezerterów.
Ale w praktyce:
Rozróżnienie między Brytyjczykami a Amerykanami było często niemożliwe – mówili tym samym językiem, wyglądali tak samo.
Oficerowie brytyjscy często zabierali prawdziwych obywateli amerykańskich, błędnie lub celowo ich identyfikując.
Szacuje się, że między 1793 a 1812 rokiem ok. 10 000 marynarzy zostało przymusowo wcielonych do Royal Navy ze statków amerykańskich – z tego około 6 000 było prawdopodobnie rzeczywiście obywatelami USA.
Afera „Chesapeake-Leopard" (1807):
Najbardziej oburzającym incydentem była afera z 22 czerwca 1807 roku, gdy HMS Leopard (50 dział) zatrzymał USS Chesapeake (fregata 38-działowa) u wybrzeży Wirginii, tuż po wyjściu z Hampton Roads.
Leopard zażądał prawa do przeszukania Chesapeake w poszukiwaniu dezerterów. Kapitan James Barron odmówił – Chesapeake był okrętem wojennym US Navy, nie statkiem handlowym. Przeszukiwanie okrętów wojennych było aktem wojny.
Leopard otworzył ogień. Chesapeake, nieprzygotowana do walki (działa nie były nawet załadowane), została ciężko uszkodzona po trzech salwach: 3 zabitych, 18 rannych. Barron był zmuszony się poddać. Brytyjczycy weszli na pokład, zabrali czterech marynarzy (z których trzech było prawdziwymi obywatelami USA, a jeden brytyjskim dezerterem) i odpłynęli.
Reakcja:
Afera wywołała wybuch patriotycznego oburzenia w Stanach Zjednoczonych – porównywalny do późniejszych Pearl Harbor czy 9/11 pod względem emocjonalnej intensywności. Tłumy demonstrowały w portowych miastach, palono kukły brytyjskich oficerów, wzywano do natychmiastowej wojny.
Jefferson mógł prawdopodobnie uzyskać deklarację wojny od Kongresu, gdyby jej zażądał. Ale Jefferson – pacyfista z przekonania i pragmatyk z konieczności – zdawał sobie sprawę, że Stany Zjednoczone nie były gotowe do wojny z największą potęgą morską świata. Armia liczyła kilka tysięcy ludzi, marynarka kilkanaście okrętów, a kraj nie miał ani przemysłu zbrojeniowego, ani rezerw finansowych.
Jefferson zażądał dyplomatycznych przeprosin i odszkodowań (które Wielka Brytania ostatecznie złożyła, ale dopiero po latach, i w sposób uznany za niewystarczający). Tymczasem szukał alternatywy dla wojny.
6. EMBARGO ACT (1807) – PRÓBA PRESJI EKONOMICZNEJ I KATASTROFA
6.1. Logika embarga
Jefferson wierzył w siłę broni ekonomicznej. Stany Zjednoczone były głównym dostawcą surowców (bawełna, tytoń, zboże, drewno) i produktów spożywczych do Wielkiej Brytanii i jej kolonii karaibskich. Teoretycznie, odcięcie tego eksportu powinno zmusić Wielką Brytanię do ustępstw – bez jednego wystrzału.
22 grudnia 1807 roku Jefferson podpisał Embargo Act – ustawę, która:
Zakazywała eksportu wszelkich towarów ze Stanów Zjednoczonych do jakiegokolwiek obcego portu.
Zamykała amerykańskie porty dla handlu zagranicznego.
W praktyce oznaczała całkowitą izolację gospodarczą – amerykańskie statki nie mogły legalnie opuszczać portów z ładunkiem handlowym.
Była to najradykalniejsza interwencja rządu federalnego w gospodarkę w historii młodej republiki – i tym bardziej zdumiewająca, że została przeprowadzona przez Jeffersona, rzekomo obrońcę ograniczonego rządu i wolnego handlu.
6.2. Egzekwowanie i eskalacja
Embargo szybko okazało się niemal niewykonalne do egzekwowania. Przemyt rozkwitł – przez granicę kanadyjską płynęły towary na północ, przez zatokę Meksykańską na południe, statki „pływające w celach balastu" (teoretycznie bez ładunku) wymykały się do obcych portów.
Jefferson i Kongres reagowali coraz bardziej drakońskimi środkami:
Supplementary Embargo Acts (1808) zamykały kolejne luki prawne.
Enforcement Act (styczeń 1809) – ostatnia, najbardziej represyjna wersja – dawał urzędnikom celnym prawo do konfiskaty towarów bez nakazu sądowego, do zatrzymywania statków na podstawie podejrzeń, do użycia armii i marynarki do egzekwowania prawa.
Środki te były głęboko sprzeczne z całą wcześniejszą filozofią Jeffersona o ograniczonym rządzie, prawach stanów i wolnościach indywidualnych. John Randolph, niegdyś sprzymierzeniec Jeffersona, zauważył gorzko, że „Jefferson używa środków, za które ukrzyżowalibyśmy Federalistów".
6.3. Skutki embarga
Skutki wewnętrzne – katastrofa gospodarcza:
Embargo było ekonomiczną katastrofą dla Stanów Zjednoczonych – znacznie bardziej niż dla Wielkiej Brytanii czy Francji.
Eksport załamał się: z ok. 108 milionów dolarów w 1807 roku do 22 milionów w 1808 roku – spadek o 80%.
Portowe miasta pogrążyły się w kryzysie: bezrobocie wśród marynarzy, dokerów, rzemieślników morskich; bankructwa kupców; pustki w dokach.
Nowa Anglia – najbardziej zależna od handlu morskiego – cierpiała najdotkliwiej. Region, i tak niechętny administracji Jeffersona (bastion Federalistów), pogrążył się w otwartej wrogości wobec Washingtonu. Mówiono o secesji stanów nowoanglielskich; wspominano o „eksperymencie" konfederacji północnej.
Rolnicy południowi i zachodni również cierpieli – ceny bawełny, tytoniu i zboża spadły, bo nie można ich było eksportować.
Przemyt stał się masowy, podważając szacunek dla prawa. Granica kanadyjska była nieszczelna; Vermont prowadził praktycznie otwarty handel z Kanadą.
Skutki zewnętrzne – fiasko:
Wielka Brytania przetrwała embargo bez większych problemów:
Znalazła alternatywne źródła surowców (Ameryka Łacińska, kolonie).
Jej przemysł tekstylny miał zapasy bawełny.
Plantatorzy brytyjskich Indii Zachodnich (Karaiby) cierpieli, ale lobby kolonialne było słabsze od interesów militarnych.
Francja była zadowolona z embarga – osłabiało Wielką Brytanię bez kosztów dla Francji.
Ani Wielka Brytania, ani Francja nie zmieniły swojej polityki wobec amerykańskiej neutralności.
6.4. Koniec embarga
W ostatnich miesiącach prezydentury Jeffersona opór wobec embarga osiągnął punkt krytyczny. Kongres, nawet zdominowany przez Demokratycznych Republikanów, nie był w stanie ignorować masowego sprzeciwu ze strony własnych wyborców.
1 marca 1809 roku – trzy dni przed końcem kadencji Jeffersona – Kongres uchylił Embargo Act, zastępując go Non-Intercourse Act:
Przywrócono handel ze wszystkimi krajami oprócz Wielkiej Brytanii i Francji.
Prezydent otrzymał upoważnienie do przywrócenia handlu z Wielką Brytanią lub Francją, jeśli któraś z nich cofnie restrykcje wobec amerykańskiej żeglugi.
Był to de facto przyznanie się do porażki – polityka presji ekonomicznej zawiodła.
6.5. Ocena embarga
Embargo Act pozostaje jednym z największych błędów politycznych w historii Stanów Zjednoczonych – przykładem, jak idealistyczne założenia (pokojowe rozwiązanie konfliktów przez naciski ekonomiczne) mogą rozbić się o twarde realia.
Błędy założeń:
Jefferson przecenił zależność Wielkiej Brytanii od amerykańskiego handlu.
Niedocenił mobilności globalnej gospodarki – Wielka Brytania znalazła alternatywnych dostawców.
Niedocenił kosztów wewnętrznych – Amerykanie cierpieli bardziej niż Brytyjczycy.
Ignorował psychologię polityczną – demokratyczna opinia publiczna nie zniosła długotrwałych wyrzeczeń bez wyraźnych rezultatów.
Konsekwencje:
Zdyskredytowało ideę pokojowej presji ekonomicznej jako alternatywy dla wojny – przynajmniej na pokolenie.
Pogłębiło podziały regionalne – Nowa Anglia była niemal w otwartym buncie przeciwko Wirginii i Południu.
Wzmocniło Federalistów – którzy w wyborach 1808 roku odzyskali część utraconych pozycji (choć wciąż przegrali).
Paradoksalnie, przyspieszyło industrializację – odcięci od importu przemysłowego, Amerykanie zaczęli rozwijać własne manufaktury (zwłaszcza tekstylne w Nowej Anglii).
Nie zapobiegło wojnie – konflikt z Wielką Brytanią został jedynie odroczony. Wojna 1812 roku była nieunikniona.
PODSUMOWANIE CZĘŚCI 3
Era Jeffersona i Madisona (pierwsza połowa, do 1809 roku) była okresem paradoksów i transformacji:
Zakup Luizjany – najważniejsze osiągnięcie terytorialne w historii USA – został dokonany przez człowieka, który w teorii wierzył, że taki akt jest niekonstytucyjny. Jefferson przekroczył własne zasady w imię interesu narodowego.
Wyprawa Lewisa i Clarka – heroiczny epos eksploracji – otworzyła Zachód dla amerykańskiej ekspansji, ale też zapowiadała zagładę kultur tubylczych, które tak starannie dokumentowała.
Marbury v. Madison – najważniejsza sprawa konstytucyjna w historii – ustanowiła supremację sądownictwa jako strażnika Konstytucji, tworząc model, który naśladują demokracje na całym świecie.
Zakaz handlu niewolnikami – pozorny triumf humanitaryzmu – w praktyce nie zakończył niewolnictwa, które przez następne pół wieku rosło i ekspandowało.
Impressment i konflikty morskie – ujawniły słabość Stanów Zjednoczonych jako mocarstwa – kraj nie był w stanie bronić swoich praw ani dyplomatycznie, ani militarnie.
Embargo – najbardziej spektakularna porażka ery – udowodniło, że pokojowa presja ekonomiczna ma granice i że idealizm musi liczyć się z rzeczywistością.
W następnej części: kontynuacja polityki Madisona, Macon's Bill No. 2, droga do wojny 1812, przebieg „drugiej wojny o niepodległość", pokój gandawski i Era Dobrego Samopoczucia.
Część 4: WOJNA ROKU 1812 (1812–1815)
WPROWADZENIE
Wojna 1812 roku pozostaje jednym z najbardziej paradoksalnych konfliktów w historii Stanów Zjednoczonych – wojną, którą trudno jednoznacznie zakwalifikować jako zwycięstwo lub porażkę, wojną o niejasnych celach i jeszcze mniej jasnych rezultatach, wojną zapomnianą przez większość Amerykanów, a pamiętaną głównie przez Kanadyjczyków (którzy uważają ją za swoje zwycięstwo obronne) i Brytyjczyków (którzy traktują ją jako marginalny epizod napoleońskich zmagań).
A jednak ta „zapomniana wojna" miała konsekwencje daleko wykraczające poza jej skromne rezultaty militarne. Ukształtowała amerykańską tożsamość narodową, dała Stanom Zjednoczonym hymn narodowy i kilku bohaterów (Andrew Jackson, William Henry Harrison), którzy zdominują politykę następnych dekad. Zadała śmiertelny cios Partii Federalistów, zmieniając na pokolenie krajobraz polityczny. Zakończyła epokę uzależnienia od Europy i otworzyła „Erę Dobrego Samopoczucia" – krótki okres pozornej jedności narodowej. Przede wszystkim jednak wojna 1812 roku była ostatecznym testem przetrwania amerykańskiego eksperymentu republikańskiego – testem, którego wynik długo pozostawał niepewny.
1. PRZYCZYNY WOJNY – KOMPLEKS CZYNNIKÓW
1.1. Impressment – honor narodowy na morzu
Kwestia impressment (przymusowego wcielania marynarzy do Royal Navy), opisana w poprzedniej części, pozostawała niezałatwiona mimo lat dyplomatycznych protestów. Wielka Brytania, walcząca o przetrwanie z napoleońską Francją, nie zamierzała rezygnować z praktyki, którą uważała za niezbędną dla utrzymania floty wojennej.
Po aferze Chesapeake-Leopard (1807) i fiasku embarga stosunki nie uległy poprawie. Kolejne incydenty – zatrzymania statków, porwania marynarzy, przeszukiwania – kumulowały się w narastające poczucie narodowego upokorzenia.
Statystyki impressmentu:
Między 1803 a 1812 rokiem Royal Navy zatrzymała tysiące amerykańskich statków.
Szacuje się, że ok. 6 000–10 000 marynarzy zostało przymusowo wcielonych, z czego znaczna część (prawdopodobnie większość) była rzeczywistymi obywatelami amerykańskimi.
Wielka Brytania wydawała tzw. protections – zaświadczenia o obywatelstwie amerykańskim – ale oficerowie Royal Navy rutynowo je ignorowali lub kwestionowali ich autentyczność.
Dla wielu Amerykanów impressment był zniewagą gorszą od podatków nałożonych przed rewolucją. „Nie jesteśmy w stanie chronić własnych obywateli na własnych statkach" – ta myśl podważała samo poczucie suwerenności narodowej.
1.2. Orders in Council i blokady handlowe
Oprócz impressmentu, Wielka Brytania stosowała restrykcje handlowe, które paraliżowały amerykańską żeglugę.
Orders in Council (1807) – seria dekretów brytyjskich – ustanawiały de facto blokadę napoleońskiej Europy. Zabraniały neutralnym statkom handlu z portami kontrolowanymi przez Francję, chyba że wcześniej zawinęły do portu brytyjskiego, zapłaciły cła i uzyskały licencję. Statki naruszające te przepisy podlegały konfiskacie przez Royal Navy.
Napoleon odpowiedział dekretami berlińskimi i mediolańskimi (1806–1807), ustanawiającymi System Kontynentalny – blokadę Wielkiej Brytanii. Statki przestrzegające brytyjskich Orders in Council miały być konfiskowane przez Francję.
Amerykanie znaleźli się w niemożliwej sytuacji: przestrzeganie zasad jednej strony oznaczało naruszenie zasad drugiej. Setki statków zostały skonfiskowane – przez Brytyjczyków, Francuzów i ich sojuszników.
Skala strat:
Między 1803 a 1812 rokiem Wielka Brytania skonfiskowała ok. 900 amerykańskich statków.
Francja skonfiskowała ok. 500 statków.
Łączne straty handlowe szły w dziesiątki milionów dolarów.
1.3. Non-Intercourse Act i Macon's Bill No. 2
Po fiasku embarga, administracja Madisona próbowała łagodniejszych form presji ekonomicznej:
Non-Intercourse Act (1809) – zastąpił embargo, przywracając handel ze wszystkimi krajami oprócz Wielkiej Brytanii i Francji. Ustawa upoważniała prezydenta do przywrócenia handlu z którąkolwiek z tych potęg, jeśli cofnie swoje restrykcje wobec neutralnej żeglugi.
Ustawa okazała się równie nieskuteczna jak embargo – przemyt kwitł, a ani Londyn, ani Paryż nie zmienił polityki.
Macon's Bill No. 2 (1810) – desperacka próba gry obu stron przeciwko sobie. Ustawa przywracała handel z Wielką Brytanią i Francją, ale z warunkiem: jeśli jedna z potęg cofnie swoje restrykcje wobec amerykańskiej żeglugi, USA wprowadzą embargo wobec drugiej.
Napoleon błyskawicznie wykorzystał tę okazję. Minister spraw zagranicznych, książę de Cadore, ogłosił (sierpień 1810), że Francja cofa dekrety berlińskie i mediolańskie wobec amerykańskiej żeglugi – pod warunkiem, że USA wymuszą na Wielkiej Brytanii respektowanie swoich praw morskich.
„Cadore Letter" był pułapką dyplomatyczną – Napoleon nie miał zamiaru rzeczywiście przestrzegać swoich obietnic (francuskie konfiskaty amerykańskich statków trwały nadal), ale Madison, zdesperowany lub naiwny, potraktował go poważnie. W lutym 1811 roku USA przywróciły embargo wobec Wielkiej Brytanii.
Wielka Brytania, słusznie sceptyczna wobec szczerości Napoleona, nie cofnęła Orders in Council. Stosunki amerykańsko-brytyjskie pogorszyły się gwałtownie.
1.4. Ekspansjonizm – „War Hawks" i marzenia o Kanadzie
W wyborach do Kongresu w 1810 roku do Izby Reprezentantów weszło nowe pokolenie polityków – młodych, agresywnych, nacjonalistycznych – którzy domagali się wojny z Wielką Brytanią. Nazywano ich „War Hawks" (Jastrzębie Wojenne).
Liderzy War Hawks:
Henry Clay (1777–1852) z Kentucky – wybrany Spikerem Izby Reprezentantów mimo młodego wieku i krótkiego stażu. Clay był charyzmatycznym mówcą, głoszącym wizję amerykańskiej ekspansji i honoru narodowego. Stal się dominującą postacią w Kongresie przez następne cztery dekady.
John C. Calhoun (1782–1850) z Karoliny Południowej – młody prawnik, wówczas gorący nacjonalista (w późniejszych dekadach stanie się głównym teoretykiem praw stanów i obrońcą niewolnictwa). Calhoun kierował komisją spraw zagranicznych i pisał raporty uzasadniające wojnę.
Felix Grundy z Tennessee, Peter Porter z Nowego Jorku, Richard Mentor Johnson z Kentucky – inni prominentni War Hawks, reprezentujący głównie stany zachodnie i południowe.
Motywacje War Hawks:
1. Honor narodowy:
War Hawks argumentowali, że kontynuowanie znoszenia brytyjskich zniewag jest hańbą, która podważa sam status Stanów Zjednoczonych jako niepodległego narodu. „Czy mamy wieczność pełzać przed Wielką Brytanią?" – pytał Grundy.
2. Ekspansja terytorialna – Kanada:
War Hawks otwarcie marzyli o podboju Kanady Brytyjskiej. Argumenty:
Kanada jest słabo broniona (kilka tysięcy regularnych żołnierzy brytyjskich plus nieliczna milicja kolonialna).
Ludność francusko-kanadyjska (Dolna Kanada/Quebec) może być niezadowolona z brytyjskiego panowania.
Zdobycie Kanady położy kres brytyjskiemu wspieraniu Indian na zachodniej granicy.
Podbój będzie łatwy – Jefferson przewidywał, że wystarczy „zwykły marsz" (mere matter of marching).
3. Ekspansja – Floryda:
War Hawks z Południa pragnęli również Florydy, wciąż należącej do Hiszpanii (sojusznika Wielkiej Brytanii). Floryda była refugium dla zbiegłych niewolników i bazą dla Seminolów atakujących pogranicze Georgia.
4. Wolna ziemia na Zachodzie:
Osadnicy zachodni postrzegali Kanadę jako źródło wsparcia dla Indian, którzy blokowali ekspansję na północny zachód. Pokonanie Wielkiej Brytanii oznaczałoby otwarcie nowych terenów dla osadnictwa.
1.5. Kwestia indiańska – Tecumseh i jego konfederacja
Najbardziej bezpośrednim czynnikiem popychającym pogranicze zachodnie ku wojnie był konflikt z Indianami – konflikt, który Amerykanie postrzegali (często słusznie) jako inspirowany i wspierany przez Wielką Brytanię.
Tecumseh (ok. 1768–1813)
Tecumseh był wodzem Szaunisów (Shawnee), jednym z najbardziej niezwykłych przywódców indiańskich w historii Ameryki Północnej. Tecumseh – którego imię oznacza „Spadającą Gwiazdę" lub „Pantera Przebiegająca przez Niebo" – miał wizję zjednoczonej konfederacji plemion, która powstrzyma amerykańską ekspansję na zachód.
Kontekst:
Przez ćwierćwiecze po wojnie o niepodległość Stany Zjednoczone systematycznie przejmowały ziemie indiańskie na północny zachód od rzeki Ohio – przez wojny, traktaty wymuszone pod presją i zwykłe oszustwa. Traktaty te były często podpisywane przez wodzów niereprezentujących swoich plemion lub przez wodzów przekupionych alkoholem i prezentami.
Traktat z Fort Wayne (1809) był punktem zwrotnym. William Henry Harrison, gubernator Terytorium Indiana, wymusił na grupie wodzów cesję 3 milionów akrów ziemi za symboliczne odszkodowanie. Wielu wodzów, w tym Tecumseh, uznało traktat za nieważny – zawarto go bez zgody plemion faktycznie zamieszkujących te ziemie.
Wizja Tecumseha:
Tecumseh głosił rewolucyjną (w kontekście indiańskim) doktrynę: ziemia należy do wszystkich Indian wspólnie – żaden pojedynczy wódz ani plemię nie ma prawa jej sprzedawać bez zgody wszystkich. Porównywał ziemię do powietrza i wody – wspólnego dobra, którego nie można dzielić ani sprzedawać.
Tecumseh podróżował niestrudzenie – od Wielkich Jezior po Zatokę Meksykańską, od Ohio po tereny Krików w Alabamie – przekonując plemiona do przyłączenia się do pan-indiańskiej konfederacji. Jego elokwencja była legendarna; nawet biali przeciwnicy przyznawali, że jest „jednym z tych rzadkich geniuszy, którzy pojawiają się raz na pokolenie".
Tenskwatawa – Prorok
Brat Tecumseha, Tenskwatawa (znany jako „Prorok"), był przywódcą religijnym, który głosił duchowe odrodzenie ludów tubylczych. Tenskwatawa doświadczył wizji, po której porzucił alkoholizm i stał się prorokiem wzywającym do:
Odrzucenia białej kultury – alkoholu, chrześcijaństwa, europejskich ubrań, narzędzi (częściowo).
Powrotu do tradycyjnych praktyk.
Zjednoczenia plemion w oczekiwaniu na apokaliptyczną konfrontację z białymi.
Bracia założyli Prophetstown – osadę nad rzeką Tippecanoe (dzisiejsza Indiana), która stała się centrum ruchu odrodzeniowego i siedzibą konfederacji.
Bitwa pod Tippecanoe (7 listopada 1811)
William Henry Harrison, wykorzystując nieobecność Tecumseha (który był na południu, werbując Krików), zaatakował Prophetstown z siłą ok. 1 000 żołnierzy milicji i armii regularnej.
Bitwa była niezdecydowana taktycznie – Indianie zaatakowali obóz Harrisona przed świtem, ale zostali odparci po kilkugodzinnej walce. Straty obu stron były porównywalne (ok. 60–70 zabitych po każdej stronie). Następnego dnia Harrison spalił opuszczone Prophetstown.
Znaczenie:
Harrison przedstawił bitwę jako wielkie zwycięstwo – mit, który wyniósł go do prezydentury w 1840 roku („Tippecanoe and Tyler Too!").
W rzeczywistości konfederacja Tecumseha przetrwała, ale była osłabiona.
Bitwa potwierdziła przekonanie pogranicza, że Brytyjczycy (którzy dostarczali broń i amunicję do Prophetstown) są za spiskiem indiańskim.
Po klęsce pod Tippecanoe, Tecumseh otwarcie związał się z Wielką Brytanią, przygotowując się do nadchodzącej wojny.
Brytyjskie wsparcie dla Indian:
Czy Wielka Brytania rzeczywiście wspierała konfederację Tecumseha? Odpowiedź jest złożona:
Brytyjscy agenci w Fort Malden (naprzeciwko Detroit) utrzymywali kontakty z plemionami i dostarczali prezenty, broń, amunicję – kontynuując praktykę sprzed wojny o niepodległość.
Brytyjczycy nie nakazywali Indianom ataków na amerykańskie osady – ale tolerowali i pośrednio zachęcali ich opór.
Z brytyjskiego punktu widzenia, silne plemiona indiańskie były buforem chroniącym Kanadę przed amerykańską ekspansją.
Z amerykańskiego punktu widzenia, każda broń w rękach Szaunisa czy Potawatomich była brytyjską bronią.
Dla War Hawks dowód był jasny: jedynym sposobem na rozwiązanie problemu indiańskiego było pokonanie ich brytyjskich sponsorów – a najlepszym sposobem na to był podbój Kanady.
1.6. Głosy przeciw wojnie – opozycja Federalistów i Nowej Anglii
Nie wszyscy Amerykanie entuzjastycznie witali perspektywę wojny. Opozycja koncentrowała się w Nowej Anglii i wśród Federalistów.
Argumenty przeciwników wojny:
1. Ekonomiczne:
Nowa Anglia była regionem handlowo-morskim, którego dobrobyt zależał od handlu z Wielką Brytanią (mimo wszystkich restrykcji, Wielka Brytania pozostawała głównym partnerem handlowym). Wojna oznaczała całkowitą blokadę i ruinę gospodarczą.
2. Wojskowe:
Stany Zjednoczone były kompletnie nieprzygotowane do wojny z największą potęgą światową. Armia regularna liczyła ok. 6 700 ludzi (na papierze – faktycznie mniej). Marynarka wojenna miała 16 okrętów (wobec ponad 600 Royal Navy). Fortyfikacje były zaniedbane, arsenały puste, milicje niewyszkolone.
3. Ideologiczne:
Federaliści postrzegali wojnę jako wojnę Jeffersona i Francji – wojnę wypowiedzianą Wielkiej Brytanii (bastionie porządku i cywilizacji) w interesie napoleońskiej tyranii. „Czy mamy walczyć po stronie tyrana Europy?" – pytali.
4. Regionalne:
Dla Federalistów z Nowej Anglii, dominacja Wirginii i stanów południowych (trzej z czterech pierwszych prezydentów byli Wirgińczykami) była nieznośna. Wojna o Kanadę służyła interesom Zachodu i Południa, nie Nowej Anglii.
Głosowanie nad deklaracją wojny:
18 czerwca 1812 roku Kongres przegłosował wypowiedzenie wojny Wielkiej Brytanii:
Izba Reprezentantów: 79 za, 49 przeciw
Senat: 19 za, 13 przeciw
Był to najwęższy margines dla deklaracji wojny w amerykańskiej historii. Głosowanie przebiegało niemal idealnie według linii partyjnych i regionalnych:
Za wojną: Demokratyczni Republikanie, stany zachodnie i południowe.
Przeciw wojnie: Federaliści, Nowa Anglia (z wyjątkami), niektórzy umiarkowanie nastawieni Republikanie.
Ironicznie, zaledwie dwa dni później (ale wiadomość dotarła do Ameryki dopiero po tygodniach) Wielka Brytania cofnęła Orders in Council – główny powód skargi handlowej został usunięty. Gdyby istniał telegraf transatlantycki, wojna mogła być jeszcze odwołana.
2. PRZEBIEG WOJNY (1812–1815)
2.1. Amerykańskie nieprzygotowanie
Stany Zjednoczone weszły w wojnę w stanie żałosnego nieprzygotowania – mimo że War Hawks od dwóch lat domagali się konfrontacji.
Stan armii:
Armia regularna: autoryzowana na 35 000 ludzi, faktycznie liczyła ok. 6 700 w chwili wypowiedzenia wojny.
Kadra oficerska: zdominowana przez weteranów rewolucji – starych, często niekompetentnych, nielicznych.
Wyposażenie: braki w broni, amunicji, mundurach, namiotach.
Zaopatrzenie: brak systemu logistycznego, brak dróg, armia zależna od lokalnych dostawców.
Dowodzenie: najwyżsi generałowie (Dearborn, Hull, Wilkinson) okazali się nieudolni lub tchórzliwi.
Stan marynarki:
16 okrętów wojennych (w tym kilka doskonałych fregat jak Constitution, United States, President).
Tysiące prywatnych kaprów (privateers) – uzbrojonych statków handlowych z licencją na atakowanie wrogiej żeglugi.
Wobec 600+ okrętów Royal Navy szanse na kontrolę mórz były zerowe.
Stan milicji:
Milicje stanowe – teoretycznie główna siła obronna republiki – okazały się nieregularne, niezdyscyplinowane i prawnie problematyczne:
Wiele stanów (zwłaszcza Nowa Anglia) odmawiało wysyłania milicji poza granice stanowe lub na terytoria obce.
Milicjanci często odmawiali walki po wygaśnięciu krótkich kontraktów służby.
Wyposażenie było przypadkowe, wyszkolenie minimalne.
2.2. Kampanie 1812 – katastrofa na granicy kanadyjskiej
Kapitulacja Detroit (sierpień 1812)
Generał William Hull, gubernator Terytorium Michigan i dowódca sił inwazyjnych na Kanadę Zachodnią, był 59-letnim weteranem rewolucji – człowiekiem zestarzałym, niezdecydowanym i pełnym obaw.
Hull przeprowadził swoją armię (ok. 2 000 ludzi) z Ohio do Detroit, a następnie przez granicę do Kanady (lipiec 1812). Jednak zamiast energicznie atakować słabe siły brytyjskie, wahał się, obawiając się Indian skoncentrowanych w regionie.
Generał Isaac Brock, energiczny brytyjski dowódca Górnej Kanady, wykorzystał niezdecydowanie Hulla. Z siłami ledwie 700 żołnierzy regularnych i milicji plus ok. 600 wojowników pod wodzą Tecumseha, Brock zaatakował Detroit.
Tecumseh urządził spektakl – jego wojownicy kilkakrotnie okrążyli Detroit, by wyglądać na liczniejszych. Brock wysłał fałszywe raporty o „dzikich" Indianach, których „nie będzie w stanie kontrolować". Hull, sparaliżowany strachem przed indiańską masakrą (był w Detroit z córką i wnukami), poddał Detroit bez walki – 16 sierpnia 1812 roku.
2 500 amerykańskich żołnierzy złożyło broń przed siłami dwukrotnie mniejszymi. Całe Terytorium Michigan przeszło pod kontrolę brytyjską. Hull został później osądzony przez sąd wojenny i skazany na śmierć za tchórzostwo (prezydent Madison go ułaskawił).
Inne klęski 1812:
Fort Dearborn (Chicago) – ewakuowana załoga została zaatakowana przez Indian (15 sierpnia); ok. 50 zabitych, reszta wzięta do niewoli lub uciekła.
Inwazja na Niagara – atak przez rzekę Niagara (październik 1812) zakończył się klęską pod Queenston Heights. Generał Brock zginął w bitwie (stając się kanadyjskim bohaterem narodowym), ale Amerykanie zostali odparci. Milicja nowojorska odmówiła przeprawienia się do Kanady, powołując się na zakaz służby poza stanem.
Inwazja na Montreal – generał Henry Dearborn, naczelny dowódca armii, poprowadził anemiczną ofensywę z Lake Champlain, która zatrzymała się sama po kilku dniach, gdy milicja odmówiła dalszego marszu.
Podsumowanie 1812:
Pierwszy rok wojny był kompletną katastrofą dla Stanów Zjednoczonych:
Żadnego z celów nie osiągnięto.
Kanada nie została podbita.
Detroit i znaczna część północno-zachodniego pogranicza były w rękach brytyjskich.
Morale było w ruinie.
Jedynym jasnym punktem były zwycięstwa morskie – o których poniżej.
2.3. Wojna na morzu – niespodziewane sukcesy
Paradoksalnie, na morzu – gdzie Stany Zjednoczone były teoretycznie beznadziejnie słabe – odniesiono najbardziej spektakularne zwycięstwa.
Pojedynki fregat:
Amerykańskie fregaty były konstrukcyjnie doskonałe – większe, ciężej uzbrojone i solidniej zbudowane niż ich brytyjskie odpowiedniki tej samej klasy. Były też obsługiwane przez doświadczonych, profesjonalnych marynarzy.
USS Constitution vs. HMS Guerriere (19 sierpnia 1812)
Fregata Constitution (44 działa, kapitan Isaac Hull – ironicznie bratanic hańbionego generała) starła się z Guerriere (38 dział) u wybrzeży Nowej Szkocji. Po 30 minutach walki Guerriere była wrakiem – maszty zerwane, kadłub rozstrzaskany. Zdobyczy nie dało się uratować; zatopiono ją następnego dnia.
Zwycięstwo wywołało euforię w Stanach Zjednoczonych i szok w Wielkiej Brytanii. Royal Navy, niepobita na morzu od pokolenia, utraciła mit niepokonalności. Constitution zyskała przydomek „Old Ironsides" (Starozakonny), gdy marynarz zauważył, że brytyjskie kule odbijają się od jej dębowych burt „jak od żelaza".
USS United States vs. HMS Macedonian (25 października 1812)
Kapitan Stephen Decatur, bohater wojen berberyjskich, zdobył brytyjską fregatę Macedonian – jedyny przypadek w wojnie, gdy zdobyty okręt brytyjski dopłynął do amerykańskiego portu jako łup wojenny.
USS Constitution vs. HMS Java (29 grudnia 1812)
Constitution (teraz pod dowództwem Williama Bainbridge'a) zniszczyła kolejną brytyjską fregatę u wybrzeży Brazylii.
Znaczenie zwycięstw morskich:
Pojedyncze zwycięstwa nie mogły zmienić strategicznej równowagi sił – Royal Navy miała setki okrętów i szybko ustanowiła szczelną blokadę amerykańskiego wybrzeża. Do 1814 roku amerykańska marynarka wojenna była w większości zamknięta w portach, niezdolna do działania.
Ale psychologiczne znaczenie było ogromne:
Podniosły morale w mrocznym roku katastrof lądowych.
Dały Amerykanom bohaterów narodowych (Hull, Decatur, Bainbridge).
Zmusiły Royal Navy do zmiany taktyki – zakazano pojedynków fregata przeciw fregacie; nakazano atakować tylko z przewagą sił.
Kaperstwo:
Amerykańskie kaperstwo (privateering) było znacznie skuteczniejsze niż regularna marynarka. Setki prywatnych okrętów z licencjami rządowymi atakowały brytyjski handel:
W ciągu wojny kaprzy zdobyli lub zatopili ok. 1 300 brytyjskich statków handlowych.
Ubezpieczenia morskie w Londynie gwałtownie wzrosły.
Kaperstwo było motywowane zyskiem – właściciele i załogi dzielili się łupami.
2.4. Kampanie 1813 – równowaga
Odzyskanie Zachodu:
Generał William Henry Harrison (zwycięzca spod Tippecanoe) otrzymał dowództwo nad siłami na północnym zachodzie, z zadaniem odzyskania Detroit.
Bitwa nad jeziorem Erie (10 września 1813)
Komandor Oliver Hazard Perry, 27-letni oficer marynarki, zbudował w ekspresowym tempie małą flotyllę nad jeziorem Erie. W dramatycznej bitwie pod Put-in-Bay jego okręty pokonały brytyjską eskadra pod dowództwem komandora Roberta Barclaya.
Flagowy okręt Perry'ego, Lawrence, został tak uszkodzony, że Perry przesiadł się łodzią na Niagara pod ogniem nieprzyjaciela, by kontynuować walkę. Po zwycięstwie wysłał słynny raport: „We have met the enemy and they are ours" (Spotkaliśmy wroga i jest nasz).
Zwycięstwo Perry'ego przecięło brytyjskie linie zaopatrzeniowe do Detroit i Zachodu. Bez kontroli nad jeziorem Erie, Brytyjczycy nie mogli utrzymać swoich pozycji.
Bitwa nad Tamizą / Moraviantown (5 października 1813)
Harrison ścigał wycofujących się Brytyjczyków przez Górną Kanadę. Nad rzeką Tamizą (Thames) amerykańska kawaleria rozbiła brytyjsko-indiańską armię.
Tecumseh zginął w bitwie – według legendy, zabity osobiście przez pułkownika Richarda Mentora Johnsona (który później został wiceprezydentem, wykorzystując tę sławę politycznie). Śmierć Tecumseha oznaczała koniec pan-indiańskiego oporu na północnym zachodzie. Konfederacja rozpadła się; plemiona nigdy już nie stanowiły zorganizowanego zagrożenia dla amerykańskiej ekspansji w regionie.
Patowe kampanie na Niagarze i St. Lawrence:
Próby inwazji na Kanadę przez Niagarę i wzdłuż rzeki St. Lawrence w 1813 roku zakończyły się fiaskiem:
Bitwa pod Stoney Creek (czerwiec) – nocny atak brytyjski rozbił większą siłę amerykańską.
Spalenie Newark (Niagara-on-the-Lake) przez Amerykanów (grudzień) – doprowadziło do odwetowego spalenia Buffalo przez Brytyjczyków.
Bitwa pod Châteauguay (październik) – kolumna 4 000 Amerykanów została powstrzymana przez 300 Canadian Voltigeurs i Indian; kompromitująca porażka.
Bitwa pod Crysler's Farm (listopad) – kolejna porażka amerykańska w marszu na Montreal.
Południe – wojna z Krikami:
Na południu wybuchła równoległa wojna z Krikami (Creek War, 1813–1814). Frakcja wojownicza Krików, zwana „Red Sticks" (Czerwone Laski), zainspirowani przez Tecumseha, zaatakowali amerykańskie osady w Alabamie.
Masakra w Fort Mims (30 sierpnia 1813) – Red Sticks zdobyli słabo broniony fort, zabijając ok. 400–500 ludzi (osadników, milicjantów, ich czarnoskórych niewolników i lojalnych Krików). Była to jedna z największych masakr białych osadników w historii amerykańskiej.
Tennessee powołało milicję pod dowództwem Andrew Jacksona – surowego, niezłomnego generała, który miał stać się bohaterem narodowym.
2.5. Rok 1814 – punkt zwrotny i kryzys
Upadek Napoleona i zwrot brytyjski:
W kwietniu 1814 roku Napoleon abdykował, kończąc (tymczasowo) europejskie zmagania. Wielka Brytania mogła wreszcie skierować znaczące siły przeciwko Stanom Zjednoczonym.
Weterani wojen hiszpańskich (Peninsular War), hartowani w bojach z najlepszymi armiami Napoleona, płynęli przez Atlantyk. Plan brytyjski przewidywał ofensywy na trzech kierunkach:
Z Kanady – inwazja przez Lake Champlain na Nowy Jork.
Na Chesapeake – atak na stolicę i Baltimore.
Na Nowy Orlean – zdobycie ujścia Missisipi.
Kampania Chesapeake – spalenie Waszyngtonu
W sierpniu 1814 roku siły brytyjskie (ok. 4 000 weteranów pod generałem Robertem Rossem, wspierani przez flotę admirała Aleksandra Cochrane'a) wylądowały nad Zatoką Chesapeake i ruszyły na Waszyngton.
Bitwa pod Bladensburgiem (24 sierpnia 1814)
Armia amerykańska (głównie milicja, ok. 6 000–7 000 ludzi) próbowała zatrzymać Brytyjczyków pod Bladensburgiem, Maryland, kilka mil od stolicy. Rezultat był kompromitujący:
Milicja, po krótkiej wymianie ognia, uciekła w panice.
Prezydent Madison i członkowie gabinetu obserwowali bitwę i sami musieli uciekać.
Bitwa przeszła do historii jako „Bladensburg Races" – „wyścigi" albo raczej paniczna ucieczka.
Spalenie Waszyngtonu (24–25 sierpnia 1814)
Tego samego wieczoru Brytyjczycy wkroczyli do Waszyngtonu – pierwszej i jedynej okupacji amerykańskiej stolicy przez obce wojska w historii.
Co spalono:
Kapitol – budynek Kongresu, choć wciąż w budowie, został podpalony; zniszczono Bibliotekę Kongresu (3 000 woluminów).
Biały Dom (President's House) – podpalony, doszczętnie wypalony wewnątrz; James i Dolley Madison uciekli zaledwie godziny wcześniej. Słynna anegdota: Dolley Madison miała uratować portret George'a Washingtona pędzla Gilberta Stuarta, wycinając płótno z ramy.
Departamenty wykonawcze – budynki Skarbu, Wojny, Marynarki.
Arsenal marynarki i stocznia (spalone przez samych Amerykanów, by nie wpadły w ręce wroga).
Co oszczędzono:
Budynki prywatne (z wyjątkami – biuro gazety „National Intelligencer" zostało zniszczone, bo publikowała antybrytyjskie artykuły).
Patent Office – według legendy, urzędnik William Thornton przekonał Brytyjczyków, że niszczenie patentów byłoby „aktem barbarzyństwa przeciwko całej ludzkości".
Burza tropikalna (prawdopodobnie huragan lub tornado) następnego dnia zalała miasto i wzniecone pożary, być może ratując część budynków i zmuszając Brytyjczyków do wcześniejszego wycofania.
Upokorzenie narodowe:
Spalenie Waszyngtonu było najgłębszym upokorzeniem w historii Stanów Zjednoczonych. Stolica najważniejszej republiki świata płonęła, prezydent był uciekinierem, armia rozpierzchła się jak stado owiec.
Federaliści nie omieszkali wykorzystać katastrofy politycznie: „Madison's War" doprowadziła do spalenia stolicy. Mówiono o rozpadzie Unii.
Ale upokorzenie wywołało również patriotyczny sprzeciw – gorzkość porażki zjednoczyła wielu dotąd obojętnych.
2.6. Obrona Baltimore i Fort McHenry – narodziny hymnu
Atak na Baltimore (12–14 września 1814)
Po Waszyngtonie, Ross i Cochrane skierowali się na Baltimore – znacznie większe, bogatsze i lepiej bronione miasto. Baltimore było ośrodkiem kaperstwa (kaprzy z Baltimore zadali Brytyjczykom wielkie straty), więc jego zniszczenie miało także znaczenie represyjne.
Bitwa pod North Point (12 września 1814)
Wojska lądowe Rossa natknęły się na silny opór milicji z Maryland pod generałem Johnem Striekerem. W bitwie Ross został śmiertelnie ranny (zabity przez snajpera – dwóch strzelców twierdziło później, że oddali ten strzał). Pozbawieni dowódcy, Brytyjczycy zwolnili tempo ataku.
Bombardowanie Fort McHenry (13–14 września 1814)
Wejście do portu Baltimore broniła forteca Fort McHenry, położona na cyplu u wejścia do portu. Dopóki forteca stała, flota brytyjska nie mogła wesprzeć ataku lądowego ani zniszczyć miasta.
Admirał Cochrane rozpoczął 25-godzinny ostrzał fortu z okrętów i statków rakietowych (rakiety Congreve'a – wczesna broń rakietowa, bardziej efektowna niż skuteczna). W ciągu nocy z 13 na 14 września Brytyjczycy wystrzelili 1 500–1 800 pocisków i rakiet.
Major George Armistead, komendant fortu, miał wcześniej zamówić niezwykle dużą flagę – 30 na 42 stopy (ok. 9 × 13 metrów) – by „Brytyjczycy nie mieli trudności z jej zobaczeniem z daleka". Ta flaga przetrwała bombardowanie.
Francis Scott Key i „The Star-Spangled Banner"
Francis Scott Key (1779–1843), prawnik z Georgetown, znalazł się na brytyjskim okręcie w zatoce jako negocjator wymiany jeńców. Brytyjczycy, planując atak, zatrzymali go na pokładzie na czas bombardowania.
Key obserwował ostrzał przez całą noc. Gdy nad ranem dym i mgła się rozwiały, zobaczył, że flaga wciąż powiewa nad fortem – Amerykanie utrzymali pozycję. Brytyjczycy wycofali się.
Pod wpływem emocji Key napisał wiersz, który początkowo zatytułował „Defence of Fort M'Henry", a który wkrótce stał się znany jako „The Star-Spangled Banner":
O say can you see, by the dawn's early light,
What so proudly we hail'd at the twilight's last gleaming?
Whose broad stripes and bright stars through the perilous fight
O'er the ramparts we watch'd were so gallantly streaming?
And the rocket's red glare, the bombs bursting in air,
Gave proof through the night that our flag was still there.
O say does that star-spangled banner yet wave
O'er the land of the free and the home of the brave?
Wiersz został szybko wydrukowany jako ulotka, a następnie dopasowany do popularnej brytyjskiej melodii „To Anacreon in Heaven" (pieśń towarzystwa pijackiego – co jest pewną ironią). Pieśń stała się natychmiast popularna, choć oficjalnie uznana za hymn narodowy Stanów Zjednoczonych została dopiero w 1931 roku.
Znaczenie obrony Baltimore:
Odparcie ataku na drugie co do wielkości miasto wschodniego wybrzeża było moralnym zwycięstwem po upokorzeniu waszyngtońskim.
Brytyjczycy zrezygnowali z dalszych operacji na Chesapeake i skierowali się na południe.
Baltimore stało się symbolem oporu i odrodzenia narodowego ducha.
2.7. Bitwa pod Plattsburgh – zwrot strategiczny na północy
Równolegle z kampanią Chesapeake, główne siły brytyjskie (ok. 10 000 weteranów wojen napoleońskich) pod generałem Sir George'em Prévostem ruszyły z Kanady na południe przez Lake Champlain, tradycyjny korytarz inwazyjny.
Bitwa pod Plattsburgh (11 września 1814)
Kluczowa okazała się kontrola nad jeziorem Champlain. Amerykańska flotylla pod komandorem Thomasem Macdonoughem (32-letni oficer, weteran wojen berberyjskich) starła się z silniejszą eskadrą brytyjską.
Macdonough, wykorzystując taktyczne przygotowanie (zakotwiczył swoje okręty tak, by móc je obracać i walczyć obiema burtami), zniszczył brytyjską flotyllę po dwugodzinnej walce.
Prévost, pozbawiony wsparcia morskiego i zaopatrzenia, wycofał się do Kanady, mimo że jego siły lądowe wciąż miały przewagę. Decyzja ta była tak kontrowersyjna, że Prévost został wezwany do Londynu na sąd wojenny (zmarł przed rozprawą).
Bitwa pod Plattsburgh była strategicznym punktem zwrotnym – udowodniła, że Stany Zjednoczone są w stanie bronić swojego terytorium, i znacząco wzmocniła pozycję negocjacyjną Amerykanów w rozmowach pokojowych w Gandawie.
2.8. Traktat gandawski (24 grudnia 1814)
Negocjacje:
Rozmowy pokojowe toczyły się w Gandawie (Belgia) od sierpnia 1814 roku. Delegację amerykańską tworzyli wybitni politycy: John Quincy Adams (syn byłego prezydenta), Henry Clay, Albert Gallatin (były sekretarz skarbu) i inni.
Początkowe żądania brytyjskie były twarde:
Utworzenie „neutralnego państwa indiańskiego" na Północnym Zachodzie (buforowego między USA a Kanadą).
Korekty graniczne na korzyść Kanady.
Demilitaryzacja Wielkich Jezior.
Prawa do rybołówstwa na Nowej Fundlandii tylko w zamian za ustępstwa.
Amerykanie odmówili – żądania te byłyby upokarzającą kapitulacją. Negocjacje ciągnęły się miesiącami.
Wiadomości z frontu – klęska pod Plattsburgh i nieudany atak na Baltimore – osłabiły pozycję brytyjską. Londyn był zmęczony wojną, kosztowną i niepopularną po dwudziestu latach zmagań z Francją. Kongres Wiedeński (przywracający porządek w Europie po Napoleonie) wymagał uwagi. Dalsze prowadzenie wojny w Ameryce nie miało sensu strategicznego.
Warunki traktatu:
Traktat gandawski (Treaty of Ghent), podpisany 24 grudnia 1814 roku (Wigilia Bożego Narodzenia), był zaskakująco prosty:
Status quo ante bellum – dosłownie „stan sprzed wojny". Wszystkie zdobyte terytoria zostawały zwrócone; granice powracały do stanu z 1812 roku.
Co traktat NIE zawierał:
Żadnej wzmianki o impressmencie – głównej (oficjalnie) przyczynie wojny. Kwestia po prostu pominięta.
Żadnej wzmianki o Orders in Council – już cofniętych w 1812 roku.
Żadnych gwarancji dla neutralnego handlu – Wielka Brytania nie zrezygnowała z prawa do blokad.
Żadnego państwa indiańskiego – główne początkowe żądanie brytyjskie zostało porzucone.
Żadnych reparacji za zniszczenia (Waszyngton, etc.).
Ocena traktatu:
Traktat gandawski był remisem dyplomatycznym. Żadna strona nie osiągnęła swoich deklarowanych celów:
USA nie wyegzekwowały respektowania neutralności morskiej ani zakończyły impressmentu.
Wielka Brytania nie uzyskała buforu indiańskiego ani korekt granicznych.
Ale w rzeczywistości:
Impressment przestał być problemem – po upadku Napoleona Royal Navy nie potrzebowała już desperacko marynarzy.
Stany Zjednoczone przetrwały wojnę z największą potęgą światową bez utraty terytorium – co samo w sobie było sukcesem.
Indianie byli wielkimi przegranymi – ich brytyjski protektor ich porzucił; konfederacja Tecumseha była martwa; nic nie stało na drodze amerykańskiej ekspansji na zachód.
3. BITWA POD NOWYM ORLEANEM (8 stycznia 1815)
3.1. Kontekst – brytyjska ofensywa południowa
Trzecim kierunkiem brytyjskiej ofensywy 1814 roku był Nowy Orlean – wrota do doliny Missisipi, najważniejszy port Południa i klucz do zachodnich terytoriów.
Wielka Brytania planowała zdobycie Nowego Orleanu jeszcze przed końcem rozmów pokojowych – opanowanie miasta dałoby kartę przetargową w negocjacjach lub podstawę do trwałej kontroli nad regionem (traktat nie był jeszcze ratyfikowany).
Flota brytyjska pod admirałem Cochrane'em i armia pod generałem Sir Edwardem Pakenhamem (szwagrem księcia Wellingtona, weteranem Hiszpanii) – ok. 8 000–10 000 weteranów – przybyła w Zatokę Meksykańską w grudniu 1814 roku.
3.2. Andrew Jackson – obrońca Nowego Orleanu
Andrew Jackson (1767–1845) był jednym z najbardziej niezwykłych ludzi w historii amerykańskiej – sierotą z Karoliny, który przeżył niewolę brytyjską jako 13-latek podczas rewolucji (niosąc bliznę od cięcia szablą oficera, którego odmówił obsłużyć), prawnikiem-samoukiem na pograniczu Tennessee, plantatorem i właścicielem niewolników, pojedynkowiczem (który nosił w ciele kulę z pojedynku), sędzią, senatorem i generałem milicji.
Jackson zdobył sławę w wojnie z Krikami (1813–1814):
Po masakrze w Fort Mims poprowadził milicję Tennessee przeciwko Red Sticks.
W serii brutalnych kampanii zniszczył opór Krików, kulminując w bitwie pod Horseshoe Bend (27 marca 1814), gdzie zabito ok. 800 wojowników Red Sticks.
Traktat z Fort Jackson (sierpień 1814) odebrał Krikom 23 miliony akrów ziemi – prawie całą dzisiejszą Alabamę i część Georgii.
Jackson był żelazny, bezwzględny, charyzmatyczny – jego żołnierze nazywali go „Old Hickory" (Stary Hikory), bo był „twardy jak hikora". Miał absolutną władzę nad swoimi ludźmi – kazał rozstrzeliwać dezerterów, milicjantów, którzy odmówili służby, a nawet młodocianych przestępców.
Po zwycięstwie nad Krikami, Jackson otrzymał nominację na generała majora armii regularnej i dowództwo nad obroną Południa.
3.3. Obrona Nowego Orleanu
Jackson przybył do Nowego Orleanu w grudniu 1814 roku i zastał miasto w stanie kompletnego nieprzygotowania. W ciągu kilku tygodni:
Ogłosił stan wojenny – przejął kontrolę nad miastem, cenzurował prasę, aresztował sędziego, który próbował kwestionować jego autoryzację.
Zmobilizował wszystkich zdolnych do walki – regularne wojska, milicję z Louisiana, Tennessee, Kentucky, wolnych kolorowych milicjantów (Nowy Orlean miał tradycję afroamerykańskich jednostek wojskowych), kaprów i piratów z wyspy Barataria pod wodzą słynnego Jeana Lafitte'a (który w zamian za amnestię dostarczył ludzi, broń i amunicję).
Zbudował fortyfikacje – linię okopów i wałów ziemnych wzdłuż kanału Rodriguez, kilka mil poniżej miasta.
Siły:
Amerykanie: ok. 4 000–5 000 ludzi bardzo różnorodnego składu (żołnierze regularni, milicja z wielu stanów, Kreole, wolni czarni, Indianie Choctaw, piraci).
Brytyjczycy: ok. 8 000 doborowych weteranów, doskonale wyszkolonych i wyposażonych, pod doświadczonym dowództwem.
Wcześniejsze starcia:
23 grudnia 1814 – nocny atak Jacksona na brytyjski obóz opóźnił ofensywę.
28 grudnia i 1 stycznia – nieudane ataki brytyjskie na amerykańskie pozycje.
3.4. Bitwa główna (8 stycznia 1815)
Generał Pakenham zdecydował się na frontalny atak na umocnione pozycje amerykańskie.
Przebieg:
O świcie 8 stycznia 1815 roku brytyjskie kolumny ruszyły przez otwarte pole w kierunku amerykańskich okopów. Atak był źle skoordynowany:
Jednostka, która miała przenieść drabiny i faszyny (do zasypywania rowów), spóźniła się.
Atak dywersyjny na drugim brzegu Missisipi rozpoczął się zbyt późno.
Mgła, która miała osłonić natarcie, rozwiała się przed czasem.
Amerykańscy strzelcy – Kentucky i Tennessee long riflemen, doświadczeni myśliwi celujący w głowy wiewiórek – położyli morderczy ogień na nacierające kolumny. Artylerzyści Lafitte'a obsługiwali działa z zabójczą precyzją.
Rzeź:
Brytyjczycy szli w zwartych formacjach, jak na polach Europy – prosto w skoncentrowany ogień zza osłon. Masakra była straszliwa:
Generał Pakenham zginął na polu bitwy (trafiony w kolano, potem śmiertelnie w kręgosłup).
Generał Gibbs zginął.
Generał Keane ciężko ranny.
Prawie cały sztab oficerski wyłączony z walki.
Straty:
Brytyjczycy: ok. 2 000 zabitych, rannych i pojmanych (w tym 3 generałów, 8 pułkowników).
Amerykanie: 13 zabitych, 39 rannych.
To była jedna z najbardziej jednostronnych bitew w historii wojskowości nowoczesnej.
Po bitwie:
Brytyjczycy wycofali się na swoje okręty i odpłynęli. Nowy Orlean był uratowany.
3.5. Tragiczna ironia – bitwa po pokoju
Wiadomość o podpisaniu traktatu gandawskiego (24 grudnia 1814) dotarła do Nowego Orleanu dopiero w lutym 1815 roku – kilka tygodni po bitwie.
Technicznie, bitwa pod Nowym Orleanem została stoczona po zakończeniu wojny. Traktat wszedł w życie dopiero po ratyfikacji przez obie strony (USA ratyfikowały 16 lutego 1815), ale formalnie stan wojny kończył akt podpisania.
Czy bitwa była więc bezcelowa? Niekoniecznie:
Gdyby Brytyjczycy zdobyli Nowy Orlean przed ratyfikacją, mogliby próbować renegocjować warunki lub w ogóle odmówić ratyfikacji.
Bitwa miała ogromne znaczenie psychologiczne dla Stanów Zjednoczonych – dała narodowi jednoznaczne, spektakularne zwycięstwo, które można było świętować.
Stworzyła bohatera narodowego w osobie Andrew Jacksona.
3.6. Znaczenie bitwy pod Nowym Orleanem
1. Mit założycielski:
Bitwa pod Nowym Orleanem stała się centralnym mitem „drugiej wojny o niepodległość" – dowodem, że Amerykanie mogą pokonać najlepsze armie świata, że prości farmerzy i milicjanci są lepsi od europejskich zawodowców. Obraz nieomylnego strzelca z Kentucky, składającego Brytyjczyków „jak snopy zboża", wszedł do narodowej legendy.
2. Andrew Jackson jako bohater:
Jackson stał się najsłynniejszym człowiekiem w Ameryce – status, który wykorzysta do prezydentury w 1828 roku. „Old Hickory" był żywą legendą.
3. Uzasadnienie wojny:
Dla wielu Amerykanów bitwa pod Nowym Orleanem retroaktywnie uzasadniła całą wojnę – mimo katastrof, chaosu i nieosiągnięcia żadnych oficjalnych celów, ostateczne zwycięstwo pokazało, że wojna nie była daremna.
4. KONSEKWENCJE WOJNY 1812
4.1. „Druga wojna o niepodległość" – wzrost nacjonalizmu
Paradoksalnie, wojna zakończona remisem dyplomatycznym i osiągająca niewiele z deklarowanych celów, stała się źródłem intensywnego nacjonalizmu amerykańskiego.
Psychologia narodowa:
Amerykanie przefiltrował swoje wspomnienia o wojnie, zachowując zwycięstwa (New Orleans, Lake Erie, Lake Champlain, pojedynki fregat) i minimalizując katastrofy (Detroit, Bladensburg, spalenie Waszyngtonu).
Dominująca narracja:
USA ponownie pokonały Wielką Brytanię – największą potęgę świata.
Ameryka udowodniła, że jest niepodległym narodem, nie byłą kolonią, którą można ignorować.
Republika przetrwała najcięższy test.
„Era of Good Feelings":
Lata po wojnie (ok. 1815–1825) nazwano później „Era of Good Feelings" (Era Dobrego Samopoczucia) – okresem pozornej jedności narodowej, słabnięcia konfliktów partyjnych, ogólnego optymizmu i ekspansji.
Termin pochodzi z tytułu artykułu w gazecie bostońskiej (1817), celebrującego wizytę prezydenta Jamesa Monroe w Nowej Anglii – bastionie dawnej opozycji federalistycznej, który teraz entuzjastycznie witał republikańskiego prezydenta.
Symbole narodowe:
Wojna dała narodowi symbole i bohaterów:
„The Star-Spangled Banner" – pieśń patriotyczna, później hymn narodowy.
„Old Ironsides" – fregata Constitution, symbol morskiej chwały (zachowana do dziś jako najstarszy okręt wojenny świata wciąż w służbie – cumuje w Bostonie).
„We have met the enemy and they are ours" – słowa Perry'ego, symbol zwycięstwa.
„Old Hickory" – Andrew Jackson, ikona twardego, plebejskiego patriotyzmu.
Wuj Sam (Uncle Sam) – postać, która według tradycji wywodzi się z wojny 1812 (od Samuela Wilsona, dostawcy wołowiny dla armii, którego beczki oznaczono „U.S.").
4.2. Upadek Partii Federalistów
Wojna 1812 zadała śmiertelny cios Partii Federalistów – pierwszej partii politycznej w historii Stanów Zjednoczonych.
Konwencja Hartford (15 grudnia 1814 – 5 stycznia 1815):
W szczytowym momencie kryzysu (po spaleniu Waszyngtonu, przed wiadomościami o Gandawie i Nowym Orleanie) delegaci z pięciu stanów nowoanglielskich zebrali się w Hartford, Connecticut, na sekretnej konwencji.
Uczestnicy: 26 delegatów z Massachusetts, Connecticut, Rhode Island i części New Hampshire i Vermont – sami Federaliści.
Oficjalny cel: Omówienie stanowej obrony (rząd federalny nie zapewniał ochrony Nowej Anglii, a gubernatorzy odmawiali wysyłania milicji na inne teatry), reform konstytucyjnych i strategii wobec „ruinującej wojny Madisona".
Atmosfera: Choć większość delegatów była umiarkowana, unosił się cień secesji. Radykalni Federaliści wzywali do wyjścia z Unii; umiarkowanych przeraziło, dokąd to może zmierzać.
Postulaty konwencji:
Konwencja ostatecznie przyjęła serię propozycji poprawek konstytucyjnych, w tym:
Wymóg ⅔ większości Kongresu dla wypowiedzenia wojny, przyjmowania nowych stanów i embarg.
Ograniczenie embarg do 60 dni.
Zniesienie klauzuli ⅗ (zmniejszające reprezentację Południa).
Zakaz pełnienia funkcji prezydenta przez osobę urodzoną poza USA lub przez mieszkańca tego samego stanu co poprzedni prezydent (uderzające w „dynastię wirgińską").
Jedna kadencja prezydencka.
Timing:
Delegacja z Hartford dotarła do Waszyngtonu z postulatami w momencie, gdy miasto świętowało wieści z Gandawy i Nowego Orleanu. Postulaty Federalistów, które jeszcze kilka tygodni wcześniej mogły znaleźć posłuch w atmosferze kryzysu, teraz wyglądały groteskowo, niepatriotycznie, a wręcz zdradliwie.
Skutki dla Federalistów:
Konwencja Hartford, choć nie postulowała secesji, została natychmiast przedstawiona przez rywali jako dowód zdrady – spisek mający rozbić Unię w momencie narodowego zagrożenia.
Stygmat „Hartford Convention Federalist" był śmiertelny politycznie. Federaliści:
W wyborach 1816 roku zdobyli zaledwie 34 głosy elektorskie (Massachusetts, Connecticut, Delaware) wobec 183 dla Monroe'a.
W wyborach 1820 roku praktycznie nie wystawili kandydata – Monroe wygrał niemal jednomyślnie (jeden elektor głosował przeciw, podobno by Washington pozostał jedynym jednomyślnie wybranym).
Jako partia ogólnokrajowa przestali istnieć po 1820 roku. W niektórych stanach (zwłaszcza Massachusetts) przetrwali dłużej jako siła lokalna.
Dlaczego Federaliści upadli?
Stygmat zdrady – Konwencja Hartford, niezależnie od rzeczywistych intencji, została przedstawiona jako zdrada w obliczu wroga.
Regionalizm – Federaliści stali się partią wyłącznie nowoanglielską, niezdolną do budowania koalicji ogólnokrajowych.
Demograficzna zmiana – ekspansja na Zachód tworzyła nowe stany, które głosowały na Demokratycznych Republikanów. Nowa Anglia traciła proporcjonalną reprezentację.
Ideologiczna przestarzałość – elitaryzm federalistyczny był coraz bardziej anachroniczny w społeczeństwie dążącym ku większej demokratyzacji.
Brak charyzmatycznych liderów – Hamilton nie żył (od 1804), Adams był starcem na emeryturze. Młodzi Federaliści (jak Daniel Webster) ostatecznie przeszli do innych formacji.
Koniec systemu pierwszopartyjnego:
Upadek Federalistów zakończył tzw. „First Party System" – okres rywalizacji Federaliści vs. Demokratyczni Republikanie (ok. 1792–1824). Przez następną dekadę Stany Zjednoczone były de facto jednopartyjne, co niektórzy celebrowali jako „erę dobrego samopoczucia", a inni – jako preludium do nowych podziałów.
4.3. Rozwój przemysłu – niespodziewane konsekwencje
Wojna 1812 roku, poprzedzona przez embargo i lata restrykcji handlowych, miała paradoksalnie pozytywny wpływ na rozwój amerykańskiego przemysłu.
Mechanizm:
Odcięcie od importu: Embargo (1807–1809), a potem blokada brytyjska (1812–1815) odcięły Stany Zjednoczone od brytyjskich towarów przemysłowych – tkanin, żelaza, wyrobów metalowych, maszyn.
Konieczność substytucji: Amerykanie musieli sami produkować to, czego nie mogli importować. Kapitał, który wcześniej inwestowano w handel, teraz płynął do manufaktur.
Protekcja de facto: Blokada i embargo działały jak stoprocentowe cło ochronne – zagraniczna konkurencja zniknęła.
Przemysł tekstylny:
Najbardziej spektakularny rozwój nastąpił w przemyśle bawełnianym:
Francis Cabot Lowell (1775–1817), kupiec z Bostonu, podczas podróży do Anglii (1810–1812) zapamiętał (lub zdobył plany) konstrukcję brytyjskich krosien mechanicznych – technologii, której eksport z Wielkiej Brytanii był surowo zakazany.
Po powrocie Lowell wraz z grupą inwestorów (tzw. Boston Associates) założył Boston Manufacturing Company (1813), budując pierwszą w Ameryce zintegrowaną fabrykę tekstylną w Waltham, Massachusetts. Fabryka ta jako pierwsza łączyła wszystkie etapy produkcji – od surowej bawełny do gotowej tkaniny – pod jednym dachem.
„Waltham-Lowell System" stał się modelem amerykańskiego przemysłu tekstylnego:
Mechanizacja wszystkich procesów.
Zatrudnianie młodych, niezamężnych kobiet z farmerskich rodzin („mill girls") jako tania siła robocza.
Budowa całych „miast fabrycznych" (company towns) – Lowell, Massachusetts (założone 1822) było pierwszym z nich.
Do 1815 roku w USA działało ok. 100 fabryk bawełnianych; do 1820 – ok. 250.
Inne gałęzie przemysłu:
Przemysł żelazny – huty rozwijały się w Pensylwanii i New Jersey.
Przemysł zbrojeniowy – armorie w Springfield (Massachusetts) i Harper's Ferry (Wirginia) doskonaliły techniki produkcji wymiennych części.
Stocznie – budowa okrętów wojennych i handlowych.
Lobbing na rzecz ceł ochronnych:
Po wojnie, gdy brytyjskie towary ponownie zalały rynek amerykański, nowo powstałe manufaktury domagały się ochrony. Wielka Brytania, chcąc zdusić amerykańską konkurencję w zarodku, celowo sprzedawała towary poniżej kosztów (dumping).
Taryfa z 1816 roku była pierwszą wyraźnie protekcjonistyczną taryfą w historii USA:
Cła na wyroby bawełniane i wełniane: 25%.
Cła na żelazo i inne wyroby przemysłowe: porównywalne.
Co ciekawe, taryfa ta była popierana przez obie sekcje – Północ dla ochrony fabryk, Południe dla nadziei na rozwój własnego przemysłu (nadzieje te się nie spełniły, ale jeszcze nie zdawano sobie z tego sprawy). Nawet John C. Calhoun, późniejszy champion wolnego handlu, w 1816 roku głosował za protekcjonizmem.
4.4. Infrastruktura i „American System"
Wojna 1812 ujawniła katastrofalny stan infrastruktury Stanów Zjednoczonych. Transport wojsk, zaopatrzenia i wiadomości był koszmarnie powolny i kosztowny.
Przykład: Wiadomość o pokoju gandawskim (podpisanym 24 grudnia) dotarła do Nowego Orleanu (gdzie 8 stycznia stoczono bitwę) dopiero w lutym – przez co zginęło 2 000 ludzi.
„American System" Henry'ego Claya:
Po wojnie Henry Clay sformułował program rozwoju narodowego, który nazwał „American System" – zintegrowany plan wzmocnienia gospodarczego kraju:
Taryfy ochronne – chroniące rodzimy przemysł przed zagraniczną konkurencją, jednocześnie generujące dochody federalne.
Drugi Bank Narodowy (est. 1816) – instytucja finansowa zapewniająca stabilną walutę i kredyt dla handlu i przemysłu.
Federalne finansowanie infrastruktury (internal improvements) – drogi, kanały, porty – budowane za pieniądze federalne dla integracji rynku wewnętrznego.
American System był częściowo realizowany w następnych dekadach, choć natrafiał na opór zwolenników ścisłej interpretacji konstytucji (w tym, ironicznie, Madisona, który wetował ustawy o drogach federalnych).
4.5. Relacje z Wielką Brytanią – długi pokój
Paradoksalnie, wojna 1812 roku poprawiła długoterminowe relacje amerykańsko-brytyjskie.
Dlaczego?
Obie strony udowodniły, że wojna jest kosztowna i bezcelowa – żadna nie może pokonać drugiej decydująco.
Wspólne interesy ekonomiczne (brytyjski kapitał, amerykańska bawełna) były silniejsze niż spory.
Wielka Brytania zaakceptowała (wreszcie) Stany Zjednoczone jako trwały, niepodległy naród, nie tymczasową aberrację.
Rush-Bagot Agreement (1817) – demilitaryzacja Wielkich Jezior; obie strony zgodziły się ograniczyć siły wojenne na jeziorach do minimum.
Convention of 1818 – ustalono granicę na 49. równoleżniku od Lake of the Woods do Gór Skalistych; wspólna okupacja terytorium Oregon (do późniejszego rozstrzygnięcia); prawa rybackie.
Od 1815 roku granica amerykańsko-kanadyjska jest niefortyfikowana – najdłuższa taka granica na świecie, symbol trwałego pokoju między dwoma narodami.
4.6. Los Indian – wielcy przegrani
Ludy tubylcze były największymi przegranymi wojny 1812 roku.
Konsekwencje:
Śmierć Tecumseha (1813) zakończyła ostatnią poważną próbę zjednoczonego oporu na północnym wschodzie.
Klęska Krików (1814) otworzyła Alabama i Missisipi dla białego osadnictwa.
Porzucenie przez Brytyjczyków: Traktat gandawski nie zawierał żadnych gwarancji dla Indian – mimo że Wielka Brytania początkowo domagała się neutralnego państwa indiańskiego. Brytyjczycy po prostu zdradzili swoich tubylczych sojuszników.
Utrata ziemi: W latach po wojnie Indianie z Północnego Zachodu i Południa utracili miliony akrów w serii wymuszonych traktatów.
Droga do Przesiedleń: Wojna 1812 była preludium do polityki Indian Removal lat 20. i 30. – przymusowych deportacji plemion wschodnich za Missisipi (Szlak Łez, etc.).
Symboliczne znaczenie:
Śmierć Tecumseha symbolizowała koniec możliwości koegzystencji – koniec nadziei na stabilną granicę między światem białym a indiańskim. Od 1815 roku ekspansja była nieunikniona, a plemiona wschodnie skazane na wypędzenie lub asymilację.
5. PODSUMOWANIE: ZNACZENIE WOJNY 1812
5.1. Wojna bez zwycięzców?
Militarnie i dyplomatycznie, wojna 1812 roku zakończyła się remisem:
USA nie zdobyły Kanady ani nie wyegzekwowały praw morskich.
Wielka Brytania nie uzyskała korekt granicznych ani państwa indiańskiego.
Status quo ante bellum.
5.2. Ale psychologicznie – amerykańskie zwycięstwo
Dla Amerykanów, wojna stała się „drugą wojną o niepodległość" – potwierdzeniem, że Stany Zjednoczone są trwałym, niepodległym narodem, zdolnym do obrony przed największą potęgą świata.
Selektywna pamięć zachowała zwycięstwa: Lake Erie, New Orleans, Constitution. Katastrofy zostały zminimalizowane lub zapomniane.
5.3. Konsekwencje strukturalne
Nacjonalizm: fala patriotyzmu, która kształtowała politykę następnych dekad.
Upadek Federalistów: koniec pierwszego systemu partyjnego, jedna-partyjna era.
Industrializacja: początek amerykańskiej rewolucji przemysłowej.
Zagłada Indian: koniec zorganizowanego oporu wschodnich plemion.
Stabilizacja granicy kanadyjskiej: początek 200 lat pokoju.
5.4. Bohaterowie i legendy
Wojna dała narodowi bohaterów, którzy zdominują politykę przyszłości:
Andrew Jackson – prezydent (1829–1837)
William Henry Harrison – prezydent (1841)
Winfield Scott – dominująca postać wojskowa przez 40 lat
I symbole, które trwają do dziś:
The Star-Spangled Banner
Old Ironsides
Uncle Sam
Wojna 1812 roku była, jak zauważył jeden historyk, „wojną, której nikt nie chciał, którą nikt nie wygrał, ale która zmieniła wszystko". Zamknęła erę amerykańskiej zależności od Europy i otworzyła erę kontynentalnej ekspansji, nacjonalistycznej pewności siebie i rosnącego napięcia między Północą a Południem, które ostatecznie eksploduje pół wieku później.